Premier Starmer był ostrzegany o związkach Mandelsona z Epsteinem
Brytyjski rząd ujawnił wczoraj dokumenty związane z procesem powołania Mandelsona na ambasadora w USA. Według akt urzędnicy zdawali sobie sprawę z "ryzyka wizerunkowego" spowodowanego związkami tego brytyjskiego polityka z Epsteinem.
Mandelson objął funkcję ambasadora w lutym 2025 r. i został z niej odwołany po zaledwie siedmiu miesiącach, gdy wyszło na jaw, że jego związki z Epsteinem trwały dłużej, niż było wcześniej wiadomo.
Polityk został mianowany ambasadorem już za urzędowania Starmera. Premier Wielkiej Brytanii mówił później, że Mandelson kłamał podczas procesu nominacji i ukrywał prawdziwą skalę swoich powiązań z Epsteinem.
Starmer podkreślał, że również i on nie zdawał sobie z tego sprawy i popierał upublicznienie dokumentów, twierdząc, że pokażą one, jak Mandelson wprowadzał urzędników w błąd. Upublicznione wczoraj materiały są pierwszą częścią związanych z Mandelsonem akt, które ma przedstawić brytyjski rząd.
72-letni Mandelson był w ostatnich dekadach jednym z najważniejszych polityków brytyjskiej Partii Pracy podczas rządów tej partii. Zajmował stanowiska ministerialne, w latach 2004-08 był komisarzem Unii Europejskiej ds. handlu.
Pod koniec lutego został aresztowany pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego, a następnie zwolniony za kaucją. Aresztowanie miało związek z podejrzeniami, że przekazywał poufne informacje Epsteinowi, zmarłemu w 2019 r. amerykańskiemu finansiście i przestępcy seksualnemu.
Pod koniec stycznia amerykański resort sprawiedliwości opublikował obszerny zbiór dokumentów dotyczących Epsteina. Wynika z nich, że Mendelson miał przyjmować od Epsteina pieniądze, a także przekazywać mu wrażliwe informacje o światowych rynkach finansowych.