Trwają ostatnie testy "następcy Concorde'a". Może on zmienić przepisy międzynarodowe
Przewiduje się, że maszyna osiągnie prędkość Mach 1,5, czyli około 990 mil na godzinę (1 590 km/h). Oznacza to, że mogłaby potencjalnie odbyć bezprzestankowy lot transatlantycki ze stolicy Wielkiej Brytanii do Nowego Jorku w około 3 godziny i 44 minuty.
Dla porównania, Concorde rozwijał maksymalną prędkość przelotową wynoszącą Mach 2,04, czyli 1 354 mile na godzinę (2 179 km/h). Była to prędkość ponad dwukrotnie większa od prędkości dźwięku, co pozwalało mu wylądować w Nowym Jorku w około trzy godziny. Konwencjonalne loty komercyjne potrzebują zazwyczaj około siedmiu do ośmiu godzin na przebycie tej samej trasy.
Konstrukcja X-59 została zaprojektowana tak, aby maszyna mogła poruszać się z prędkościami naddźwiękowymi, generując jedynie ciche tąpnięcie zamiast gromkiego uderzenia dźwiękowego (sonic boom). To właśnie problem z hałasem przez długi czas sprawiał, że tego typu statki powietrzne nie mogły latać nad gęsto zaludnionymi obszarami.
Samolot przechodzi obecnie rygorystyczne testy w zakładzie Sił Powietrznych USA (U.S. Air Force Plant 42) w Palmdale w Kalifornii, gdzie weryfikowane są systemy bezpieczeństwa.
Samolot NASA X-59 nie będzie latał w żadnych komercyjnych liniach lotniczych. Ma jednak udowodnić, że dzięki specjalnej konstrukcji kadłuba można przekroczyć barierę dźwięku bez generowania ogłuszającego gromu dźwiękowego (sonic boom).
Wyniki jego testów mogą też całkowicie zmienić przepisy międzynarodowe i doprowadzić do zniesienia zakazów i otwarcia drogi dla prywatnych firm. Technologia sprawdzona w X-59 może być wykorzystana przez komercyjnych producentów, którzy już teraz projektują naddźwiękowe samoloty pasażerskie.
Najbliżej tego celu jest amerykańska firma Boom Supersonic, która rozwija samolot Boom Overture (mający latać z prędkością Mach 1,7).
Czytaj więcej:
Szykuje się wielki powrót samolotów naddźwiękowych. Concorde ma następcę





























