Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Potwór z Loch Ness w londyńskim jeziorze?

Potwór z Loch Ness w londyńskim jeziorze?
Oryginalna fotografia potwora z Loch Ness z 1934 r. wywołała wiele sensacji na całym świecie. Czy zdjęcie z Wimbledonu powtórzy jej sukces? (Fot. Getty Images)
Potwór z Loch Ness od setek lat uchodzi za nieodłączny symbol Szkocji. Tym razem jednak - jak donoszą media - kształt przypominający słynnego stwora zauważono w Anglii, a konkretnie na londyńskim Wimbledonie.

Reklama
Reklama

Niecodzienny widok ukazał się oczom Arka Chytrosa, gdy spacerował w południowo-zachodnim Londynie. Mężczyzna szybko wykonał zdjęcie i wrzucił je do sieci, gdzie wywołało ono wiele szumu wśród internautów.

Jeden z komentujących londyńczyków ocenił, iż widoczne na fotografii stworzenie jest w rzeczywistości "zbiegłym słoniem". Wezwał jednocześnie wszystkich mieszkańców stolicy, aby sprawdzili, czy z ich domu nie zniknął ssak z trąbą.

Inny internauta wyraźnie sfustrowany wyjaśnił - w mało cenzuralnych słowach - iż jest to "ktoś dziko pływający". 

Nie wszyscy byli jednak równie sceptyczni. Pochodzący z Inverness mieszkaniec Londynu zapewnił, że "w imieniu wszystkich z Inverness potwierdza", iż może chodzić o prawdziwego potwora z Loch Ness.

Inne teorie w sieci obejmowały m.in. wrzucony do jeziora rower miejski (ang. Boris bike), który miał tam trafić w związku z trwającą aferą "partygate".

Zdjęcie Arka Chytrosa do złudzenia przypomina jednak słynne zdjęcie z 1934 r., które rzekomo jest pierwszym, na którym uchwycono potwora z Loch Ness. Fotografia ta trafiła wówczas na okładki prasy na całym świecie. Ostatecznie jednak okazało się, iż było ono fałszywe.

Mieszkaniec Londynu ostatecznie przyznał, że zdjęcie przedstawia zanurzone drzewo. "Gdy tylko je zauważyłem, od razu pomyślałem o Nessie, dlatego zrobiłem zdjęcie" - wyjaśnił. 

Londyńczyk zapytany o to, czy wierzy w potwora z Loch Ness wyjaśnił, iż "ma bardzo otwarty umysł". "Nigdy nie wiadomo, co kryje się w nieznanym" - dodał.

"Jeśli istnieje, to musi to być jakiś dinozaur, który nie chciał wyginąć. Chciałbym wierzyć, że istnieje" - oznajmił brytyjskiej prasie.

Legenda o potworze z Loch Ness sięga wieków, a relacje o potworze zamieszkującym Loch Ness pojawiają się w pismach biograficznych świętego Kolumby z 565 r. n.e. Według jednego z doniesień z tego okresu, potwór ugryzł jednego z pływających mężczyzn i przygotowywał się do ataku na drugiego, gdy święty podjął interwencję i kazał stworowi się oddalić.

Domniemane spotkania ze stworem były przedmiotem dyskusji przez lata, ale dopiero na początku XX wieku legenda nabrała rozpędu - właśnie za sprawą słynnego zdjęcia z 1934 roku.

Czytaj więcej:

Nowozelandzcy naukowcy zapolują na potwora z Loch Ness

Szkocja: Jeśli potwór istnieje, znajdziemy jego DNA

Badania DNA: Potwór z Loch Ness mógł być gigantycznym węgorzem

    Komentarze
    • Szacun
      29 stycznia, 10:04

      Są jednak ludzie, którzy czytają i mają wyobraźnię. Szacunek dla tego pana, że wiedział o potworze, że kojarzył zdjęcie itd. No i dzięki temu zaistniał w sieci.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 27.05.2022
    GBP 5.4209 złEUR 4.6102 złUSD 4.2966 złCHF 4.4814 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama