Menu

Rośnie liczba zawieszonych pracowników w UK. Już 8,7 mln pobiera rządową pomoc

Rośnie liczba zawieszonych pracowników w UK. Już 8,7 mln pobiera rządową pomoc
Coraz więcej mieszkańców Wysp korzysta z rządowego programu pomocy finansowej. (Fot. Getty Images)
Kolejne 300 tys. pracowników zostało w ubiegłym tygodniu wysłanych do domów bez możliwości kontynuowania pracy. Łącznie z programu rządowego wsparcia skorzystało do dziś już 8,7 mln osób - informuje BBC.
Reklama

Doniesienia BBC oznaczają, że obecnie jedna czwarta siły roboczej na Wyspach pobiera rządowe pensje. Wartość programu kosztuje brytyjski budżet ok. 14 miliardów funtów miesięcznie. Rząd zapewnia mimo wszystko, że pieniądze na ten cel pochodzą z pożyczki od Banku Anglii, która ma być spłacona jeszcze w tym roku.  

Poza osobami, które otrzymują rządową pomoc w ramach bycia zatrudnionym, ponad 2,5 mln osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą pobrało jednorazowy grant w wysokości maksymalnie 2 500 funtów. Tylko w ubiegłym tygodniu było to 200 tys. samozatrudnionych. Kolejny grant na ten cel ma być wypłacany w sierpniu, choć będzie on mniejszy (maks. 2 190 funtów).

Wiele biznesów na Wyspach powoli otwiera się na klientów, ale przed nami wciąż długa droga do powrotu do normalności. (Fot. Getty Images)

Wsparcie otrzymują również firmy, które mają problemy finansowe w związku z trwającym kryzysem. Do tej pory brytyjski rząd pożyczył przedsiębiorcom łącznie ponad 31 miliardów funtów. 

Wszystkie programy pomocy, według obecnych ustaleń, mają obowiązywać przynajmniej do końca października. Decyzje o ich ewentualnym przedłużeniu podejmie kanclerz skarbu Rishi Sunak.

Czytaj więcej:

Królowa straciła nawet £18 mln przez epidemię

Koronawirus w UK: Nawet 29 proc. testów z fałszywie ujemnym wynikiem

Brytyjski rząd ogranicza dofinansowanie pensji urlopowanych pracowników

    Komentarze
    • Dawidd
      2 czerwca, 19:31

      Teraz siedzą w domach i się cieszą że rząd płaci. Przyjdzie koniec furlought i będzie trzeba wrócić, po powrocie nie miła sytuacja gdyż stwierdzą że Cię na wakacje wysłali bo dla Ciebie nie było zajęcia ... A po paru miesiącach bez Ciebie nam tak samo biznes działa więc niestety musimy się pożegnać. To jest tykającą katastrofą a ludzie dalej myślą że to wakacje za które będą jeszcze długo płacić. Ja w tym czasie szukał bym innej pracy bo nie oszukujemy się ... Połowa tych ludzi po zakończeniu akcji nie będzie miała pracy ... Pozdrawiam. I zachęcam do rozglądania się za lepszą pracą.

    • Ehh
      2 czerwca, 19:34

      Ale nic się nie dzieje.

    • Czytelnik anonimowy
      2 czerwca, 19:38

      glupcy czy zartownisie? ciekawe jak splaca skoro jest deficyt a gospodarka nie wroci w 100% do normalnosci haha Nie bedzie wplywow z VAT etc. Moze tak jak w Japonii bedzie... bank centralny jest najwiekszym wierzycielem rzadu i wlascicielem firm. Poczatek konca wolnosci. Wladza i obywatele przejeci przez prywatne instytucje i za dodrukowane pieniadze.

    • Pracownik
      3 czerwca, 09:23

      Przecież nie ma nic za darmo, dziś siedzą
      na dupach i dostają kasę a wkrótce wszyscy za to zapłacimy :-/

    • Hmm
      3 czerwca, 13:53

      Skończą się pieniądze zaczną się zwolnienia, firmy teraz będą pomiejszały miejsca pracy, bo gdy już dojedzie do twardego Brexitu to będą musiały mieć w kim wybierać, a niestety Anglik będzie miał pierwszeństwo nie oszukujmy się, bo inaczej zrobią zadyme jak imigrant będzie miał pracę a oni nie.

    • Kamilek
      3 czerwca, 15:32

      Jak ja kocham ten kraj :) Miałem zjeżdżać na stałe na początku maja do Polski, no ale na początku kwietnia zaczęli mi płacić 80% za siedzenie sobie w domku i końca nie widać. Posiedzę sobie tutaj do momentu aż będą płacić a potem zawijam się do Polski, a wy sobie spłacajcie ten dług. Jak wiadomo rząd swojej kasy nie ma więc potem w różne sposoby wyciągnie ją od obywateli na spłatę zadłużenia. A zadłużenie już jest bardzo duże i ciągle rośnie. Pozdrawiam

    • Do Dawidd
      4 czerwca, 00:34

      A gdzie teraz znajdziesz prace? Tylko prosze nie piszcie mi, ze do supermarketow szukaja ludzi, bo to nie jest prawda. Jesli juz cos sie w ogole pojawia to jest to “praca” na 7-12 godzin w tygodniu, a o pelnym etacie mozna jedynie pomarzyc. W Lidlu dosc dobrze placa, ale co z tego jest tyle chetnych, ze trzeba miec nie wiem jak duze szczescia by sie w ogole tam dostac, a godzin tez zbyt wiele nie oferuja. Ja aplikowalam juz chyba wszedzie: od pomocy kuchennej po restauracje (niektore dzialaja w formie take away), sklepy, magazyny, fabryki czy opieke nad osobami starszymi i nic, cisza...:(

    • Żuku
      4 czerwca, 10:02

      Ludzie śmieszni jesteście. Nie płace 20% podatku żeby nic z tego nie mieć . A firma jako firma kasę na furlough dostaje od państwa. Pod koniec całego lockdownu firma rozlicza się z państwem po czym zwracają to co wypłacili pracownikom przez ten okres. Z jakiej racji my mamy za to płacić? To ja wirusa przywlekłem? Debile

    • Do - Do Dawidd
      4 czerwca, 10:16

      To dlatego nie możesz znaleźć pracy. "I heard from HR people that the new trend is not even looking at CVs if the applicant`s name is not an English name."

    • Dar
      4 czerwca, 13:05

      Ja się nie boję o moją posadę firma dla której pracuje dopłaca mi 20% więc ma 100% mojej wypłaty. Tak to prawda cześć pracowników ucierpi po powrocie do pracy ale tylko ci którzy są mało znaczący dla firmy ( które nie przykładały się do obowiązków, ciągle zgłaszały sicka) ja dostałem maila na początku pandemii że jestem bardzo ważnym pracownikiem i będą dopłacać mi z własnej kieszeni (a pracuje od 12 lat w tej samej restauracji na pozycji szefa kuchni) bo firma ma się dobrze finansowo i nie mają zamiaru nikogo zwalniać. Miłego dnia życzę 😉

    • Do Dar
      4 czerwca, 17:14

      No to ma Pan szczęście, ale co z pracownikami takimi jak pomoc kuchenna, sprzedawcy, kelnerzy, osoby sprzątające itd.itp. Wielu z nich nie będzie miało do czego wracać, a znalezc nowa prace będzie bardzo, bardzo ciężko. Firmy będę redukować etaty, zwalniać, a nie zatrudniać...

    • Misiek
      4 czerwca, 18:37

      Dają źle, nie dają też źle. Myślę, że ci którzy siedzą w domkach od trzech miesięcy są szczęśliwi a ci którzy muszą pracować są wściekli. Co będzie później to się dopiero okaże. Może nie będzie tak źle ;)

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 03.07.2020
    GBP 4.956 złEUR 4.467 złUSD 3.976 złCHF 4.202 zł

    Sport


    Sport

    Reklama