Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

W czasie zwiedzania Watykanu czujności nigdy dość...

W czasie zwiedzania Watykanu czujności nigdy dość...
Watykan - przypominają siły porządkowe - należy zwiedzać zachowując wyjątkową czujność. Na głowie kapelusz od słońca, a głowa na karku. (Fot. Thinkstock)
Turyści przybywający w sierpniu do Watykanu muszą przygotować się na tłumy i pułapki zastawiane na nich przez osoby oferujące różne usługi. Nie brak wśród nich oszustów. Gdy podziwia się bazylikę i plac świętego Piotra trzeba zachować wyjątkową czujność.
Reklama

Tysiące ludzi i chaos - tak w sierpniowe upalne dni wygląda prowadząca do Watykanu via Conciliazione i pobliskie ulice oraz rejon Muzeów Watykańskich, "szturmowanych" przez przybyszów z całego świata.

Turyści i pielgrzymi, którzy zmierzają w kierunku placu i bazyliki muszą przedzierać się wśród dziesiątek obnośnych sprzedawców pamiątek, dewocjonaliów oraz podrabianych artykułów znanych marek. Wielu z nich jest nadzwyczaj natarczywych. Często też w zwartych grupach i z towarem pod pachą uciekają przed funkcjonariuszami policji, straży miejskiej i Gwardii Finansowej, którzy zwalczają proceder nielegalnego handlu. W takich momentach lepiej nie stać uciekającym na drodze; zdarzały się już sytuacje przypadkowego poturbowania przechodniów przez chowających się przed siłami porządkowymi handlarzy.

Wielu jest też kieszonkowców, o czym również należy zawsze pamiętać.

Im bliżej Watykanu, tym więcej kręci się tam osób w odblaskowych kamizelkach i z identyfikatorami oraz napisami "staff" i "Watykan" na koszulkach. Bardzo często są to cudzoziemcy, zwracający się do turystów w ich językach: po angielsku, rosyjsku, hiszpańsku, także po polsku.

Również na tych osobników trzeba szczególnie uważać i nie dać się nabrać na napisy i identyfikatory, sugerujące, że są to oficjalni reprezentanci Watykanu. Pracują oni bowiem dla agencji turystycznych- legalnych i nie- a nazywanych potocznie "saltafila", czyli "omiń kolejkę".

Zwłaszcza w okolicach kolumnady przy placu św. Piotra oferują sprzedaż biletów do Muzeów Watykańskich bez konieczności stania w długim ogonku, jaki często ciągnie się wzdłuż murów. Bilety przez nich sprzedawane są znacznie droższe. Lepiej planując podróż do Rzymu zarezerwować zwiedzanie na oficjalnej internetowej stronie Muzeów , a nie kupować bilety, które - co też się zdarza - mogą być nieważne i podrabiane.

Można też natknąć się na oszustów oferujących odpłatnie karty wstępu do bazyliki czy nawet na audiencję generalną papieża Franciszka. Żerują oni na niewiedzy cudzoziemców, którzy nie mają świadomości tego, że nie płaci się za wejście do bazyliki, a karty na audiencje są zawsze i wyłącznie bezpłatne, o czym często przypominał Watykan w reakcji na doniesienia o kolejnych takich oszustwach.

Nadzwyczajne , podwyższone środki bezpieczeństwa oraz kontrole, obowiązujące od dawna w rejonie Watykanu w związku z zagrożeniem terrorystycznym i zwiększona obecność policji niekiedy nie zapobiegają incydentom, wywoływanym przez tych, którzy chcą zarobić na masowej obecności pielgrzymów.

W tych dniach włoska prasa poinformowała o zakończonej interwencją policji gwałtownej awanturze i bójce tuż koło Muzeów Watykańskich między kilkoma sprzedawcami biletów bez kolejki. O turystów walczyli tam imigranci z Peru i Argentyny. Do szpitala z obrażeniami trafiło trzech z nich oraz policjant, który także ucierpiał próbując rozdzielić uczestników bójki.

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 16.11.2018
GBP 4.847 złEUR 4.295 złUSD 3.788 złCHF 3.761 zł

Sport


Reklama