Menu

Doskwierają ci nieprzyjemne uczucia? Pomoże ci częstsze patrzenie w lustro

Doskwierają ci nieprzyjemne uczucia? Pomoże ci częstsze patrzenie w lustro
Kim jesteś, jak się czujesz, gdy patrzysz w lustro?... (Fot. Getty Images)
Nie, nie ma to nic wspólnego z narcyzmem. Badania dowodzą, że aby uporać się z lękiem i poczuciem osamotnienia, powinniśmy jak najczęściej przyglądać się swojemu odbiciu w lustrze. To pomoże nam skonfrontować się ze swoimi emocjami i lepiej je zrozumieć.
Reklama

Życie w izolacji nie sprzyja zdrowiu – tak fizycznemu, jak psychicznemu. To ostatnie cierpi głównie przez brak kontaktu z ludźmi. Choć spotkania ze znajomymi i współpracownikami zastępują nam wideokonferencje, jest to w istocie marne zastępstwo, które w dodatku może potęgować negatywne odczucia.

Dlaczego? Rozmawiając na wideoczacie musimy nieustannie wpatrywać się w widoczną na ekranie komputera lub laptopa, powiększoną niczym pod mikroskopem, własną twarz. Dla wielu z nas to źródło stresu – zwłaszcza, jeśli nie wyglądamy tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Nie dziwi zatem, że przeglądanie się w lustrze nie należy obecnie do naszych ulubionych czynności. Uczeni przekonują tymczasem, że może mieć ono paradoksalnie zbawienny wpływ na nasz nastrój.

"Wideorozmowy, do których w pewnym sensie zostaliśmy zmuszeni, bywają wyczerpujące dla psychiki. Jeśli odwrócimy wzrok, zaczniemy ziewać lub na naszej twarzy pojawi się grymas, wszyscy to natychmiast zauważą. My także. Spotkania twarzą w twarz rzadko wywołują tę świadomość bycia nieustannie obserwowanym, w takiej skali. Nie wymagają też, byśmy ciągle widzieli swoją twarz w tle" – tłumaczy na łamach Psychology Today profesor psychologii w Barnard College of Columbia University, Tara Well.

Tu nie chodzi o narcyzm - zapewniają psychologowie. (Fot. Getty Images)

Zaskakującym antidotum na stres związany z tą nienaturalną ekspozycją swojej twarzy jest częste przeglądanie się w lustrze. "Jeśli uważasz, że spojrzenie w lustro zwiększa dyskomfort, masz rację. Ale robienie czegoś przeciwnego do tego, co sprawia, że czujesz się komfortowo, może mieć realne korzyści" – zaznacza ekspertka.

Well przekonuje, że przyglądanie się swojemu odbiciu może zwalczyć lęk, niepokój i poczucie osamotnienia, które towarzyszą nam obecnie w związku z izolacją. Potwierdzają to jej badania, w ramach których uczestnicy przez 10 minut siedzieli przed lustrem, nie otrzymując żadnych konkretnych instrukcji. Ich jedynym zadaniem było "przebywanie z samym sobą", doświadczanie emocji, które się pojawią. Eksperyment ten bazował na głównych zasadach technik medytacyjnych – chodziło w nim o to, by uczestnicy skupili się na tym, co w danym momencie czują. "Konfrontując się ze swoim wizerunkiem stajemy się bardziej świadomi własnego dyskomfortu i emocji" – wyjaśnia psycholożka.

Uczona przytacza przykład jednej z biorących udział w badaniu kobiet. Przyglądanie się swojemu odbiciu w lustrze wywoływało u niej tak duży niepokój, że nie była w stanie wytrzymać w skupieniu choćby 10 minut. Nieustannie zerkała na telefon, wierciła się, sięgała do torebki. Poprawiała włosy i ubranie, by wyglądać lepiej.

Oglądanie swojego odbicia to swoista autoanaliza. (Fot. Getty Images)

"Podczas interakcji twarzą w twarz uczymy się pokazywać i regulować nasze emocje dzięki informacjom zwrotnym, które otrzymujemy. Co więc się dzieje, gdy mamy bezpośredni kontakt z samym sobą? Po pierwsze, często uzewnętrznia się to, co dzieje się w nas. W przypadku Carly, uczestniczki mojego badania, lustro odzwierciedlało jej dyskomfort i niecierpliwość. Im częściej patrzyła na siebie, tym bardziej czuła się nieswojo" – wyjaśnia Well.

Dlaczego więc mielibyśmy narażać się na ów dyskomfort i mimo nieprzyjemnych doznań częściej patrzeć w lustro? Bo, jak przekonuje Well, w ten sposób możemy dotrzeć do tłumionych emocji, które, choć nie są dopuszczane do głosu, rzutują na naszą samoocenę i jakość życia.

"Ucząc się tej swoistej lustrzanej medytacji, Carly dotarła do genezy wielu swoich problemów. Odkryła, że całe życie ignorowała swoje rzeczywiste potrzeby, starając się sprostać oczekiwaniom innych. Gdy odczuwała cierpienie, natychmiast je negowała, nie przepracowując trudnych emocji. Patrzenie na swoją twarz w dłuższej perspektywie działa oczyszczająco – zwiększa empatię względem siebie" – tłumaczy psycholożka.

Panowie podczas golenia moga mieć różne przemyślenia... (Fot. Getty Images)

I dodaje, że równie cenną praktyką jest mówienie do lustra. "Badania wykazały, że może to osłabić szkodliwy wpływ naszego tzw. wewnętrznego krytyka. Uczestnicy, którzy mówili pokrzepiające słowa patrząc w lustro, zgłaszali wyższy poziom kojących, pozytywnych emocji w porównaniu do osób, które wypowiadały te same słowa nie przyglądając się sobie w lustrze. Pamiętajmy, że nasze poczucie siebie jest nierozerwalnie związane z naszą twarzą. Patrzenie na nią może głęboko wpłynąć na psychofizjologię, a w efekcie zmniejszyć cierpienie" – konkluduje. 

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Najnowsze wiadomości

Waluty


Kurs NBP z dnia 23.10.2020
GBP 5.061 złEUR 4.577 złUSD 3.866 złCHF 4.273 zł

Sport


Sport

Reklama