Menu

Bruce Springsteen nie trafi do więzienia za jazdę pod wpływem

Bruce Springsteen nie trafi do więzienia za jazdę pod wpływem
Bruce, nie dawaj złego przykładu swoim fanom... (Fot. PAP/EPA)
Gwiazdor rocka, któremu w listopadzie ubiegłego roku postawiono zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym, lekkomyślnej jazdy i spożywania alkoholu w miejscu niedozwolonym, stanął przed sądem. Dwóch pierwszych zarzutów mu nie udowodniono. Za trzecie przewinienie dostał 500 dolarów grzywny.
Reklama

Według "Asbury Park Press", lokalnego dziennika z New Jersey - czyli stanu, w którym mieszka Springsteen, artyście groziła kara pozbawienia wolności od 30 dni do sześciu miesięcy oraz grzywna w wysokości 5 tys. dolarów. Podczas przesłuchania w Sądzie Rejonowym New Jersey (United States District Court of New Jersey), rockman przyznał się jedynie do wychylenia dwóch "małych" kieliszków tequili. Zeznał, że miało to miejsce 14 listopada około godziny 16:00 niedaleko latarni morskiej na atlantyckiej mierzei Sandy Hook - części parku narodowego Gateway National Recreation Area. Boss oświadczył też, że był świadomy, że na tym terenie obowiązuje zakaz spożywania alkoholu.

Sędzia Anthony R. Mautone nałożył na Springsteena grzywnę w wysokości 500 dolarów i nakazał mu pokryć koszty sądowe - 40 dolarów.). Gdy zapytał artystę, ile czasu potrzebuje na zapłacenie grzywny, ten odpowiedział z uśmiechem: "Myślę, że mogę zapłacić od razu". Na tym sprawa się zakończyła, bo Springsteenowi nie udowodniono dwóch najpoważniejszych zarzutów, postawionych po słynnej już interwencji strażnika parku - R.L. Hayesa. Funkcjonariusz raportował, że widział, jak rockman po wypiciu kieliszka tequili wsiadł na swój czerwono-srebrny motocykl Triumph i uruchomił silnik. Powiedział więc muzykowi, że spożywanie alkoholu w parku jest zabronione i zapytał go, czy zamierza odjechać. Springsteen potwierdził, że zamierza odjechać, a wypił jedynie dwa kieliszki tequili w ciągu ostatnich 20 minut.

Hayes nie odpuścił, bo zauważył pustą butelkę po tequili Patron, a od Springsteena - jak zanotował - "mocno było czuć alkohol", muzyk miał też "szkliste oczy". Strażnik utrzymywał też, że Boss nie zdał podstawowego sprawdzianu trzeźwości (test ruchu gałek ocznych, przejście po linii prostej z nawrotem oraz stanie na jednej nodze) oraz że początkowo odmówił poddania się badaniu alkomatem. W trakcie dzisiejszej rozprawy okazało się, że Boss ostatecznie został zbadany alkomatem. Fakt, że nie od razu, ale odbyło się to w dniu incydentu i w miejscu pracy strażnika. Test ten wykazał dozwoloną u kierowcy zawartość alkoholu w organizmie, czyli 0,02 proc (w New Jersey granicą jest 0,08 proc.).

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel się opinią.
Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 20.04.2021
GBP 5.2755 złEUR 4.5541 złUSD 3.7737 złCHF 4.1257 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama