Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Znana modelka ujawniła prawdę o swoim małżeństwie

Znana modelka ujawniła prawdę o swoim małżeństwie
Modelka z mężem i z synami w 2006 r. (Fot. Getty Images)
Ukazała się książka, której autorką jest jedna z bardziej znanych modelek, Paulina Porizkova. Autobiografia zatytułowana 'No Filter: The Good, the Bad, and the Beautiful' prezentuje dalece mniej znaną prawdę o jej życiu, małżeństwie, pracy, codzieności, które wielu wydawały się magiczne. Wydawały, bo w gruncie rzeczy bliższe było koszmarowi...
Reklama
Reklama

"The New York Times" opisał wspomnienia modelki jako przenikliwe, pełne żalu, niepokoju i nadziei. I jak wskazuje tytuł: bez filtra. To opowieść o miłości, stracie, starzeniu się i odzyskiwaniu pewności siebie.

To historia pochodzącej z dawnej Czechosłowacji modelki, która już jako 19-latka spełniła swoje marzenia. Nie dość, że zarabiała krocie, jej twarz reklamowała produkty Estee Lauder, to jeszcze gdy wystąpiła w teledysku do piosenki z 1984 r. "Drive" zespołu The Cars - poznała i rozkochała w sobie lidera grupy, wówczas 40-letniego Rica Ocaseka.

Miłość jak z bajki? Raczej złota klatka. W swoich wspomnieniach modelka opisała męża jako kontrolującego, zaborczego i chorobliwie zazdrosnego partnera, dla którego jednak była w stanie wiele poświęcić. Tyle że niepotrzebnie.

"Porzuciłam swoich przyjaciół" - przyznała. "Ric wpadał w szał zazdrości. Dlatego przestałam występować w sesjach, w których towarzyszyli mi modele, przestałam pracować w weekendy, w które i on nie pracował. Stał się całym moim światem, całym moim wszechświatem. Tego zawsze chciałam, być tak ważna, uwielbiana" – wspomina na kartach książki.

Z fragmentów publikacji cytowanych przez Page Six wynika, że z czasem zauważyła, jak bardzo ograniczający był to związek. Mimo to wciąż w nim trwała. Dopiero w 2019 roku, po 30 latach wspólnego życia, małżonkowie ogłosili separację. Choć każde z nich spotykało się z kimś innym, dalej mieszkali razem, wychowując wspólnie dwóch synów.

"Choć nie byliśmy mężem i żoną, wciąż byliśmy rodziną. Ja miałam chłopaka, on spotykał się z innymi kobietami. W tamtym czasie myślałam o nas jak o parze przyjaciół" – tłumaczy tę osobliwą relację modelka, która nie opuściła Ocaseka także w chorobie. To ona zajmowała się nim po operacji serca i to ona jako pierwsza znalazła w domu jego ciało.

Paulina z nieżyjącym już mężem, zdjęcie z r. 1990. (Fot. Getty Images)

Szok, którego doznała po śmierci męża, ustąpił miejsca jeszcze większemu zaskoczeniu, gdy modelka dowiedziała się, że na kilka tygodni przed operacją Ocasek zmienił testament – wydziedziczył dwóch najstarszych synów z pierwszego małżeństwa i Porizkovą. Swoją decyzję uzasadnił toczącym się rozwodem i tym, że został przez nią porzucony.

"Żałoba i zdrada to różne emocje, ale leżą po tej samej, ciemnej stronie. Doświadczenie obu tych emocji w tym samym czasie, jest jak fatalne zatrucie pokarmowe" – obrazowo opisała.

W wieku 54 lat znalazła się w punkcie wyjścia - bez pracy, walcząca o pieniądze, samotna. Pocieszenia szukała w mediach społecznościowych, publikowała zapłakane zdjęcia i szczere wpisy, które nie wszystkim przypadły do gustu.

"Zmagałam się z żalem, zdradą, traumą i złamanym sercem. Potrzebowałam empatii, współczucia. Przygniatała mnie samotność, izolacja. Moje zapłakane selfie i smutne posty były niczym list w butelce, który wyrzuciłam w nadziei, że zostanę wysłuchana" – wytłumaczyła.

Czas pokaże, z jaką reakcją spotkają się jej wspomnienia. 

Komentarze
Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 30.11.2022
GBP 5.4151 złEUR 4.6684 złUSD 4.5066 złCHF 4.7421 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama