French Open: Odpadł Hurkacz i Sinner, sukces Chwalińskiej
Jannik Sinner przegrał w czwartek z Argentyńczykiem Juanem Manuelem Cerundolo 6:3, 6:2, 5:7, 1:6, 1:6. Włoch ma na koncie cztery tytuły wielkoszlemowe, ale w Paryżu jeszcze nie udało mu się zwyciężyć. W ubiegłym roku dotarł do finału.
Teraz uchodził za zdecydowanego faworyta, ponieważ z powodu kontuzji nadgarstka zabrakło najlepszego na Roland Garros w 2024 i 2025 roku Hiszpana Carlosa Alcaraza.
Przez długi czas wydawało się, że 24-letni Włoch pewnie zmierza po awans do kolejnej rundy. Gładko wygrał dwa pierwszy sety, a w trzecim prowadził już 5:1. Wtedy jednak zaczęły mu dokuczać problemy zdrowotne, spowodowane prawdopodobnie upałem.
Nie zdecydował się na krecz, ale wydawał się całkowicie wyczerpany. Poprosił pod koniec trzeciego seta o przerwę medyczną. Wrócił, lecz nie był w stanie nawiązać równorzędnej walki z rywalem.
Hubert Hurkacz przegrał z rozstawionym z numerem 19. amerykańskim tenisistą Francesem Tiafoe 7:6 (7-5), 6:7 (5-7), 4:6, 7:6 (7-1), 4:6 w drugiej rundzie wielkoszlemowego French Open. Rozgrywane w upale spotkanie trwało aż cztery godziny i 43 minuty.
Po problemach zdrowotnych i słabszej dyspozycji w tym roku Hurkacz spadł w rankingu na 99. miejsce. W pierwszej rundzie pewnie wygrał z Hiszpanem Jaume Munarem 6:3, 6:3, 2:6, 6:3. Wiadomo jednak było, że z Tiafoe czeka go znacznie trudniejsza przeprawa.
To było ich ósme spotkanie, ale pierwsze na korcie ziemnym. Hurkacz ma teraz bilans z Tiafoe 3-5.
Najlepszym wynikiem 29-letniego Wrocławianina we French Open pozostaje 1/8 finału, którą osiągnął w 2022 i 2024 roku.
Maja Chwalińska mimo problemów mięśniowych wygrała z rozstawioną z numerem 23. Belgijką Elise Mertens 6:4, 6:0. "To jest Wielki Szlem i trzeba zacisnąć zęby" - stwierdziła polska tenisistka, która pierwszy raz dotarła do trzeciej rundy turnieju tej rangi.
24-letnia Chwalińska, która w rankingu zajmuje 114. miejsce, po przebrnięciu kwalifikacji debiutuje w zasadniczej części turnieju w stolicy Francji. Po wygranej z Mertens jest już niemal pewna, że po French Open pierwszy raz znajdzie się w najlepszej setce listy WTA. Wirtualnie zajmuje teraz 91. miejsce.
Aryna Sabalenka i Coco Gauff pewnie awansowały do 3. rundy. Białoruska liderka rankingu tenisistek pokonała Francuzkę Elsę Jacquemot 7:5, 6:2, a broniąca tytułu Amerykanka wygrała z Egipcjanką Mayar Sherif 6:3, 6:2.
W obu spotkaniach nieco emocji było tylko na początku. Później faworytki całkowicie przejmowały kontrolę.
W sobotę Sabalenka zmierzy się z reprezentującą Australię Darią Kasatkiną, a Gauff albo z broniącą barw Austrii Anastasią Potapovą, albo z Brytyjką Katie Boulter.
Czytaj więcej:
French Open: Świetny początek polskich tenisistów
French Open: Świątek i Linette zagrają ze sobą w trzeciej rundzie
French Open: Fręch odpadła w drugiej rundzie





























