Mąż Beyonce po latach wyjaśnił, skąd wziął się pomysł na niecodzienne imię córki

To, że dziewczynka ma talent sceniczny, od dawna nie jest tajemnicą. Zagadką było za to pochodzenie jej oryginalnego imienia. Teraz Jay-Z wyjawił, dlaczego on i Beyonce nazwali córkę Blue Ivy.
W programie "CBS Mornings" raper zaprzeczył rozpowszechnianym przez fanów pogłoskom, że imię wzięło się od jego ulubionego koloru i że wręcz nazwał córkę na cześć serii albumów, wydanych pod wspólnym tytułem "The Blueprint".
Potem wyznał, że gdy on i Beyonce dowiedzieli się, że będą rodzicami, to pierworodne dziecko chcieli nazwać Brooklyn, bo sądzili, że to będzie chłopiec. Zaraz po pierwszym USG, które ujawniło, że będą mieli córkę, zaczęli ją nazywać Blueberry (Borówka), bo wydała im się tak malutka. Z czasem usunęli "berry" i zostało Blue.

W tym wywiadzie 24-krotny zdobywca nagrody Grammy przyznał również, że od jakiegoś czasu przymierza się do drastycznej zmiany fryzury, czyli ścięcia swoich charakterystycznych dreadów. Pomysł nie podoba się całej rodzinie, ale to właśnie Blue Ivy najgoręcej namawia do zachowania obecnej stylizacji. "Blue po prostu wariuje. Mówi: Nie, tato! Nie możesz obciąć włosów. To część twojej tożsamości" – wyznał raper.
Jay-Z ostatnio znów częściej pojawia się w mediach, po dwuletniej przerwie wrócił też na Instagrama. Ma to związek z promocją współprodukowanego przez niego dramatu biblijnego "The Book of Clarence". W filmie, którego kinowa premiera ma się odbyć 12 stycznia 2024 roku, występują m.in.: LaKeith Stanfield, James McAvoy, Omar Sy, Benedict Cumberbatch i Teyana Taylor.