Menu

Dlaczego związki emigrantów się rozpadają?

Dlaczego związki emigrantów się rozpadają?
Nieodłącznym elementem związków są kłótnie... (Fot. Getty Images)
Nagle odkrywamy, że pociągają nas Mulatki czy czarnoskórzy. Niektórzy z nas dostają wręcz oczopląsu od natłoku tylu nowych typów urody, a wtedy łatwiej jest o zdradę i przekreślenie nawet wieloletniego związku dla nawet krótkiego romansu z egzotycznym dla nas nowym partnerem.
Reklama

Nieodłącznym elementem związków są kłótnie. Mniejsze czy większe, sprawiają, że się docieramy, uczymy się swoich granic, poznajemy siebie nawzajem. Czasami nieporozumienia sprawiają, że zdajemy sobie sprawę z tego, iż dany związek po prostu się nie uda, więc się rozstajemy.

Przyczyny decyzji o rozstaniu są różne, jednak żyjąc na emigracji pojawiają się powody, dla których bardzo rzadko rozstajemy się mieszkając w Polsce.

Egzotyka

W naszej Ojczyźnie generalnie występuje jeden typ urody. Emigrując do Wielkiej Brytanii możemy być pewni, że będziemy notorycznie oglądać i poznawać ludzi z różnych krańców świata. To jest często furtką do zdrad, nagle odkrywamy, że pociągają nas Mulatki czy czarnoskórzy. Niektórzy z nas dostają wręcz oczopląsu od natłoku tylu nowych typów urody, a wtedy łatwiej jest o zdradę i przekreślenie nawet wieloletniego związku dla nawet krótkiego romansu z egzotycznym dla nas nowym partnerem.

Nowe znajomości

Tego oczywiście nie unikniemy, zmieniamy kraj zamieszkania, zmieniamy pracę, mamy nowych sąsiadów, znajomych. Taka sytuacja dla niektórych z nas to zaproszenie do pojawienia się nowego związku lub przyjaźni z osobami tej samej płci, co może rodzić chęć zmiany życia, a nawet porzucrnie partnera, który nie pasuje do nowego stylu życia.

Emigrując do Wielkiej Brytanii możemy być pewni, że będziemy notorycznie oglądać i poznawać ludzi z różnych krańców świata. To jest często furtką do zdrad... (Fot. Getty Images)

Stres

Większość z Polaków emigrujących do Wielkiej Brytanii wie o czym mowa. Kto z nas nie przeżył stresu w związku z wyprowadzką do wielkiego miasta, barierą językową, odnalezieniem się w nowej rzeczywistości, problemami finansowymi. Wszystkie sytuacje stresowe odbijają się na naszych związkach - a wtedy awantura gotowa.

Gdy rośnie w nas poczucie bezsilności, strachu czy nerwy, wtedy najłatwiej niestety jest nam wyładować swoje emocje na najbliższych. Jedne związki ten kryzys przetrwają, inne nie. W takich przypadkach czasami dochodzi nawet do osobistych tragedii.

Brak czasu

Żyjąc na emigracji, w pogoni za lepszą przyszłością często mijamy się. Żona pracuje w dzień, mąż na nocki, albo któreś zostaje w pracy po godzinach i tak dalej. Jesteśmy zmęczeni, nie mamy czasu by pobyć ze sobą i oddalamy się od siebie. W taką przestrzeń też może wcisnąć się osoba, z którą pracujemy i z dnia na dzień to ona staje nam się bliższa.

Jedno pracuje, drugie nie

Dzięki systemowi socjalnemu wielu rodzinom z dziećmi bardziej "opłaca" się, gdy pracuje tylko jeden z partnerów. Najczęściej to kobieta siedzi w domu, sprząta, gotuje, opiekuje się dziećmi. Im dłużej trwa taka sytuacja, tym większa przepaść pojawia się w związku. Kłótnie czy drobne przytyki dotyczą nierzadko "nicnierobiącej" żony. A droga z tej sytuacji prowadzi nieuchronnie w stronę rozpadu związku.

Jesteśmy zmęczeni, nie mamy czasu by pobyć ze sobą i oddalamy się od siebie. W taką przestrzeń może wcisnąć się inna osoba... (Fot. Getty Images)

Związek polsko-brytyjski

Niektórzy z nas podejmują decyzję o tym, że sami udają sie na emigrację do Wielkiej Brytanii. Dostają świetną ofertę pracy, lub jadą by dostać jakąkolwiek pracę, by utrzymać rodzinę. Postanawiają wtedy wyruszyć sami, a później ściągnąć tu rodzinę,lub wrócić do Polski za jakiś czas. Takie związki często nie wytrzymują rozłąki. Zarówno osoby, które zostają w Polsce jak i te, które wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii zawierają nowe związki, z osobami, które są fizycznie obecne w ich życiu.

Różnice kulturowe

Emigrując do Wielkiej Brytanii chętnie wchodzimy w związki z osobami o innej niż my narodowości. Takie relacje są trudne i wymagają od nas wiekszego wysiłku, niż będąc w związku z Polakiem. Nie tylko język stanowi tu barierę i niekiedy ciężko nam w pełni wyrazić swoje emocje. Każdy obcokrajowiec niesie ze sobą kulturę swojego kraju, przyzwyczajenia, zakorzenione zachowania, ktore ciężko jest zmienić, czy zaakceptować.

Mowa tu oczywiście nie o skrajnym przykładzie związku Polki z muzułmaninem. Nie musimy sięgać po aż tak egzotyczną sytuację. Związki z Brytyjczykami czy Włochami również są naznaczone wieloma problemami, z których początkowo nie zdajemy sobie sprawy - potem myślimy, że jakoś to bedzie, aż czasem wyrasta między nami mur nie do przebicia.

Związek to niekończąca się praca, a tu, na emigracji jest o niego znacznie ciężej. Otaczają nas bowiem pokusy, które dla jednych będą niezauważalne, a dla drugich będą furtką do nowej relacji. Pojawiają się też problemy, jakie na próźno szukać w Polsce. Czasami rozstanie wychodzi na dobre, innym razem jest ono niezwykle trudne i przynosi smutne konsekwencje. Od nas zależy czy podejmiemy właściwą decyzję, a każde rozstanie to osobna historia, więc nie warto ich do siebie porównywać. Dbajmy więc i pielęgnujmy nasze relacje, a te które są tylko “na papierku” nie bójmy się zakańczać. Wielka Brytania otwiera nam oczy, niekoniecznie pozytywnie, tak właśnie kształtujemy siebie a także związki, które tworzymy.

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 2.84 / 52

Komentarze
  • Robert Wozniak
    2 stycznia, 13:14

    Widze, ze zabraklo waznego powodu - w Polsce "bylo jak bylo, ale bylo", trzeba bylo jakos razem trwac, bo kazda zmiana byla doslownie kosztowna. W UK okazuje sie, ze jakos mozna sie rozstac i zyc na normalnym poziomie, wiec po co mialem sie meczyc z kims, kto zostal za mna w tyle 10 lat temu. Ja sie rozwijam, czytam, inwestuje w siebie, a kobieta oglada caly dzien polskie seriale i kabarety, jezyka ani w zab, praca od 15 lat ta sama, oczywiscie fizyczna i bez rozwoju, wiec wiecznie zmeczona i szczerze mowiac nie bardzo juz atrakcyjna, kasa idzie na kosmetyki i ciuchy, bo trzeba sobie zrekompensowac brak inteligencji. To samo mowia kobiety oczywiscie, to nie sprawa plci, ale poziomow. Albo jedziesz ze mna, albo zmieniasz wagon, przykro mi.

  • Dorota Kosko
    2 stycznia, 17:36

    Robert Woźniak - o czym podobnym wspomniałam. Oczywiście jest to częsty powód. Może też w tym rzecz, że jedno drugiego nie motywuje, zapominamy że gramy w jednym teamie... To najczęściej dzieje się w sytuacji, gdzie kobieta siedzi w domu, a mężczyzna pracuje.

  • Polski serial
    2 stycznia, 22:43

    O matko ale jestes sfrustrowany. A byc moze jestes tak wszechmocmy, ze kobiecie juz sie nie chce byc dla ciebie atrakcyjna. Idz dalej ... juz dawno ja zostawiles. Wiec nie szukaj winnych( siebie) smialo do przodu, sito czeka.. powodzenia

  • Czytelniczka
    4 stycznia, 09:41

    Ten artykulik to jeden wielki banał

  • Rozwiedziony uk
    4 stycznia, 11:12

    Nikt tu nie zauważył ze głównym powodem rozpadu związku w UK jest ciapaty z BMW i kasą i to jest bardzo często główny powód innymi słowy kasa nic się nie liczy tylko kasa dla Polek szczególnie .

  • Tymczasowa nazwa
    6 stycznia, 04:45

    Zgadzam się z Czytelniczką, dodam tylko, że jeżeli w związku jest prawdziwa miłość, to nic nie jest w stanie tego związku zepsuć. Jeżeli ktoś zarzuci mi niepoprawny romantyzm, to znaczy że takiej miłości nie zaznał.
    Powodzenia

  • Dakota
    6 stycznia, 20:55

    Tak sobie mylę ,że nie o różnice kulturowe tu chodzi ,tylko o miłość i wzajemny szacunek.Mój mąż jest Anglikiem i nigdy nie odczułam z jego strony złego traktowania. Wspiera mnie i docenia ,nawet za domowy obiad jest wdzięczny co dla Polaka z reguły nie jest powodem do okazania wdzięczności bo przecież to babski obowiązek.Ja z kolei jestem pełna podziwu dla niego za wysiłek jaki wkłada w swoją prace. Lubimy spędzać razem czas ,mamy podobne poczucie humoru a to co robimy jest dla nas ,dla naszej rodziny .Jak śpiewał bard-ten pociąg nie odjedzie jeśli ty w nim nie będziesz :)

  • Pietrek
    6 stycznia, 23:14

    Fajnie się dyskutuje jeżeli sprawa nas nie dotyczy.
    Rozstanie generuje wiele problemów, trwanie w toksyczny związku również.
    Świetnie jest wtedy gdy rozstajemy się w zgodzie i pozytywnie wspominamy spędzone lata.
    Problem największy to dzieci zobaczcie ile interwencji Policji jest w święta bo ojciec lub matka chcą je mieć w ten dzień przy sobie.
    Jeżeli się rozstajemy to bądźmy mądrzy i współpracujmy choć dla dzieci.
    Ludzie po wojnie mieli gorzej a ich związki trwały i nawet przed śmiercią byli wstanie się obdarzyć miłością

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 28.01.2020
GBP 5.061 złEUR 4.279 złUSD 3.884 złCHF 4.009 zł

Sport


Reklama