Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Refleksje skandalisty Charliego Sheena

Refleksje skandalisty Charliego Sheena
54-letni Sheen zdaje sobie sprawę z chaosu w swoim życiu... (Fot. Getty Images)
Charlie Sheen pracował równie ciężko na miano gwiazdy, jak i opinię naczelnego skandalisty Hollywood. Przyznaje, że dziś rolą, na której się koncertuje, jest bycie dojrzałym i odpowiedzialnym i czasami niesamowitym.
Reklama

Po latach skandali, sowicie zakrapianych alkoholem, w jednym z ostatnich wywiadów Charlie Sheen przyznał, że jest na odwyku i od ponad roku nie pije. "Nie jestem wystarczająco odpowiedzialny, aby móc spełnić podstawowe potrzeby moich dzieci" - to była jedna z najbardziej otrzeźwiających myśli.

"Do dziś nie jestem pewien, jak stworzyłem taki chaos" - przyznaje.

Mając osiem lat trafił na ekran w filmie "Badlands" u boku ojca, z którym ponownie pojawił się na małym ekranie jako dziewięciolatek w dramacie telewizyjnym NBC "Egzekucja szeregowego Slovika". Karierę na dużym ekranie rozpoczął od udziału w dramacie sensacyjnym "Czerwony świt", a jego pozycję w amerykańskim kinie zapewniła rola szeregowego Chrisa Taylora, idealisty i pragmatyka w dramacie wojennym Olivera Stone’a "Pluton".

Za postać Charliego Harpera w sitcomie „Dwóch i pół" był dwukrotnie nominowany do nagrody Emmy i dwukrotnie do nagrody Złotego Globu.

W swoim ostatnim wywiadzie przyznał, że czuje się zupełnie inną osobą, wciąż chodzi na terapię. (Fot. Getty Images)

Jeden z najlepiej opłacanych aktorów telewizyjnych roztrwonił swoją popularność i szczęście. Gdy w 2015 roku ujawnił, że jest nosicielem wirusa HIV, przyznał, że wreszcie poczuł ulgę. Zapytany o to, czego żałuje, przyznał, że "powinien wcześniej odejść z serialu Dwóch i pół".

Przyznaje, że tęskni za graniem, ale dziś, mimo niezaprzeczalnego talentu, postrzegany jest jako skandalista, obiekt plotek - zła sława okazuje się bardziej uciążliwa i dotkliwa niż ta przemijająca.

W swoim ostatnim wywiadzie przyznał, że czuje się zupełnie inną osobą, wciąż chodzi na terapię. "Pozostało mi tylko coś katastrofalnego..." - tak mówi o latach uzależnienia. "Za każdym razem, gdy byłem trzeźwy, był to wynik odwyku, terapii, detoksu. Tym razem, ostatnim razem, nie mogłem pojechać z moją córką na jej umówione spotkanie, musiałem prosić przyjaciela, żeby ją zawiózł" - wspomina.

 

Komentarze


Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 13.09.2019
GBP 4.870 złEUR 4.340 złUSD 3.912 złCHF 3.961 zł

Sport


Reklama