Menu

Tiger Woods został ciężko ranny w wypadku samochodowym

Tiger Woods został ciężko ranny w wypadku samochodowym
45-letni Tiger Woods jest uznawany za jednego z najważniejszych przedstawicieli świata golfu. (Fot. PAP/EPA)
Legenda golfa, a przy tym playboy, za którym ciągnie się pasmo skandali, rozbił się w swoim samochodzie, gdy wracał z rozgrywek. Kilkanaście godzin wcześniej poinformował dziennikarzy, że prawdopodobnie nie wystąpi w prestiżowym turnieju mistrzów.
Reklama
Reklama

Jak podają amerykańskie media, samochód osobowy prowadzony przez Tigera Woodsa wypadł z drogi i rozbił się w okolicach Los Angeles. Sportowca-celebrytę trzeba było wydobyć z wraku przy użyciu specjalistycznych narzędzi ratunkowych. Po akcji ratunkowej z udziałem strażaków i ratowników medycznych, rannego odtransportowano do pobliskiego szpitala. Tam – jak poinformował Departament Szeryfa Hrabstwa Los Angeles – golfista natychmiast trafił na stół operacyjny. Agent Woodsa, Mark Steinberg, wypowiadając się dla branżowego miesięcznika "Golf Digest", stwierdził, że golfista doznał "wielu urazów nogi", ale obrażenia, których doznał, nie zagrażają jego życiu.

Przed wypadkiem 45-letni Woods uczestniczył w dorocznym turnieju golfowym Genesis Invitational w Riviera Country Club (w Pacific Palisades, luksusowej dzielnicy położonej między górami Santa Monica a Pacyfikiem). Nie grał jednak, a udzielał lekcji celebrytom i brał udział w sesji zdjęciowej. Narzekał na bóle pleców i sugerował, że z tego powodu może nie wystąpić w prestiżowym turnieju Masters w Augusta (stan Georgia), który odbędzie się w kwietniu. Według "Golf Digest", Woods w grudniu ubiegłego roku przeszedł zabieg mikrodiscektomii, w celu usunięcia fragmentu dysku międzykręgowego, który uciskając nerw powodował silny ból pleców.

To nie jest pierwszy "tajemniczy" wypadek arcymistrza golfa. W 2009 roku, prowadząc SUV-a Cadillaca Escalade, staranował hydrant, kilka żywopłotów i zatrzymał się dopiero na drzewie w pobliżu swojego domu. Wtedy skończyło się to kilkoma ranami na twarzy i mandatem za nieostrożną jazdę. Działo się to w okresie, gdy media zaczęły donosić o jego pozamałżeńskich romansach, a w końcu kilkanaście kobiet oświadczyło, że było z nim w bliskich relacjach. Golfista publicznie przeprosił wtedy za swoją niewierność wobec żony i oświadczył, że robi sobie przerwę od profesjonalnego golfa.

Samochód Woodsa po wypadku... (Fot. PAP/EPA)

Rok później, gdy zaczął tracić kontrakty reklamowe, wydał kolejne oświadczenie, że podda się 45-dniowej terapii. Znów się pokajał. Wyznał, że pieniądze i sława wpędziły go w poczucie bezkarności. Krótko po tym rozwiódł się z żoną Elin Nordegren.

W maju 2017 roku Woodsowi zdarzyła się kolejna nie do końca wyjaśniona przygoda samochodowa. Został zatrzymany przez policję po tym, gdy funkcjonariusze znaleźli go omdlałego za kierownicą. Wóz blokował pas ruchu, silnik pracował, a Woods sprawiał wrażenie jakby był odurzony. Tiger tłumaczył wtedy, że wcześniej zażył leki na receptę i nie zdawał sobie sprawy z tego, jak one mogą na niego wpłynąć.

Sąd nie do końca uwierzył w te wyjaśnienia i dlatego golfista otrzymał karę roku więzienia w zawieszeniu, grzywny w wysokości 250 dolarów oraz 50 godzin pracy społecznej. Do czasu odwieszenia wyroku miał się poddawać regularnym testom na obecność narkotyków i powstrzymać od spożywania alkoholu.

Czytaj więcej:

Tiger Woods wystartuje w turnieju golfowym z 11-letnim synem

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel się opinią.
    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 10.05.2021
    GBP 5.2823 złEUR 4.5631 złUSD 3.7493 złCHF 4.1651 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama