Miasteczko w Piemoncie adoptowało lisicę
Turyński dziennik opisał wyjątkową zażyłość mieszkańców miasteczka w prowincji Cuneo w krainie Alta Langa z lisicą, która spędza z nimi całe dnie.
Jak dodała gazeta, miejscowość ją "adoptowała". Podkreślono, że przypomina to opowieść o przyjaźni Małego Księcia z lisem, który poprosił go o to, by go "oswoił".
Lisica z Bosia jest już oswojona. Czeka na przyjazd szkolnego autobusu, obserwuje prowadzone w okolicy prace, spaceruje, prosi o jedzenie - zaznaczył dziennik.
"Jest już jedną z nas" - mówią mieszkańcy. "Przychodzi do nas każdego ranka. Karmimy ją" - dodają.
"Pojawiła się w miasteczku pod koniec lata, podczas zbiorów jabłek i orzechów. Siedziała na murku, była bardzo grzeczna. Usiadła naprzeciwko maszyny, w której myjemy zebrane owoce. Patrzyła na nas, wąchała wszystko i doskonale można było zrozumieć, co chciała powiedzieć; jakby mówiła: macie coś dla mnie?" - wspomniała jedna z mieszkanek Anna Zandrino.
Dziennik zauważył, że ludzie zawarli przyjaźń ze zwierzęciem, opartą na cierpliwości i trosce.
Burmistrz chce urządzić konkurs w szkole, by nadać lisicy imię. Niektórzy już nazywają ją Caterina.





























