Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

UK: Mimo kolejnych rezygnacji premier Johnson zamierza trwać na stanowisku

UK: Mimo kolejnych rezygnacji premier Johnson zamierza trwać na stanowisku
Boris Johnson nie zamierza rezygnować pomimo, że z rządu odeszło już kilkanaście osób. Na zdj. Johnson z ministrami Javidem i Sunakiem, którzy odeszli z rządu jako pierwsi. (Fot. Toby Melville-WPA Pool/Getty Images)
Brytyjski premier Boris Johnson oświadczył dzisiaj, że ma zamiar pozostać na stanowisku - pomimo tego, iż w ciągu niespełna doby z jego rządu odeszło już kilkanaście osób. Do rezygnacji wezwał Johnsona ten, który zaczął falę rezygnacji - były już minister zdrowia, Sajid Javid.
Reklama
Reklama

Johnson zapytany podczas cotygodniowej sesji poselskich pytań do premiera przez jednego z posłów z własnej Partii Konserwatywnej, czy są "jakieś okoliczności, w których powinien podać się do dymisji", odparł, że zrobiłby to, gdyby "czuł, że nie jest możliwe, (by rząd) kontynuował pracę".

Ale dodał: "Zadaniem premiera w trudnych okolicznościach, kiedy otrzymał kolosalny mandat, jest kontynuowanie działań i to właśnie zamierzam zrobić".

Od wczorajszego późnego popołudnia z szeroko rozumianego rządu odeszło już kilkanaście osób, w większości pełniących niższe funkcje rządowe, wiceministrów i parlamentarnych podsekretarzy, ale w tym gronie jest też dwóch kluczowych ministrów - kierujący resortem finansów Rishi Sunak i zarządzający resortem zdrowia Sajid Javid.

Zapoczątkowana przez nich fala rezygnacji rozpoczęła się po tym, jak Downing Street przyznało, że Johnson od 2019 roku wiedział o zarzutach wobec posła Chrisa Pinchera, dotyczących jego niewłaściwego zachowania seksualnego, a mimo to powołał go w lutym tego roku na stanowisko zastępcy whipa, czyli osoby pilnującej dyscypliny w klubie poselskim.

Javid, który jako pierwszy złożył rezygnację, dzisiaj wygłosił w Izbie Gmin osobiste - i mocno krytyczne wobec Johnsona - oświadczenie, mówiąc, że "problem zaczyna się na samej górze".

Oznajmił posłom, że "balansowanie na cienkiej linie między lojalnością a uczciwością przez ostatnie kilka miesięcy stało się niemożliwe" i w zeszłym miesiącu po raporcie w sprawie imprez na Downing Street w czasie restrykcji covidowych po raz ostatni rozstrzygnął wątpliwości na korzyść premiera.

Jak mówił, uważa, że "zespół jest tak dobry, jak jego kapitan", a "lojalność musi iść w obie strony" i nie jest sprawiedliwe to, że ministrowie musieli pojawiać się w telewizji każdego ranka, broniąc linii obrony, która się nie układała w spójną całość.

"Nigdy nie będę ryzykował utraty mojej uczciwości. W zeszłym miesiącu po raz ostatni rozstrzygnąłem wątpliwości na korzyść, ale doszedłem do wniosku, że problem zaczyna się na górze i nie wierzę, że to się zmieni" - ocenił Javid.

Pośrednio wezwał też do działania przeciw premierowi byłych kolegów z rządu, którzy w nim pozostali. "Mają swoje własne powody. Ale to jest wybór, wiem, jak trudny jest ten wybór. Ale powiedzmy jasno, niezrobienie czegoś jest aktywną decyzją" - zauważył.

Javid w przeszłości pełnił kilka stanowisk ministerialnych, a po objęciu urzędu premiera przez Johnsona został ministrem finansów. Pełnił tę rolę do lutego 2020 roku, zaś w czerwcu zeszłego roku wrócił do rządu w roli ministra zdrowia.

Czytaj więcej:

UK: Minister finansów Sunak i minister zdrowia Javid złożyli rezygnację

Ustąpienia Borisa Johnsona chce nawet większość wyborców konserwatystów

Z rządu Johnsona w niespełna dobę odeszło 15 osób

    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 25.06.2024
    GBP 5.0774 złEUR 4.2909 złUSD 3.9975 złCHF 4.4732 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama