Na przedmieściach Inverness grasuje papuga, wydziobująca uszczelki z samochodów
"Nie widziałam samego ptaka, ale widziałam, jakie szkody wyrządza. Słowo 'papużka' teraz nie kojarzy się dobrze w Inverness" – wyznała dziennikarzowi BBC Radio Scotland mieszkanka miasta Cathleen MacKinnon.
Niektórzy kierowcy zaczęli zabezpieczać samochody plandekami, inni starają się odstraszyć papugę, zostawiając na desce rozdzielczej gumowe węże.
Angus Chisholm, mieszkaniec dzielnicy Lochardil, zastanawia się nad obsesją papugi. "Załatwiła mi wszystkie cztery okna. Po prostu wyrywała z nich kawałki gumy i rzucała je za siebie" - poinformował lokalną gazetę "The Inverness Courier".
"Zanim na drzewach pojawiły się liście, często można było zobaczyć, jak siedzi wysoko na gałęzi i czai się na jakieś auto. Teraz zlewa się z zielenią liści. Można ją usłyszeć, ale nie da jej zobaczyć" - dodał.
Ptak pojawia się i znika. "Czasem nie ma go przez parę tygodni. Już myślimy, że pożegnaliśmy go na dobre, ale kolejnego poranka słychać krzyk: Wrócił!" - opowiada Chrissanne Robertson.
Eksperci nie wiedzą, dlaczego niektóre ptaki atakują samochodowe uszczelki, ale mają trzy główne teorie: ptak może bronić terytorium przed widzianym w szybie własnym odbiciem, może potrzebować konkretnych tłuszczów lub minerałów znajdujących się w gumie albo po prostu zabija w ten sposób nudę - przekazał portal BBC.
O ile od kilkudziesięciu lat na południu Wielkiej Brytanii żyją dzikie papugi (najczęściej są to ptaki z gatunku aleksandretta obrożna), o tyle w Szkocji nie spotyka się ich często. Dlatego eksperci podejrzewają, że amatorka gumy była zwierzęciem domowym, jednak uciekła lub została porzucona przez właściciela.





























