Menu

Wskrzeszać umarłych, czyli ujemna entropia

Małe i trochę większe cuda o. Bashobory
Reklama
Współczesny cudotwórca
O. John Bashobora jest katolickim księdzem z Ugandy, znanym na całym świecie charyzmatykiem zaangażowanym w Odnowę Charyzmatyczną. Jedną z idei tego katolickiego ruchu jest odnowienie w wierzących charyzmatów Ducha Świętego, które były bardzo obecne w pierwotnym Kościele.

O. Bashobora jest obdarzony m.in. charyzmatem uzdrawiania, ale najbardziej spektakularne historie w jego posłudze związane są z... wskrzeszaniem umarłych. Nie jest to niczym niezwykłym, jeśli poczytać Biblię - na jej kartach Chrystus i święci dokonali niejednego wskrzeszenia, ale słyszeć o "takich rzeczach" dziś, w epoce komputerów i podróży na Marsa jest co najmniej prowokujące nie tylko dla ateistów i antyklerykałów. Również zwykły, "letni" chrześcijanin, który niby wierzy, ale nie zna mocy Boga, może czuć oszołomienie i zakłopotanie.

Entropia
Nie zatrzymując się nad uzasadnianiem autentyczności współczesnych uzdrowień i wskrzeszeń, chciałbym zatrzymać się nad istotą cudów z punktu widzenia nauki.
Albert Einstein powiedział, że naczelną zasadą rządzącą Wszechświatem jest prawo entropii, czyli mówiąc bardziej egzystencjalnie - prawo śmierci.

W fizyce mówi się o entropii jako mierze stopnia nieuporządkowania. Entropia rośnie w układach izolowanych, układ izolowany zaś to taki, który nie wymienia z otoczeniem materii ani energii. Na przykład uważa się, że Wszechświat prawdopodobnie jest takim układem izolowanym i dlatego po pewnym, astronomicznie długim czasie cała jego energia i materia ulegnie rozproszeniu i nastanie tzw. śmierć termiczna Wszechświata, w którym czas przestanie istnieć, gdyż nie będzie możliwy żaden ruch, żadne działanie, żaden proces fizyczny czy chemiczny.

Śmierć dotyka nie tylko Wszechświat, ale i każdego inny obiekt, jaki się w nim znajduje - czy to będzie gwiazda, drzewo, czy człowiek. Także wytwory człowieka - przedmioty - są posłuszne temu prawu i każdy z nich ostatecznie się zużywa i trafia do śmieci.

Pamiętaj, że umrzesz
Z entropią, czyli jak ja to nazywam "prawem śmierci", związany jest jednokierunkowy przebieg prawie wszystkich procesów, mówimy więc o "strzałce czasu", wedle której proces ten przebiega. Na przykład jeśli chodzi o człowieka, jego życie przebiega według następującej "strzałki czasu": poczęcie- rozwój płodowy-narodziny-dzieciństwo-dojrzewanie-wiek produkcyjny-starość-śmierć. Oczywiście, nie każdy dożywa swojej starości, ale każdy dożywa swojej śmierci.

Powyższy przebieg życia jest dla nas oczywisty i oczywiste jest, że przebiega tylko w jednym kierunku. Tą intuicyjną wiedzę "entropiczną" posiadali już starożytni - oto dwa tysiące lat temu zanotowano w Ewangelii słowa: "Czyż może (człowiek) powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?"

Cuda
Jest tak, że z medycznego punktu widzenia ten, kto choruje nieuleczalnie - dość szybko umiera, a ten, kto umiera - nie wraca do życia.
Jest też tak, że człowiek jest fizycznym "układem otwartym" wymieniającym z otoczeniem materię, energię i informację. Ta energia, materia i informacja podtrzymuje jego życie, ale tylko do pewnego momentu, jest więc niewystarczająca jakościowo i ilościowo, by zapewnić wieczne trwanie organizmu ludzkiego.

W świetle tego, co sobie powiedzieliśmy, każde zdarzenie, które narusza to powszechne "prawo śmierci", będzie czyś niezwykłym. Niektóre z nich może być nawet nazwane cudem. Skąd więc wzięła się ta "inna energia", która uzdrawia i wskrzesza?

Duchowy Wszechświat
Wydaje mi się, że aby żyć wiecznie, musielibyśmy żyć we Wszechświecie rządzonym innymi prawami, we Wszechświecie, w którym entropia układów izolowanych byłaby równa zeru - wtedy czas stałby w miejscu, czyli możliwe byłoby wieczne trwanie.
Otóż taki Wszechświat istnieje - tylko w innym, duchowym wymiarze.

Bo jeśli przychodzi Chrystus i mówi, że jest tym, który "Z Nieba zstąpił" i że jest Życiem, czyli jak ja to nazywam "Ujemną Entropią" mogącą porządkować to, co nieuporządkowane, to daje nam świadectwo o istnieniu innego Wszechświata, w którym rządzi "prawo życia" - dodajmy: "wiecznego życia".

Wnioski
Te rozważania mogące być zaklasyfikowane jako przykład science-religion fiction należałoby na koniec sprowadzić z powrotem na Ziemię działalnością naszego poczciwego czarnoskórego charyzmatyka, o. Bashobory, przez którego przepływa owa "Ujemna Entropia".

Czy to, że "chromi chodzą, niemi mówią, niewidomi odzyskują wzrok, a umarli powstają do życia" nie otwiera nam oczu na inny świat, przemilczany przez media? Czy tacy charyzmatycy nie są "oknami" na tamten duchowy Wszechświat, do którego wszyscy nieuchronnie zmierzamy? Te dwa Wszechświaty - materialny i duchowy przenikają się nawzajem, a łącznikiem między nimi zdaje się być wiara, miłość i modlitwa. Nie jesteśmy więc "układem izolowanym" w sensie duchowym, a duchowość wpływa na materię.

Może warto już teraz postarać się o obywatelstwo w tym duchowym Wszechświecie? W końcu wszyscy tam kiedyś wyemigrujemy...

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.15 / 43

Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 18.09.2020
GBP 4.881 złEUR 4.457 złUSD 3.759 złCHF 4.138 zł

Sport


Reklama