Turniej WTA w Miami: Sabalenka skompletowała "Sunshine Double"
Sabalenka od początku meczu prezentowała bardzo wysoki poziom. Już w gemie otwarcia przełamała Gauff i kontrolowała wydarzenia na korcie. W siódmym gemie znów poradziła sobie z serwisem rywalki, a chwilę później zamknęła seta.
W drugiej partii Amerykanka podniosła poziom. Przede wszystkim utrzymywała podanie, a w dziesiątym gemie wreszcie poradziła sobie z serwisem Sabalenki. Przełamanie pozwoliło jej wyrównać stan meczu.
Decydujący set znów przebiegał pod dyktando Białorusinki. Tak jak w pierwszym zaczęła od przełamania i znów całkowicie przejęła kontrolę. Do końca nie broniła nawet jednego break pointa, a kolejne przełamanie pozwoliło jej sięgnąć po zwycięstwo.
To było 13. spotkanie tych zawodniczek i siódma wygrana Sabalenki. 27-latka z Mińska po raz 15. osiągnęła finał zawodów rangi 1000 i odniosła 11. zwycięstwo. Łącznie ma na koncie 24 tytuły, w tym cztery wielkoszlemowe.
15 marca w finale w Indian Wells Sabalenka pokonała Jelenę Rybakinę z Kazachstanu 3:6, 6:3, 7:6 (8-6).
Pierwsza "Sunshine Double" skompletowała w 1994 roku Steffi Graf. Niemka, jako jedyna, zdołała ten wyczyn powtórzyć, co miało miejsce dwa lata później. W 2005 ten prestiżowy dublet wywalczyła Belgijka Kim Clijsters, w 2016 - Białorusinka Wiktoria Azarenka, a cztery lata temu Iga Świątek. Polka do elitarnego grona tworzącego Sunshine Double Club dołączyła mając niespełna 21 lat.
Tym razem Świątek w Miami przegrała już swoje pierwsze spotkanie. Jej wpadkę wykorzystała Gauff, która dzięki dotarciu do finału zepchnie w poniedziałek w rankingu Polkę z trzeciego na czwarte miejsce.
Zdecydowaną liderką będzie Sabalenka, która na Florydzie obroniła tytuł.
Czytaj więcej:
Turniej WTA w Miami: Sabalenka z Gauff w finale. Świątek spadła poza poduim rankingu





























