Hiszpania: Rząd przyjął przepisy umożliwiające legalizację pobytu ok. 500 tys. imigrantów
"Dzisiaj ponownie czuję dumę z bycia Hiszpanem" – napisał wczoraj na X premier Hiszpanii Pedro Sanchez, który przebywa z oficjalną wizytą w Chinach. "Uznajemy prawa, ale wymagamy również wypełniania obowiązków" – dodał szef rządu, nazywając wtorkową decyzję "aktem sprawiedliwości i konieczności".
Zmiany otwierają drogą dla około 0,5 mln osób do uregulowania statusu w Hiszpanii. Wnioskodawcy będą musieli przedstawić dowód, że przebywają w kraju co najmniej od pięciu miesięcy i nie są karani.
Rząd Sancheza, który popiera kontrolowaną imigrację, podkreśla, że legalizacja pobytu pomoże hiszpańskiej gospodarce, wzmocni system ubezpieczeń społecznych, a także poprawi ściągalność podatków i ograniczy szarą strefę. Wielu imigrantów z Ameryki Południowej czy Afryki pracuje w kluczowych sektorach, takich jak rolnictwo czy turystyka.
Jak zauważył portal publicznego nadawcy RTVE, instytucje międzynarodowe są zgodne co do tego, że Hiszpania potrzebuje napływu nawet do 250 tys. migrantów rocznie do 2050 r., aby utrzymać państwo opiekuńcze i złagodzić skutki starzenia się społeczeństwa.
Przyjęte przez rząd przepisy w formie zmiany rozporządzenia wykonawczego do ustawy o cudzoziemcach pozwalają uniknąć głosowania nad nimi w parlamencie, gdzie koalicja rządząca nie ma stabilnej większości. Rząd uzasadnił wybór tej drogi "pilną potrzebą społeczną".
Opozycja, w tym skrajnie prawicowa partia Vox, krytykuje decyzję. "Hiszpanie nie wyrazili na to zgody" – napisał na X lider partii Santiago Abascal, oskarżając zarówno Hiszpańską Socjalistyczną Partię Robotniczą (PSOE) Sancheza, jak i opozycyjną Partię Ludową (PP) o "wpuszczenie imigrantów wbrew prawom i interesom" Hiszpanii.
Jak poinformował dziennik "El Pais", pracownicy urzędów migracyjnych w całej Hiszpanii zapowiedzieli na przyszły tydzień strajk, skarżąc się na warunki pracy i nieprzygotowanie systemów krajowych na obsługę kilkuset tysięcy wniosków w krótkim czasie.
To nie pierwszy raz, kiedy Hiszpania umożliwia nielegalnym imigrantom uregulowanie swojego statusu; od czasu wprowadzenia demokracji było siedem takich procesów. Ostatnia legalizacja na dużą skalę, obejmująca ponad 575 tys. osób, odbyła się w 2005 r., kiedy premierem był socjalista Jose Luis Rodriguez Zapatero.
Przeprowadzały je także rządy prawicowe; dwie legalizacje w 2000 i 2001 r. nastąpiły za rządów Jose Marii Aznara i objęły 0,5 mln migrantów.