Menu

31 zatrzymanych na propalestyńskim marszu oraz na proteście skrajnej prawicy w Londynie

31 zatrzymanych na propalestyńskim marszu oraz na proteście skrajnej prawicy w Londynie
Tysiące ludzi wyszły wczoraj na ulice Londynu. (Fot. Getty Images)
Co najmniej 31 osób zatrzymano wczoraj w Londynie na dwóch manifestacjach - propalestyńskim marszu oraz demonstracji skrajnej prawicy pod hasłem 'Zjednoczyć królestwo' – podała policja. Z uczestnikami wiecu radykalnej prawicy za pośrednictwem kanału wideo połączył się polski europoseł PiS Dominik Tarczyński.

Według szacunkowych danych policji w obu wydarzeniach udział wzięły dziesiątki tysięcy osób. Bezpieczeństwa na ulicach pilnowało 4 tys. funkcjonariuszy. Aby zapobiec aktom przemocy, wyznaczono różne trasy przemarszów.

Policja na X napisała, że choć liczba 31 osób zatrzymanych "może wydawać się wysoka", to oba protesty "przebiegały w zasadzie bez większych incydentów". W marszu skrajnej prawicy wzięło udział ok. 60 tys. osób, a w propalestyńskiej demonstracji - ok. 20 tys.

Wydarzenie pod hasłem "Zjednoczyć królestwo" zostało zorganizowane przez skrajnie prawicowego aktywistę Tommy'ego Robinsona, którego prawdziwe nazwisko to Stephen Yaxley-Lennon. Tysiące protestujących trzymało flagi Anglii i Wielkiej Brytanii, a także chrześcijańskie symbole.

Podczas wiecu na Parliament Square w centrum Londynu Robinson wezwał swoich zwolenników do zaangażowania się w politykę. "Jesteście gotowi na bitwę o Anglię? W 2029 roku mamy wybory (parlamentarne - przyp. red.). Nie prosimy nikogo, żeby szedł do walki, ale to najważniejszy moment dla naszego pokolenia" – powiedział.

Jak podał dziennik "Guardian", na ustawionym na scenie telebimie za pośrednictwem łącza wideo pojawił się Tarczyński. Polski europoseł, który kilka temu dni poinformował, że odmówiono mu wjazdu do Wielkiej Brytanii, zwrócił się do Robinsona, mówiąc, że premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer "mógł mnie zbanować, ale ciebie nie usunie (z kraju - przyp. red.). Uwierz mi, nadejdzie dzień, kiedy wrócę. (…) Nigdy cię nie opuszczę, będę ci pomagać" – dodał.

W czwartek szefowie frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim, europosłowie Patryk Jaki (PiS) i Nicola Procaccini (Bracia Włosi), wystosowali list do Starmera, w którym domagają się szczegółowego wyjaśnienia powodów decyzji o odmowie wjazdu dla polskiego polityka.

W tym samym czasie w Londynie trwała demonstracja zwolenników Palestyny i lewicowych ruchów aktywistycznych. Demonstranci trzymali palestyńskie flagi i transparenty z napisami takimi jak "Wolna Palestyna".

Na scenie na Waterloo Place, placu oddalonym o ok. 500 metrów od wiecu skrajnej prawicy, przemówienia wygłosili aktywiści i politycy, w tym były lider Partii Pracy Jeremy Corbyn. Mówcy potępili rząd Izraela i jego sojuszników, w tym obecny rząd Wielkiej Brytanii.

Demonstracja została zorganizowana w Dzień Nakby, upamiętniający wysiedlenie Palestyńczyków podczas wojny towarzyszącej powstaniu państwa Izrael w latach 1948-1949.

Obok obu zgromadzeń na ulicach Londynu pojawiły się w tym samym czasie dziesiątki tysięcy kibiców zmierzających na stadion Wembley na finał Pucharu Anglii w piłce nożnej.

Czytaj więcej:

Władze UK nie wpuściły europosła Tarczyńskiego do kraju. Minister Sikorski zabrał głos

    Kurs NBP z dnia 19.05.2026
    GBP 4.8761 złEUR 4.2434 złUSD 3.6451 złCHF 4.6439 zł

    Sport