Rzadko badany parametr krwi mówi więcej niż poziom cholesterolu
Podczas gdy w czasie rutynowych badań wykonuje się testy stężenia cholesterolu, naukowcy z Northwestern University (USA) twierdzą, że większą wartość ma pomiar stężenia powiązanej z cholesterolem apolipoproteiny B (apoB).
"Ustaliliśmy, że wykonywanie badania apoB w celu zintensyfikowania leczenia obniżającego stężenie cholesterolu pozwoliłoby zapobiec większej liczbie zawałów serca i udarów, niż obecna praktyka. Korzyści zdrowotne osiągnięte w ten sposób wiązałyby się z kosztami, które stanowią dobrą wartość dla amerykańskich płatników systemu ochrony zdrowia" - mówi Ciaran Kohli-Lynch, główny autor badania opisanego w magazynie "JAMA".
Według zapewnień naukowca, to pierwsze kompleksowe badanie pokazujące, że wykorzystywanie apoB do kierowania leczeniem obniżającym stężenie cholesterolu jest opłacalne kosztowo.
(Fot. Getty Images)
Badacze przypominają, że choroby serca pozostają główną przyczyną zgonów i są jednym z głównych czynników napędzających koszty opieki zdrowotnej.
Gdy małe cząsteczki przenoszące cholesterol utkną w tętnicach, tworzą blaszki miażdżycowe, które z czasem mogą powodować zwężenia lub zatory prowadzące do zawałów serca i udarów.
Przez lata przy podejmowaniu decyzji o rozpoczęciu i intensyfikacji leczenia obniżającego stężenie cholesterolu, lekarze koncentrowali się na LDL, często nazywanym "złym cholesterolem", oraz na docelowych wartościach nie-HDL.
Testy te, choć przydatne, nie dają pacjentom pełnego obrazu ich ryzyka – twierdzą eksperci.
"Badania wyraźnie pokazują, że apolipoproteina B (apoB) lepiej identyfikuje osoby zagrożone, ponieważ odzwierciedla całkowitą liczbę szkodliwych cząstek we krwi" - wyjaśnia prof. Kohli-Lynch.





























