NHS w Anglii traci lekarzy rodzinnych. Coraz więcej z nich wybiera sektor prywatny lub emigrację
Oznacza to, że prawie 20 000 lekarzy pierwszego kontaktu (GP), którzy mogliby pracować dla publicznej opieki zdrowotnej, jest dla niej "straconych" – nie pracują w systemie, mimo bezprecedensowego popytu na usługi i licznych rządowych inicjatyw mających zwiększyć liczbę lekarzy GP.
Na koniec zeszłego roku w rejestrze General Medical Council (GMC) znajdowało się 58 548 lekarzy rodzinnych, ale tylko 38 626 pracowało w przychodniach ogólnych w Anglii – to różnica wynosząca 19 922 osoby.
Organizacja Patients Association nazwała wyniki "głęboko niepokojącymi" – pacjenci są sfrustrowani długim czasem oczekiwania na wizytę u lekarza.
Według badaczy, głównymi przyczynami rezygnacji lekarzy z pracy w NHS są przeciążenie obowiązkami, rosnące oczekiwania pacjentów, brak czasu na zapewnienie pacjentom należytej obsługi oraz wypalenie zawodowe.
Badanie, którym kierowała dr Luisa Pettigrew z London School of Hygiene and Tropical Medicine, wskazuje, że wielu nowo wykwalifikowanych lekarzy nie dołącza do NHS po zakończeniu kształcenia lub porzuca zawód już na początku kariery.
Koszty finansowe związane z odejściem lekarzy rodzinnych z NHS są ogromne. Szacowany koszt wykształcenia jednego lekarza rodzinnego w pełni wykwalifikowanego to 430 540 funtów.
Zgodnie z badaniem, luka między liczbą zarejestrowanych lekarzy a tymi pracującymi w NHS w 2024 roku oznacza utratę inwestycji o wartości 8,6 miliarda funtów (licząc według liczby osób) i 13,1 miliarda funtów (licząc według pełnoetatowych stanowisk). Po korekcie o lekarzy wykształconych poza UK kwota ta byłaby nieco niższa.
Wyniki badania pokrywają się z danymi GMC, które w sierpniu ujawniło znaczny wzrost liczby lekarzy GP planujących:
- Wyjazd za granicę – z 10% w 2020 roku do 21% w 2023,
- Przejście do sektora prywatnego – z 23% w 2019 do 29% w 2024,
- Całkowite odejście z zawodu – z 4% w 2019 do 15% w 2024.
Najbardziej narażone na rezygnację są kobiety w wieku 30–49 lat, młodsi lekarze oraz ci pracujący w Londynie i południowo-wschodniej Anglii – wynika z analizy danych kadrowych NHS.
Według autorów raportu, odpływ lekarzy rodzinnych z NHS zagraża planom rządu zakładającym przeniesienie większej części opieki zdrowotnej ze szpitali do lokalnych ośrodków i utworzenie nowych "dzielnicowych punktów opieki zdrowotnej".
Czytaj więcej:
Które przychodnie w Londynie cieszą się największym zaufaniem pacjentów? Nowe dane już dostępne
Lista oczekujących na leczenie znów rośnie. Dane o skróceniu kolejek w NHS mogą być mylące
Pacjenci na korytarzach, brak łóżek i czekanie. Kryzys w NHS trwa już nie tylko zimą, ale cały rok





























