Mediolan pokaże skarby kultury związane z postacią Leonarda da Vinci
Z okazji igrzysk stolica Lombardii pokaże swoje najskrytsze skarby kultury - podkreśliła włoska agencja ANSA.
Władze miejskie zapowiedziały całą serię wystaw sztuki dawnej i współczesnej oraz wydarzeń kulturalnych, które będą towarzyszyć zawodom sportowym z udziałem tysięcy kibiców z całego świata.
Od 7 lutego do 14 marca przewidziano nadzwyczajne otwarcie Sali delle Asse na mediolańskim Zamku Sforzów, jednej z najsłynniejszych i najbardziej fascynujących z powodu tajemnic, jakie kryje. Udostępniona ona zostanie w trakcie renowacji.
W tej sali, znajdującej się w północnej wieży zamku, Leonardo da Vinci pracował latach 1497–1499, tworząc słynne dekoracje iluzjonistyczne z motywami morwowych drzew. Zlecił mu je książę miasta Ludwik Sforza.
Jednak burzliwe losy księcia Ludwika i artysty nie pozwoliły na ukończenie projektu. W 1499 roku Francuzi najechali Mediolan, a książę został obalony i trafił do niewoli. Po upadku swojego mecenasa Leonardo da Vinci musiał opuścić miasto i szukać pracy gdzie indziej.
Z czasem w zamku powstały koszary, a sala Leonarda da Vinci została przekształcona w stajnię dla koni i pokryta wapienną zaprawą.
Rozpoczęta pod koniec XIX wieku renowacja Zamku Sforzów objęła również salę Leonarda i to właśnie wtedy, jak się przypomina, dokonano w niej wielu zaskakujących odkryć, począwszy od monochromu przedstawiającego korzenie między skałami. Ten bardzo finezyjny rysunek przypisano genialnemu artyście.
W 2006 roku zaczęto badania historycznej sali, a siedem lat później jej renowację. Prace polegały na zabezpieczeniu monochromu Leonarda da Vinci oraz badaniach ścian, które pozwoliły odkryć wstępne szkice.
W 2015 roku, gdy w Mediolanie trwała światowa wystawa Expo, sala została czasowo otwarta. Odwiedziło ją wtedy około 350 tysięcy osób.
Obecnie znów będzie można wejść do sali Leonarda da Vinci, gdzie trwa oczyszczanie fresków z soli i zabrudzeń.
W czasie jej otwarcia można będzie wejść w małych grupach na rusztowania na wysokości 10,5 metra, by z bliska zobaczyć freski. Każdy zwiedzający będzie musiał założyć kask ochronny. Jak zapowiedziano, ten niezwykły przywilej spotka około 1700 osób.
Obowiązkowa jest rezerwacja na stronie adartem.it.





























