Menu

Karolina Korwin Piotrowska: "Protesty nie wpłyną na nasilenie pandemii!"

Karolina Korwin Piotrowska: "Protesty nie wpłyną na nasilenie pandemii!"
Dziennikarka uspokaja: nie dajmy się wkręcić! Protesty na świeżym powietrzu nie są takim zagrożeniem, o jakim mówi PiS. (Fot. PAP)
Znana dziennikarka należy do grona osób aktywnie wspierających protesty związane z kontrowersyjnym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Korwin Piotrowska w swoich mediach społecznościowych nieustannie przekazuje relacje z manifestacji i krytykuje działania władz.
Reklama

Moment na organizowanie protestów jest bez wątpienia trudny, bo przecież szaleje pandemia koronawirusa i niemal każdy dzień przynosi rekordową liczbę nowych zakażeń. Z tego powodu wiele osób, także tych wspierających protest kobiet, obawia się, że uliczne manifestacje doprowadzą do wzrostu liczby zakażonych.

Głos w tej sprawie zabrała Karolina Korwin Piotrowska, która sama aktywnie wspiera Ogólnopolski Strajk Kobiet. I postanowiła rozwiać wątpliwości dotyczące udziału w protestach w dobie pandemii, posiłkując się danymi amerykańskich uczonych. Naukowcy dokonali analizy wpływu niedawnych manifestacji w obronie praw czarnoskórych mieszkańców USA na eskalację epidemii koronawirusa. Jak donoszą autorzy badania, którego rezultaty opublikowano właśnie na łamach "Wall Street Journal", protesty Black Lives Matter nie spowodowały wzrostu zachorowań na COVID-19. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy było m.in. to, iż odbywały się – podobnie, jak ma to miejsce obecnie w Polsce – na świeżym powietrzu.

Tymczasem polscy politycy, w tym prezes PiS Jarosław Kaczyński i minister zdrowia Adam Niedzielski, twierdzą, że masowe manifestacje doprowadzą do drastycznego wzrostu zakażeń i tym samym doprowadzą do epidemiologicznej katastrofy w naszym kraju. Na te zarzuty również odpowiedziała na Instagramie Korwin Piotrowska. "Pacjenci, którzy trafiają w chwili obecnej do szpitali, to ci, którzy zarazili się, kiedy było 6-8-10 tysięcy zachorowań dziennie. Dziś jest już 18 tysięcy. Te zakażenia to nie jest efekt protestów. To bardzo ważne. Nie dajmy się wkręcić!" – stwierdziła.

Dzisiaj - 30 października - czeka nas kolejny duży protest – "marsz na Warszawę". Organizatorzy zachęcają mieszkańców innych miast do przyjazdu do stolicy, by wspólnie zamanifestować niezgodę na zaostrzenie przez Trybunał Konstytucyjny przepisów antyaborcyjnych. Szczegóły wydarzenia będą pojawiać się na facebookowym profilu Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. 

Komentarze
  • Ola
    30 października, 12:45

    Na cmentarzach się zarażą na spacerach i w sklepach też się zarażą a na protestach przeciw PiS nie, celebryci ...., ale skoro to mówi celebrytka wiadomego pochodzenia to chyba już wiadomo o co w tym wszystkim chodzi, kto buduje i sprzedaje nowe mieszkania? Kto daje na nie kredyty? I kto nie będzie mógł spłacać w części spłaconych już mieszkań i domów jak z powodu COVID straci prace i zarobki, kto na tym zyska...

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Najnowsze wiadomości

Waluty


Kurs NBP z dnia 04.12.2020
GBP 4.957 złEUR 4.473 złUSD 3.676 złCHF 4.124 zł

Sport


Sport

Reklama