USA: Statuetka Oscara rosyjskiego reżysera zaginęła podczas lotu do Niemiec
"Agent TSA (Administracji ds. Bezpieczeństwa Transportu) zatrzymał go (tj. Tałankina) na lotnisku i stwierdził, że Oscar może być użyty jako broń. Paweł nie miał torby, której mógłby użyć jako bagażu rejestrowanego, więc TSA włożyło Oscara do pudełka i wysłało je do luku bagażowego. Nigdy nie dotarł do Frankfurtu" – napisał Borenstein na Instagramie.
Tałankin przekazał portalowi Deadline.com po przylocie, że jest dla niego "zdumiewające, jak można było uznać Oscara za broń". Statuetka waży 3,8 kg.
Jak podkreślił, podczas wcześniejszych lotów różnymi liniami lotniczymi miał ją ze sobą w kabinie i nigdy nie stanowiło to problemu.
Reżyser podróżował linią Lufthansa, która już następnego dnia oznajmiła, że statuetka się odnalazła.
"Możemy potwierdzić, że statuetka Oscara została odnaleziona i znajduje się obecnie pod naszą opieką we Frankfurcie. Jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z jej właścicielem, aby jak najszybciej zorganizować jej osobisty zwrot" – poinformował rzecznik Lufthansy.
Przewoźnik przeprosił za incydent i zapowiedział wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, podkreślając, że priorytetem jest bezpieczne dostarczenie rzeczy pasażerów.
Film "Pan Nikt kontra Putin" zawiera materiały filmowe wykonane w ciągu dwóch lat przez Tałankina w szkole w obwodzie czelabińskim, gdzie pracował. Widać w nich, jak prowadzona jest w szkole prowojenna propaganda.
35-letni Tałankin opuścił Rosję w 2024 r. Jak mówi, swój film nakręcił po to, by pokazać, jak "całe pokolenie stało się pełne wściekłości i agresji".
Czytaj więcej:
Rozdano Oscary. "Jedna bitwa po drugiej" Paula Thomasa Andersona z sześcioma statuetkami





























