Menu

Igrzyska 2026: Trzeci medal 19-letniego Tomasiaka w konkursie duetów w skokach narciarskich

Igrzyska 2026: Trzeci medal 19-letniego Tomasiaka w konkursie duetów w skokach narciarskich
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek ze srrebrnymi medalami olimpijskimi w konkursie duetów w skokach narciarskich. (Fot. Tobias SCHWARZ / AFP via Getty Images)
Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek zdobyli w Predazzo wicemistrzostwo olimpijskie w konkursie duetów w skokach narciarskich. To trzeci medal Tomasiaka, który jako debiutant na igrzyskach dokonał niesamowitej rzeczy i wpisał się na karty historii nie tylko polskiego olimpizmu w wieku zaledwie 19 lat.

Przed nim po trzy krążki z jednej edycji - licząc letnie i zimowe igrzyska - wywalczyły tylko ikony polskiego sportu: lekkoatletka Irena Szewińska (Tokio 1964 złoto i dwa srebra), pływaczka Otylia Jędrzejczak (Ateny 2004, złoto i dwa srebra) oraz w zimowych zmaganiach Justyna Kowalczyk (Vancouver 2010, złoto, srebro, brąz).

Konkurs, rozgrywany po raz pierwszy w historii w duetach (zastąpił rywalizację drużynową), miał niecodzienny przebieg, bo w trzeciej, finałowej serii rozpoczęła się śnieżyca. Nastąpiła przerwa, po niej skoki oddało kilku zawodników, w tym Tomasiak, ale ostatecznie jury po jego występie oraz długiej naradzie zakończyło rywalizację i uznało za końcowe wyniki po dwóch rundach.

Złoto przypadło zdecydowanie najlepszym wczoraj Austriakom Janowi Hoerlowi i Stephanowi Embacherowi, którzy prowadzili z dużą przewagą. Zgromadzili 568,7 pkt, wyprzedzając biało-czerwony duet o ponad 20 pkt (547,3 pkt). Brąz dla Norwegów (538,0 pkt).

"To była naprawdę dobra i jedyna słuszna decyzja, jaką można było w tych warunkach podjąć. Udało się 2/3 konkursu, warunki były koszmarne, więc nikt nie powinien mieć pretensji" - stwierdził Tadeusz Szostak-Berda, który po 25 latach sędziowania na skoczniach w kraju i na świecie zakończył karierę po ostatnim konkursie tegorocznego konkursu Turnieju Czterech Skoczni.

Dla 26-letniego Wąska to pierwszy medal w karierze. Tomasiak cieszył się wcześniej ze srebrna na normalnej skoczni i brąz na dużym obiekcie.

"Liczyłem, że odwołają trzecią serię. Słyszałem wypowiedzi, że na rozbiegu byłem wolniejszy o trzy kilometry. Naprawdę nie dało się z tego coś skoczyć" - mówił Tomasiak.

"To niesamowite. To jeszcze do mnie nie dotarło. To piękna sprawa po ciężkim sezonie, który tyle razy załamał mnie na skoczni" - stwierdził zszokowany Wąsek.

Do historii przeszła też amerykańska bobsleistka 41-letnia Elana Meyers-Taylor. Pięciokrotna medalistka igrzysk (w Pekinie 2022 srebrny w monobobie i brązowy w dwójce, w Pjonczangu 2018 i w Soczi 2014 srebro w dwójce, w Vanouver 2010 brąz w dwójce) najbardziej utytułowana zawodniczka USA w tej dyscyplinie, sięgnęła na swojej piątej olimpiadzie po pierwsze złoto. Wyprzedziła w Cortinie d'Ampezzo liderkę po trzech ślizgach Niemkę Laurę Nolte w ostatniej serii.

Trzecia była pochodzącą z Kanady inna reprezentantka USA Kaillie Armbruster-Humphries. Polka Linda Weiszewski zajęła 17. miejsce.

W łyżwiarstwie figurowym bardzo dobrze zaprezentowali się w debiucie olimpijskim Julia Szczecinina i Michał Woźniak, którzy w parach sportowych zajęli 13. lokatę. W programie dowolnym uzyskali najwyższą notę w karierze (120,63).

Po raz ostatni polską parą sportową na IO byli Dorota i Mariusz Siudkowie, którzy w Turynie w 2006 r. uplasowali się na dziewiątej pozycji. W Mediolanie złoto przypadło dwukrotnym mistrzom świata (2023 i 2025) i wicemistrzom z Pekinu (2022) Japończykom Riku Miurze i Ryuichi Kiharze, którzy po krótkim programie zajmowali dopiero piątą lokatę, ale znakomicie pojechali w programie dowolnym. To 18. medal Japonii, która tym samym wyrównała swoje najlepsze osiągnięcie w historii IO z Pekinu.

Prowadzący wcześniej Niemcy Minerva Fabienne Hase i Nikita Volodin popełnili błąd i spadli na trzecie miejsce. Wicemistrzostwo olimpijskie w parach sportowych przypadło parze gruzińskiej Anastasii Mietiołkinie i Łuka Beruławie.

W short-tracku w dobrym humorze poniedziałkową rywalizację zakończył jedynie Felix Pigeon, który awansował do środowego ćwierćfinału wyścigu na 500 m. W eliminacjach odpadł drugi z biało-czerwonych - Michał Niewiński.

Pigeon czasem 41,179 s był w swojej serii drugi, za Chińczykiem Shaoangiem Liu - 41,100. Na ćwierćfinale na 1000 m walkę zakończyła Gabriela Topolska i ostatecznie została sklasyfikowana na 19. miejscu. Triumfowała Holenderka Xandra Velzeboer, która wcześniej była też najlepsza na 500 m.

Emocji, niestety także tych negatywnych, po raz kolejny nie zabrakło na stoku narciarskim w Cortinie d'Ampezzo. W pierwszym przejeździe z trasy wypadł Michał Jasiczek, ale do mety nie dojechał również m.in. reprezentant Brazylii Lucas Pinheiro Braathen, który triumfował tu w slalomie gigancie.

Prowadził po pierwszej rundzie 25-letni Norweg Atle Lie McGratha, lider klasyfikacji slalomu w PŚ. Drugi przejazd rozpoczął dynamicznie, ale popełnił błąd wjeżdżając w tyczkę. Załamany niepowodzeniem odrzucił kijki poza trasę, zdjął narty i odszedł po stoku w kierunku linii lasu, tam położył się pod siatkami ochronnymi, z dala od ludzi.

Mocne przeżywanie porażki spowodowane było - jak wyznał później dziennikarzom - wielkimi emocjami, na które złożyła się także wiadomość o śmierci ukochanego dziadka, która dotarła do niego w dniu inauguracji zmagań olimpijskich.

Rywalizację slalomistów wygrał Szwajcar Loic Meillard, który tym samym został multimedalistą IO Mediolan-Cortina, po tym jak wcześniej wywalczył srebro w kombinacji drużynowej z Marco Odermattem oraz brąz w slalomie gigancie.

Czytaj więcej:

Igrzyska 2026: Srebrny medal Tomasiaka w skokach narciarskich

Igrzyska 2026: Polska z drugim medalem! Srebro dla naszego panczenisty

Igrzyska 2026: Tomasiak znów na podium! Brąz na dużej skoczni w Predazzo

    Kurs NBP z dnia 17.02.2026
    GBP 4.8393 złEUR 4.2080 złUSD 3.5467 złCHF 4.6085 zł

    Sport