Menu

Sylvester Stallone zapewnia, że dziś jest zdecydowanie lepszym aktorem...

Sylvester Stallone zapewnia, że dziś jest zdecydowanie lepszym aktorem...
Aktor docenia, że wraz z wiekiem dojrzał także jako aktor... (Fot. PAP/EPA)
W rozmowie z magazynem 'Esquire' jeden z najsłynniejszych mięśniaków w Hollywood przyznał, że na początku swojej kariery nie skupiał się zanadto na warsztacie, liczyły się jedynie 'zaklepane' role. Ale za to dziś, jak stwierdził skromnie, jest już dużo lepszym aktorem...
Reklama

"Jestem w takim wieku, że każdy film traktuję tak, jakby to był mój ostatni strzał. Dlatego staram się skierować go we właściwym kierunku i ciężko nad tym pracować. Nie zawsze tak było" – przyznał w rozmowie z "Esquire" Stallone. To podejście jego zdaniem sprawia, że dziś jest znacznie lepszym aktorem niż wtedy, gdy otrzymał nominację do Oscara za rolę w filmie "Rocky".

"Kiedy się starzejesz, stajesz się lepszy. Masz trochę więcej mądrości, możesz odpuścić pewne rzeczy. Może pamięć nieco szwankuje, ale z czasem twoje emocje nabierają większej wagi. Spójrz na moją twarz. Ona żyje. To widać w występach, zmarszczki pozwalają tchnąć nieco więcej powagi w każde wypowiadane słowo. Myślę, że dziś jestem lepszy niż kiedykolwiek, jestem bardziej zrelaksowany, rozumiem jak to działa, nie marnuję swoich możliwości" – zapewnił aktor.

Stallone wyznał też, że dziś, wspominając swoich idoli z początków kariery, stara się być dla młodszych aktorów jak przybrany ojciec. "Kiedy masz 30 czy 40 lat, myślisz, że wiesz wszystko. Ale nic nie wiesz. Wchodzisz na plan i spotykasz faceta, który od 50 lat uprawia ten zawód i to uświadamia ci, jak mało wiesz. Pamiętam, jak pierwszy raz spotkałem Paula Newmana, byłem naprawdę zachwycony. Słuchałem uważnie wszystkiego, co mówił. Gdybym go spotkał, gdy miał 20 lat, pomyślałbym, że to tylko kolejny facet, który ze mną rywalizuje" – dodał Sly.

Pytany o to, czy czegoś w swojej karierze żałuje, Stallone wyznał, że żałuje swojej ignorancji i przekonania, że na pewne rzeczy przyjdzie czas. "Na mojej ścianie wisi kartka z napisem Drogi panie Stallone, chciałbym pogratulować panu nominacji do Oscara za film Rocky. Podpisał Charlie Chaplin. Nigdy nie spotkałem Charliego Chaplina. Byłem wtedy naprawdę głupi. Byłem młody i myślałem, że na to przyjdzie czas później. Ale sześć miesięcy później Chaplin już nie żył. To jedno z takich wydarzeń, z powodu których chciałbym cofnąć czas" – podsumował odtwórca roli Rambo. 

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
Bądź pierwszy! Podziel się opinią.
Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 20.09.2021
GBP 5.3712 złEUR 4.5999 złUSD 3.9282 złCHF 4.2172 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama