Wprowadzenie do użytku nowych pociągów linii Piccadilly opóźnione o kolejny rok
Pierwszy z 94 nowych pociągów – pierwszych jeżdżących w głębokich podziemnych tunelach londyńskiego metra z przejściem między wagonami i klimatyzacją – pierwotnie miał rozpocząć kursowanie w grudniu 2025 roku.
W ubiegłym roku dziennik "The Standard" ujawnił, że termin ten przesunięto na drugą połowę 2026 roku. Teraz przedstawiciele TfL przyznali, że opóźnienia będą jeszcze większe i pierwszy z nowych pociągów pojawi się najwcześniej między "grudniem 2026 a czerwcem 2027".
Dyrektor ds. inwestycji przedsiębiorstwa TfL Stuart Harvey porównał wyzwanie do próby wstawienia dużego samochodu typu SUV do garażu zaprojektowanego dla małego auta. Zaznaczył, że jest skłonny założyć się, iż pierwszy pociąg zacznie kursować w grudniu – ale tylko jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem.
TfL przyznało również, że koszt projektu wzrósł z 3 mld do 3,4 mld funtów. Potrzebne będzie dodatkowe 409 mln funtów, głównie z powodu kosztów modernizacji dwóch zajezdni linii, w Northfields i Cockfosters.
Informacja pojawiła się również w momencie, gdy okazało się, że wprowadzenie nowej floty pociągów na Docklands Light Railway (DLR) także się opóźni i rozpocznie dopiero pod koniec lata, co oznacza prawie dwuletnie opóźnienie.
Dodatkowe opóźnienia i wzrost kosztów związanych z nowymi pociągami linii Piccadilly są szczególnie kłopotliwe zarówno dla TfL, jak i producenta pociągów Siemens, a także dużym rozczarowaniem dla pasażerów.
Obecnie na linii Piccadilly kursuje 86 pociągów, które są w eksploatacji od 1975 roku. Linia łączy King’s Cross i West End z lotniskiem Heathrow oraz dalszymi rejonami i odpowiada za ponad 10 procent wszystkich codziennych podróży metrem – około 160 milionów przejazdów rocznie.
Nowe pociągi mają zapewnić o 10% większą przepustowość, szersze drzwi umożliwiające szybsze wsiadanie, przejścia między wagonami oraz monitoring CCTV.
Co kluczowe, jeśli chodzi o zmniejszenie zatłoczenia w godzinach szczytu, nowe pociągi umożliwią zwiększenie częstotliwości kursów z 24 do 27 pociągów na godzinę, a w przyszłości nawet do 36 pociągów na godzinę – podobnie jak na linii Victoria.
TfL chce jednak mieć pewność, że nowa flota będzie mogła służyć przez 40 lat i będzie w pełni niezawodna, bez ryzyka awarii w tunelach z setkami pasażerów na pokładzie. Londyńskie przedsiębiorstwo transportowe wyjaśnia, że trzeba jeszcze rozwiązać kilka drobnych problemów związanych z pociągami, torami i stacjami.
Około 20 pociągów przechodzi różne etapy produkcji i będzie musiało zostać doposażonych w zmodyfikowane części, w tym kable trakcyjne. TfL napotkało również trudności z zapewnieniem prawidłowego działania nowego cyfrowego systemu kamer, z którego maszyniści będą korzystać zamiast luster na peronach.
Pierwotnie planowano, że wszystkie 94 pociągi będą kursować do końca 2027 roku. Teraz TfL zmienia harmonogram, co oznacza, że wycofanie obecnej floty może potrwać jeszcze kilka lat.
Pierwsze egzemplarze nowych pociągów zostały zbudowane przez Siemens Mobility w Wiedniu w Austrii. Większość zamówienia będzie montowana w nowej fabryce Siemens w Goole w hrabstwie East Yorkshire.
TfL podkreśla, że nowy harmonogram "odzwierciedla złożoność wprowadzania zupełnie nowych, nowoczesnych pociągów na linię kolejową z bardzo starą infrastrukturą, która od dawna wymaga inwestycji".
Pasażerowie zostali również ostrzeżeni, że linia Piccadilly będzie zamknięta między Acton Town a Heathrow od 28 do 31 maja. Następnie od 30 lipca do 3 sierpnia pociągi będą kursować wyłącznie na odcinku między Acton Town a Heathrow. Planowane są także kolejne dłuższe zamknięcia linii.
Czytaj więcej:
Usterka opóźnia nowe pociągi linii Piccadilly. Co TfL ukrywa przed londyńczykami?
Londyn: Modernizacja pociągów Central Line idzie "zgodnie z planem". Zakończy się w 2029 r.





























