Menu

Obgryzanie paznokci i prokrastynacja wynikają z instynktów przetrwania!

Obgryzanie paznokci i prokrastynacja wynikają z instynktów przetrwania!
Obgryzanie paznokci jest charakterystyczne głównie dla osób doświadczających stresu, napięcia, lęku i nudy, działając jako mechanizm radzenia sobie z emocjami. (Fot. Getty Images)
Obgryzanie paznokci, prokrastynacja i inne zachowania autosabotażowe nie są oznakami słabości, lecz efektem ewolucyjnych mechanizmów obronnych mózgu - wynika z analizy psychologa dr. Charliego Heriot-Maitlanda.

Mózg bowiem, jak wyjaśnił psycholog - autor książki "Controlled Explosions in Mental Health" - woli ponosić niewielkie, kontrolowane szkody, niż ryzykować konfrontację z nieprzewidywalnymi zagrożeniami emocjonalnymi, takimi jak odrzucenie, porażka czy wstyd.

Zachowania autoagresywne i autosabotażowe, od skubania skóry i obgryzania paznokci, przez nadmierną samokrytykę i perfekcjonizm, aż po unikanie relacji czy prokrastynację, mają źródło w mechanizmach przetrwania wykształconych w toku ewolucji.

Choć z pozoru wydają się nieracjonalne i szkodliwe - mózg traktuje je jako formę ochrony przed większym zagrożeniem. Przykładowo odkładanie rozpoczęcia projektu przynosi krótkotrwałą szkodę, ale jednocześnie może chronić przed porażką lub odrzuceniem.

Prokrastynacja, czyli nieuzasadnione odkładanie zadań na później, jest charakterystyczna dla osób zmagających się z lękiem przed porażką, perfekcjonizmem, niską samooceną i brakiem motywacji. (Fot. Getty Images)

"Nasz mózg jest przede wszystkim maszyną przetrwania. Nie został zaprogramowany po to, by maksymalizować szczęście, ale by utrzymać nas przy życiu. Potrzebuje przewidywalności i nie toleruje nagłych zagrożeń" - wyjaśnił dr Heriot-Maitland.

Jak podkreślił, najbardziej obciążającym stanem dla człowieka jest narażenie na nieprzewidywalne zagrożenie. W takich sytuacjach mózg uruchamia znane już mechanizmy obronne, które zwiększają poczucie kontroli.

W praktyce oznacza to, że mózg woli reagować na fałszywe alarmy, niż ryzykować przeoczenie realnego niebezpieczeństwa. Współcześnie prowadzi to do sytuacji, w których ludzie reagują na potencjalne zagrożenia emocjonalne, takie jak porażka, krytyka czy odrzucenie, nawet jeśli nie ma przesłanek, że rzeczywiście one wystąpią.

Autosabotaż to mechanizm psychologiczny, w którym świadomie lub nieświadomie utrudniamy sobie osiągnięcie celów, dobrostanu czy sukcesu, działając wbrew własnym interesom, często z powodu lęku, niskiej samooceny lub potrzeby ochrony przed rozczarowaniem. (Fot. Getty Images)

Wśród najczęstszych zachowań autosabotażowych, o których opowiada autor w swojej książce, znalazły się prokrastynacja, perfekcjonizm i pesymizm. Choć ich mechanizmy są różne - wszystkie służą unikaniu porażki.

Częstą formą autosabotażu jest samokrytyka. Może mieć postać ciągłego poprawiania się lub obwiniania, ale w obu przypadkach ma przywracać poczucie kontroli.

Heriot-Maitland wytłumaczył, że w sytuacjach stresowych nasz system reagowania na zagrożenie przejmuje wyższe funkcje poznawcze, takie jak wyobraźnia i rozumowanie, wskutek czego zaczynają się one koncentrować na negatywnych scenariuszach i przewidywaniach. Pułapka polega na tym, że zachowania autosabotażowe często są samospełniającą się przepowiednią.

Samokrytyka to zdolność do obiektywnej oceny siebie, swoich działań, myśli i emocji, która może prowadzić do rozwoju, ale staje się problemem, gdy przeradza się w destrukcyjny osąd, niską samoocenę i ciągłe poczucie winy. (Fot. Getty Images)

"Jeśli uważamy, że nie jesteśmy w czymś dobrzy, przestajemy się starać, a to faktycznie pogarsza nasze wyniki. Jeśli unikamy kogoś z obawy przed odrzuceniem, sami uniemożliwiamy powstanie relacji" - wymienił.

Zdaniem autora, samo uświadomienie sobie szkodliwości zachowań autosabotażowych nie wystarcza, by je zmienić. Kluczowe jest zrozumienie ich funkcji ochronnej, zamiast prób eliminowania ich za wszelką cenę.

Skuteczne interwencje psychologiczne powinny koncentrować się na przepracowaniu leżącego u ich podstaw bólu emocjonalnego. Proces ten wymaga stworzenia poczucia bezpieczeństwa wobec trudnych emocji oraz przeżycia żalu po niezaspokojonej lub odrzuconej potrzebie. Nie można wciąż się krytykować, ale skupić się na samowspółczuciu.

"Wykorzystanie neuroplastyczności mózgu do kształtowania mniej szkodliwych nawyków wymaga czasu, wysiłku i intencjonalności" - zaznaczył psycholog.

Jak podsumował, kluczowe jest znalezienie równowagi między rozpoznaniem ochronnej roli tych zachowań a ograniczeniem szkód, jakie powodują. "Nie chcemy z nimi walczyć, ale nie chcemy też pozwolić, by kontrolowały i sabotowały nasze życie. Wybór istnieje" - podsumował.

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel się opinią.
Dodaj komentarz

Waluty


Kurs NBP z dnia 30.09.2025
GBP 4.8830 złEUR 4.2692 złUSD 3.6315 złCHF 4.5616 zł

Sport