Włochy: Oburzenie i konsternacja po ataku Silvio Berlusconiego na prezydenta Ukrainy

"Ja, gdybym był premierem, nie pojechałbym nigdy na rozmowę z Zełenskim, bo obserwujemy niszczenie jego kraju i masakrę jego żołnierzy oraz obywateli" - oznajmił wczoraj dziennikarzom senator Berlusconi.
"Wystarczyło przestać atakować dwie republiki autonomiczne w Donbasie i do tego by nie doszło. Zatem bardzo negatywnie oceniam postępowanie tego pana" - oświadczył przywódca współrządzącej Włochami partii.
W związku z konsternacją, jaką wywołały te słowa, kancelaria premiera w Rzymie oświadczyła: "Poparcie dla Ukrainy ze strony włoskiego rządu jest mocne i zdecydowane".
Berlusconi attacks Zelenskyy, urges US to stop the ‘gentleman’ https://t.co/hwYtaStV0O
— EURACTIV (@EURACTIV) February 13, 2023
Włoskie media komentując wypowiedź Berlusconiego, zaznaczają, że doszło do nowego pęknięcia w koalicji centroprawicy. Podczas dyskusji w telewizji RAI wyrażano też opinie, że 86-letni były premier nie powiedział nic nowego, tylko potwierdził swoje proputinowskie stanowisko, które w ostatnich miesiącach zostało nieco wyciszone po poprzednich polemikach.
Wiceprzewodniczący jego partii, wicepremier i szef MSZ Antonio Tajani, wyjaśnił w oświadczeniu: "Forza Italia zawsze stała po stronie niepodległości Ukrainy, po stronie Europy, NATO i Zachodu".
.@forza_italia è da sempre schierata a favore dell’indipendenza dell’Ucraina,dalla parte dell’Europa,della NATO e dell’Occidente. In tutte le sedi continueremo a votare con i nostri alleati di governo rispettando il nostro programma.
— Antonio Tajani (@Antonio_Tajani) February 12, 2023
Ugrupowanie Berlusconiego zapewniło z kolei, że jego poparcie dla Ukrainy "nigdy nie było kwestionowane". Partia w nocie zaznaczyła, że jej lider "wyraził tylko zaniepokojenie, by uniknięto dalszej masakry i ciężkiej eskalacji wojny".
"Rząd ma problem" - oceniła dzisiaj przewodnicząca klubu opozycyjnej centrolewicowej Partii Demokratycznej w Senacie Simona Malpezzi w wywiadzie dla "La Stampy". Jego wypowiedź uznała za "bardzo poważną". Jej zdaniem takie stwierdzenia "prowadzą Włochy do coraz większej izolacji w Europie".
Giorgia Meloni è d’accordo con le parole inquietanti pronunciate da Berlusconi sulla guerra in Ucraina? Oggi di fatto si è schierato ufficialmente con la Russia di Putin. Con questi alleati di governo la premier non si lamenti di come viene trattata in UE.
— Simona Malpezzi (@SimonaMalpezzi) February 12, 2023
Mychajło Podolak – doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy - oświadczył cytowany przez dziennik "La Repubblica": "Berlusconi to agitator VIP, który działa w ramach rosyjskiej propagandy, przehandlowuje reputację Włoch na przyjaźń z Putinem".
"Jego słowa przynoszą szkodę Włochom" - dodał. Jego zdaniem były premier powinien "zrzucić maskę i powiedzieć publicznie, że popiera ludobójstwo narodu ukraińskiego".
Rzecznik ukraińskiego MSZ Ołeh Nikołenko napisał na Facebooku, że wypowiedź Berlusconiego była demonstracją lojalności wobec "rosyjskiego dyktatora" - Władimira Putina.
"Silvio Berlusconi skrytykował premier Włoch za spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim w Brukseli. Oświadczył również, że gdyby Wołodymyr Zełenski przestał atakować Donbas, to wojny by nie było. (…) Bezsensowne oskarżenia pod adresem ukraińskiego prezydenta to całowanie rąk Putina, które są po łokcie we krwi" – napisał Nikołenko.
Przypomniał również, że w przeszłości Berlusconi jako premier "całował ręce" libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego. Załączył też ilustrujące tę sytuację zdjęcie.
Czytaj więcej:
Włochy: Zatrzymano ukrywającego się przez 30 lat szefa sycylijskiej mafii
Włochy: Konsulat RP przypomina turystom jadącym na narty o obowiązkowym ubezpieczeniu OC
Włochy: Rekordzistka dojazdów do pracy. Pokonuje dwa razy dziennie po 770 km
Włochy: Rozpoczyna się karnawał w Wenecji. Wraca rozmach sprzed pandemii