Książę Harry był ostrzegany przez samą królową, jeśli chodzi o związek z Meghan
Z nowej książki autorstwa Hugo Vickersa, zatytułowanej "Queen Elizabeth II", dowiadujemy się, że monarchini zasugerowała Harry’emu, by poczekał rok przed zawarciem małżeństwa.
Książka ukaże się w przyszłym miesiącu, zbiegając się z setnymi urodzinami zmarłej królowej. Autor twierdzi w niej, że pojawienie się Meghan stanowiło punkt zwrotny dla zmarłej monarchini i dla królewskich tradycji, które od dawna podtrzymywała. Vickers wyjaśnia, że królowa zachęcała Harry'ego do rozważnego podejścia do związku i spowolnienia jego tempa.
"Królowa zasugerowała, aby Harry poczekał rok. Nie posłuchał jej rady. Zamiast tego, jak wiemy, ślub odbył się nieco ponad sześć miesięcy po zaręczynach pary" - pisze Vickers.
Elżbieta II nie była jedyną osobą, która biła na alarm w związku z tempem, w jakim rozwijał się związek Harry'ego i Meghan. Wujek księcia Sussex, hrabia Charles Spencer, został podobno poproszony przez księcia Williama o rozmowę z siostrzeńcem na temat tempa, w jakim wszystko się rozwijało.
Trzykrotnie żonaty Spencer ostrzegł Harry'ego, aby uważał na pośpiech w małżeństwie. Jego rada wywołała jednak gorzką reakcję.
Jak zaznacza Tom Bower w swojej książce "Revenge: Meghan, Harry and the War Between the Windsors", Harry później narzekał na trudności, jakie napotkał podczas wprowadzania Meghan do rodziny królewskiej.
(Fot. Getty Images)
Jak donosi brytyjska prasa, przyszłość rodziny królewskiej koncentruje się obecnie na księciu Williamie i jego dzieciach, które mają odegrać kluczową rolę w nowej, odchudzonej strukturze rodu.





























