Menu

Brak życiowego partnera ma więcej zalet...

Brak życiowego partnera ma więcej zalet...
Emma Watson to przykład niezależnej, pewnej siebie singielki... (Fot. Getty Images)
Niezależność, brak przywiązania, swoboda podejmowania decyzji - te zalety życia w pojedynkę eksponują zwolennicy nowego nurtu nazywanego single positive. A badania naukowe pokazują, że określenia stara panna czy stary kawaler powoli odchodzą do lamusa.
Reklama

Single coraz rzadziej są postrzegani jako ci, których nikt nie chciał, ale jako ci, którzy sami wybrali taki model życia i są z tego zadowoleni.

Coraz wyraźniej widać, że brak partnera przestaje być traktowany jako powód do tego, by czuć się gorszym. Coraz więcej singli zamiast narzekać na samotne życie, poodkreśla zalety takiego stanu rzeczy. Wyraźnie zmienia się też postrzeganie singli przez innych. Potwierdza to sporządzony przez Wunderman Thompson Intelligence raport podsumowujący badania przeprowadzone wśród pełnoletnich Amerykanów, Brytyjczyków i Chińczyków.

W raporcie możemy przeczytać, że aż 79 proc. młodych Amerykanów uważa, że dzisiejsze społeczeństwo bardziej akceptuje singli. A aż 84 proc. młodych Chińczyków uważa, że społeczeństwo kładzie zbyt duży nacisk na życie rodzinne. Jednocześnie raport ujawnia, że wartością, którą single cenią sobie najbardziej, jest niezależność w podejmowaniu decyzji np. finansowych.

Więcej zalet bycia singlem przedstawili bohaterowie tekstu opublikowanego na łamach "The Guardian" przez Lizzie Cernik. Dziennikarka rozmawiała z osobami, które akcentują pozytywne strony życia bez partnera. Z ich wyznań wynika, że taki model życia pozwala skoncentrować się na sobie, rozwijać pasje, poświęcać czas przyjaciołom. Jedną z bohaterek tego tekstu jest pisarka Abi Jackson.

"Niektórzy ludzie myślą, że chodzenie do kina samemu lub wyjście do restauracji jest dziwne. A to jest coś fantastycznego. Ubieram się ładnie i naprawdę wykorzystuję ten czas. Nie ukrywam się w kącie, ani nie przepraszam za to, że jestem sama" – twierdzi. Ma też radę dla innych ludzi żyjących samotnie. "Koncentrowanie się na tym, co możesz zyskać na byciu singlem, a nie na tym, czego ci brakuje, jest niezwykle wzmacniające" -wyznaje na łamach "The Guardian".

Badań naukowych na temat życia w pojedynkę jest coraz więcej. Burzą one stereotypy głoszące, że single są nieszczęśliwi i ujawniają powody, dla których coraz więcej osób żyje samotnie. (Fot. Getty Images)

Taką postawę prezentowała również aktorka Emma Watson, która zdradziła kiedyś w wywiadzie dla "Vogue", że perspektywa tego, że w wieku 30 lat nie będzie miała męża i dzieci przyprawiała ją o niepokój. "Ten podprogowy przekaz budził moje lęki" – wyznała. wyleczyła się z tego jednak dzięki temu, że postanowiła starać się czerpać z singielstwa jak najwięcej dobrych rzeczy i cieszyć się tym czasem.

O tym, że single nie muszą mieć gorszego życia, przekonany jest też Paul Dolan, psycholog behawioralny z London School of Economics. W swojej najnowszej książce "Happy Ever After" opublikował on badania, które pokazują, że kobiety, które pozostają samotne i bezdzietne, żyją dłużej, są szczęśliwsze i zdrowsze. Jednak negatywne stereotypy dotyczące w szczególności samotnych kobiet mogą być szkodliwe.

Badań naukowych na temat życia w pojedynkę jest coraz więcej. Burzą one stereotypy głoszące, że single są nieszczęśliwi i ujawniają powody, dla których coraz więcej osób żyje samotnie. W powszechnej wyobraźni samotni ludzie są smutni i z wiekiem stają się coraz bardziej nieszczęśliwi. Badania pokazują jednak coś zupełnie przeciwnego. Wskazuje na to Bella DePaulo z University of California, która od ponad 20 lat zajmuje się badaniem tego zjawiska.

"Ludzie żyjący samotnie zwykle chętniej uczestniczą w obywatelskich grupach i wydarzeniach publicznych, lokalnych, zapisują się na więcej zajęć plastycznych i muzycznych, wychodzą częściej na kolację" – wskazuje na łamach "The Conversation". "Niestety, samotne życie jest nadal piętnowane, a single są stereotypowo uważani za ludzi bardziej egocentrycznych niż osoby w związkach małżeńskich. Mówi się, że umierają wcześniej, sami i smutni. Jednak badania osób mieszkających samotnie zwykle pokazują, że większość ma się dobrze. Nie czują się odizolowani, nie są też smutni i samotni. Pod pewnymi względami samotni ludzie mają się szczególnie dobrze, choćby jeśli chodzi o rozwój osobisty" – dodaje badaczka.

Zmiany w społecznym postrzeganiu singli mogą mieć związek z tym, że rośnie liczba osób, które żyją w pojedynkę. Opublikowany w tamtym roku raport UN Women pokazuje, że na całym świecie liczba małżeństw spada. Odsetek kobiet po czterdziestce, które nigdy nie wyszły za mąż, wzrósł z 3,1 proc. do 4,3 proc.

Komentarze
  • Emi
    16 marca, 15:13

    Badania naukowe mowia, ze kobieta zdrowiej i dluzej zyje gdy jest sama albo w pelnowartosciowym zwiazku, choruje i umiera przedwczesnie w zwiazku byle jakim albo krzywdzacym. Natomiast facet umiera szybciej, gdy jest singlem, a za to zyje dluzej bedac w kazdym, nawet byle jakim i krzywdzacym, zwiazku. Ze jest wiecej byle jakich i krzywdzacych facetow, kobietom zwyczajnie lepiej byc samej niz z facetem, przynajmniej nie jest wieloczynnosciowym darmowym robotem wieloczynnosciowych dla faceta i jego rodziny. A dzieci to tez strata czasu, zdrowia i zycia, jak urosna to odchodza w swoja strone...

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Najnowsze wiadomości

Waluty


Kurs NBP z dnia 27.11.2020
GBP 5.024 złEUR 4.484 złUSD 3.761 złCHF 4.148 zł

Sport


Sport

Reklama