Szkocja: Sąd skazał mężczyznę za spowodowanie śmierci żony, która popełniła samobójstwo
Laura Buchan ze szkockiej prokuratury generalnej oceniła sprawę jako przełomową. Postępowanie sądowe - jak zaznaczyła - miało bowiem "udzielić odpowiedzi na pytanie, czy partner może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za śmierć ofiary, która odebrała sobie życie w wyniku przemocy domowej".
Buchan stwierdziła, że podsądny znęcał się nad żoną, a maltretowanie było istotnym czynnikiem przyczyniającym się do jej śmierci. "Celowo i bezlitośnie wykorzystywał słabości żony, co czyni go winnym jej decyzji o odebraniu sobie życia" - oświadczyła.
Sąd ustalił, że przemoc obejmująca duszenie, bicie i szarpanie za włosy rozpoczęła się na wczesnym etapie związku i trwała do dnia śmierci ofiary.
Wydając skazujący wyrok, sędzia oświadczyła, że w wyniku działań sprawcy kobieta osiągnęła "taki punkt rozpaczy", że skoczyła z wiaduktu.
Prowadzący śledztwo detektyw Craig Kelly powiedział, że cieszy się, iż sprawca "siedzi za kratkami, gdzie jest jego miejsce". Oświadczył, że skazany to "brutalny tyran, który stosował przemoc psychiczną i fizyczną" wobec żony. Dodał, że zarówno zeznania świadków, jak i nagrania z monitoringu ujawniły obraz "rażącej przemocy domowej".
"Świadkowie opisali go jako bardzo agresywnego i było oczywiste, że żona panicznie się go bała" - podkreślił. "Nigdy w pełni nie przyznał się do odpowiedzialności za swoje czyny i próbował zrzucić winę na słabości żony" - dodał Kelly.
To pierwszy tego typu wyrok w Szkocji, choć angielskie sądy orzekały już w podobnych sprawach - podkreśliła BBC.





























