Derby Liverpoolu dla lidera

O losach zaciętych derbów na Anfield rozstrzygnął gol Portugalczyka Diogo Joty w 57. minucie. Piętnasty w tabeli Everton nie wygrał piątego z rzędu meczu w tym sezonie Premier League, ale cztery poprzednie zremisował.
"The Reds" mają już 73 punkty i o 12 wyprzedzają Arsenal, a o 16 Nottingham Forest, który - podobnie jak "Kanonierzy" - grał we wtorek, zwyciężając Manchester United 1:0.
Wczoraj, oprócz lidera, zaprezentował się m.in. najlepszy w poprzednim sezonie Manchester City, który w najbliższych tygodniach będzie musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Norwega Erlinga Haalanda.
Podopieczni Josepa Guardioli, zajmujący z dorobkiem 51 punktów czwarte miejsce, pokonali u siebie przedostatni Leicester City 2:0. Rezerwowym bramkarzem gości był Jakub Stolarczyk.
Już w drugiej minucie bramkę zdobył Jack Grealish - swoją pierwszą od... 16 miesięcy w Premier League, a w 29. minucie wynik ustalił sprowadzony zimą z Eintrachtu Frankfurt Egipcjanin Omar Marmoush.
Ostatni w tabeli Southampton FC, z Janem Bednarkiem grającym cały mecz (żółta kartka), zremisował u siebie z Crystal Palace 1:1.
Natomiast siódma Aston Villa, w której do 81. minuty wystąpił Matty Cash, pokonała na wyjeździe sąsiada z tabeli Brighton 3:0.
30. kolejkę zakończy dzisiejszy mecz derbowy w Londynie - szósta Chelsea podejmie czternasty Tottenham Hotspur.
Czytaj więcej:
Arsenal i Nottingham Forest nie rezygnują z pogoni za Liverpoolem