Szef sieci Next ostrzega przed "dramatycznym" spadkiem liczby miejsc pracy
Simon Adam Wolfson ujawnił w rozmowie z BBC, że jeszcze zaledwie dwa lata temu sieć Next otrzymywała średnio 10 aplikacji na każde wolne miejsce pracy w swoich sklepach. Obecnie liczba ta wzrosła do 19 chętnych na jedno stanowisko.
"To podwojenie liczby osób ubiegających się o pracę w sklepach doskonale pokazuje, jak ogromny jest w tej chwili kryzys w obszarze bezrobocia wśród młodych ludzi" – podkreślił dyrektor generalny sieci.
Zwrócił również uwagę, że zmiany w prawie pracy, które wejdą w życie w przyszłym roku, jeszcze mocniej utrudnią proces rekrutacji. Rząd stoi jednak na stanowisku, że nowe przepisy zapewnią pracownikom niezbędne poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności.
Wolfson, członek Izby Lordów z ramienia Partii Konserwatywnej, wezwał laburzystowski gabinet do wycofania się z podwyżki składek na ubezpieczenie społeczne (National Insurance) płaconych przez pracodawców oraz ze stałego podnoszenia płacy minimalnej. Zaznaczył jednak, że kluczowym lekiem na uzdrowienie rynku pracy jest ogólny wzrost gospodarczy.
Rzecznik Ministerstwa Finansów odpowiedział na te zarzuty, argumentując, że podniesienie krajowej płacy minimalnej zwiększyło dochody ponad 200 000 młodych pracowników. Przypomniał również, że składki na ubezpieczenie społeczne płacone przez pracodawców są niższe w przypadku zatrudniania osób poniżej 21. roku życia.
"Obniżanie wynagrodzeń najniżej zarabiającym w czasach globalnej niepewności nie jest właściwą odpowiedzią" – oświadczył rzecznik rządu, dodając, że specjalny pakiet wsparcia dla młodzieży o wartości 2,5 miliarda funtów "zapewni milion nowych szans i możliwości w całym kraju".
Obawy dotyczące młodych ludzi pozostających bez zatrudnienia stale rosną. Najnowsze oficjalne dane pokazują, że stopa bezrobocia w grupie wiekowej od 16 do 24 lat wynosi aż 16,2%. To najwyższy wynik od końca 2014 roku i ponad trzykrotnie wyższy wskaźnik niż ogólne bezrobocie w Wielkiej Brytanii, które utrzymuje się na poziomie 5%.
Tradycyjne sieci handlowe oraz sektor usługowy (restauracje, kawiarnie, puby) od lat stanowiły pierwsze miejsce zdobywania doświadczenia zawodowego przez młodzież, zwłaszcza uczniów i studentów.
(Fot. Getty Images)
Jednak wiele firm, w tym Next, ostrzegają, że wzrost podatków nakładanych na pracodawców w połączeniu z wyższą płacą minimalną mocno ogranicza ich zdolność do tworzenia nowych stanowisk – w szczególności tych gorzej płatnych lub w niepełnym wymiarze godzin. Słaby wzrost gospodarczy sprawia również, że przedsiębiorstwa wstrzymują się z inwestycjami.
Lord Wolfson przyznał, że w wyniku rosnących kosztów Next zmniejszył liczbę personelu w pojedynczych sklepach stacjonarnych. Z kolei sprzedaż internetowa firmy dynamicznie rośnie. Wcześniej szef sieci informował, że polityka rządu zwiększyła roczne wydatki Next na wynagrodzenia o 70 milionów funtów.
W odpowiedzi na te wyzwania detalista coraz mocniej stawia na automatyzację i nowoczesne technologie. W sklepach pojawiają się m.in. automatyczne skrytki samoobsługowe (self-scanning lockers), dzięki którym klienci mogą samodzielnie dokonywać zwrotów ubrań, co eliminuje potrzebę zatrudniania pracowników przy tradycyjnych kasach.
Pomimo trudności rynkowych, Next jest postrzegany w Wielkiej Brytanii jako wielki sukces handlowy i wzór adaptacji do nowych czasów, podczas gdy wielu dawnych rywali zbankrutowało. Sieć przejęła w ostatnich latach marki, które popadły w kłopoty finansowe, takie jak Joules, Fatface, Cath Kidston czy Made.com, i zatrudnia obecnie ponad 30 000 osób.
Czytaj więcej:
UK: Rekrutacja na niskopłatne stanowiska coraz bardziej złożona i wymagająca
UK: Prawo do "wyłączenia się z pracy" zagrożone? Rząd wycofuje się z obietnicy wobec pracowników
Liczba ofert pracy w Wielkiej Brytanii spadła do najniższego poziomu od pięciu lat
Rekordowy poziom współczesnego niewolnictwa w Wielkiej Brytanii





























