Menu

USA: Agenci Secret Service zastrzelili mężczyznę, który wkroczył na teren rezydencji Trumpa

USA: Agenci Secret Service zastrzelili mężczyznę, który wkroczył na teren rezydencji Trumpa
Mar-a-Lago – to luksusowa rezydencja w Palm Beach, na Florydzie. Od 1985 rezydencja jest właśnością Donalda Trumpa. (Fot. Getty Images)
Agenci Secret Service zastrzelili uzbrojonego mężczyznę, który wkroczył na objęty ochroną teren rezydencji prezydenta USA Donalda Trumpa Mar-a-Lago na Florydzie - poinformowało biuro szeryfa Palm Beach. Sprawca, określony przez Biały Dom mianem 'szaleńca', został zidentyfikowany jak 21-latek z Karoliny Północnej.

Uzbrojony mężczyzna został w nocy z soboty na niedzielę zastrzelony po wkroczeniu na teren Mar-a-Lago, ośrodka wypoczynkowego prezydenta Trumpa w Palm Beach na Florydzie. W momencie incydentu prezydent USA oraz jego żona Melania Trump przebywali w Białym Domu w Waszyngtonie - poinformowały amerykańskie media.

Szeryf Plam Beach Ric Bradshaw poinformował, że zabity to 21-letni mieszkaniec Karoliny Północnej Austin Tucker Martin, który wcześniej został zgłoszony przez rodzinę jako zaginiony. Śledczy uważają, że opuścił Karolinę Północną i udał się na południe, po drodze zaopatrując się w broń - przekazał rzecznik Secret Service Anthony Guglielmi.

Według Secret Service, był on "dostrzeżony przy północnej bramie posiadłości Mar-a-Lago, trzymając w ręku coś, co wyglądało na strzelbę i kanister na paliwo". Szeryf hrabstwa Palm Beach, Rick Bradshaw, przemawiając na krótkiej konferencji prasowej, oznajmił, że mężczyzna został skonfrontowany przez dwóch agentów Secret Service i zastępcę szeryfa.

"Rozkazano mu porzucić sprzęt, który miał przy sobie. W tym momencie odłożył kanister z benzyną i uniósł strzelbę do pozycji strzeleckiej" – poinformował Bradshaw.

Dwaj agenci i zastępca szeryfa "użyli broni, aby zneutralizować zagrożenie". Bradshaw dodał, że według najnowszych informacji mężczyzna nie był znany służbom porządkowym.

Komentując sprawę rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt pochwaliła działanie służb i nazwała napastnika "szaleńcem".

"W środku nocy, gdy większość Amerykanów spała, Secret Service zareagowała szybko i zdecydowanie, aby zneutralizować szaleńca uzbrojonego w broń palną i kanister z gazem, który wtargnął do domu prezydenta Trumpa" - napisała w oświadczeniu na platformie X.

Potępiła przy tym Demokratów za "haniebny i nieodpowiedzialny" shutdown Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego w obliczu sporu o nałożenie ograniczeń na działania służb imigracyjnych.

Śledztwo w sprawie incydentu sprzed posiadłości Mar-a-Lago przejęła FBI, a dyrektor służby Kash Patel oznajmił, że poświęci na dochodzenie wszelkie potrzebne zasoby. FBI poprosiło mieszkańców okolicy o sprawdzenie wszelkich posiadanych przez nich kamer bezpieczeństwa pod kątem nagrań, które mogłyby pomóc w dochodzeniu. Śledczy pracują też nad sporządzeniem profilu psychologicznego, a motyw jest nadal badany.

Trump był już celem zamachu podczas wiecu wyborczego w Butler w Pensylwanii 13 lipca 2024 roku. 15 września 2024 roku mężczyzna z karabinem został schwytany, gdy czekał w pobliżu pola golfowego Trumpa w West Palm Beach, podczas gdy prezydent grał w golfa. Na początku tego miesiąca został skazany na dożywocie.

Czytaj więcej:

Czy Trump jest zdrowy? Jego otoczenie chętnie opowiada o "boskim wigorze prezydenta"

Trump zapowiedział publikację dokumentów na temat UFO

    Kurs NBP z dnia 03.04.2026
    GBP 4.9103 złEUR 4.2869 złUSD 3.7195 złCHF 4.6516 zł

    Sport