Keith Richards zdradził, dzięki czemu dożył starości

Choć można nazywać ich dziadkami rock’n’rolla, Stonesi wciąż zaskakują niezwykłą energią i sceniczną werwą. Niedawno nagrali płytę "Hackney Diamonds" i od razu zapowiedzieli, że nie będzie to ostatni album w ich dorobku.
W związku z promocją albumu, który ukaże się 20 października, artyści są bardzo aktywni poza sceną i chętnie udzielają wywiadów. Niedawno o rozmowę dla brytyjskiego "Daily Telegraph" został poproszony Keith Richards, który od lat fascynuje fanów swoim nietuzinkowym podejściem do życia - a także tym, że wciąż żyje po tym, ile przez lata wypił alkoholu i wciągnął narkotyków.
The Rolling Stones.
— Serban (@IoanSerban16) September 21, 2023
Mick Jagger (80) 26 Jul 1943.
Keith Richards (79) 18 Dec 1943.
Ronnie Wood (76) 1 Jun 1947.
R.I.P. Charlie Watts (80) 2 Jun 1941 - 24 Aug 2021 pic.twitter.com/u0aG8AZVkf
Co ciekawe, artysta sam też zastanawia się nad tym, jakim cudem mimo tak niehigienicznego trybu życia udało mu się osiągnąć sędziwy wiek.
"Muszę przyznać, że jestem zaskoczony tym, iż moje ciało dalej funkcjonuje, a ja żyję" - wyznał we wspomnianym wywiadzie muzyk. Dodał jednak, że już rozstał się z używkami, z którymi jest kojarzony.
"Papierosy rzuciłem w 2019 roku i od tamtej pory ich nie tknąłem. Heroinę rzuciłem w 1978 roku, a kokainę w 2006 roku. Nadal od czasu do czasu lubię się napić, bo w najbliższym czasie nie wybieram się do nieba, ale poza tym staram się czerpać przyjemność z bycia czystym i trzeźwym. To dla mnie wyjątkowe doświadczenie" – wyznał Richards.
Artysta zapewnił też, że jest całkowicie pogodzony z faktem, że niebawem kończy 80 lat. Co więcej, nawet się z tego cieszy. "Jak na razie nie mam żadnych realnych problemów związanych z tym, że się starzeję. Dalej mogę chodzić, mówić. I muszę przyznać, że starzenie się jest dla mnie fascynującym procesem, bez tego nastawienia równie dobrze można od razu położyć się w grobie" – dodał.
Zapytany o sekret swojej długowieczności muzyk na początku zaznaczył, że nikomu nie zaleca trybu życia, który on w przeszłości prowadził. Poleca za to duży dystans do siebie i świata.