Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Śmierć Polaka w West Bromwich. Rodzina potrzebuje pomocy

Śmierć Polaka w West Bromwich. Rodzina potrzebuje pomocy
Jak przekazała rodzina, mężczyzna nie miał żadnych wrogów. (Fot. Zdjęcie rodzinne)
Do tragicznego zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę września w pobliżu polskiego baru w West Bromwich - w nocy odnaleziono tam ciężko pobitego 40-letniego Daniela Pelechacza. Mężczyzna zmarł w szpitalu i osierocił trójkę dzieci, które potrzebują pomocy finansowej.
Reklama

O zdarzeniu informują brytyjskie media, m.in. serwis Birmingham Live. Jak przekazała pogrążona w żałobie rodzina, mężczyzna był ciężko pracującą osobą i po raz pierwszy od swojego pobytu w Wielkiej Brytanii wyszedł "na miasto". To właśnie wtedy doszło do tragicznego zdarzenia.

Pobitego Daniela Pelechacza odnaleziono w pobliżu lokalu Klimat Polski Bar ok. 4:30 nad ranem. 40-latka przewieziono do szpitala, ale jego stan był na tyle poważny, że mężczyzna zmarł dwa dni później.

Policja poinformowała, że okoliczności zdarzenia wciąż nie są znane, a w sprawie toczy się śledztwo.

"Pracował w fabryce 12 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu, aby wspierać swoją żonę i dzieci. Wszyscy go lubili" - przekazał jeden z członków rodziny na łamach Birmingham Live.

"Cieszył się z sobotniego wyjścia - pierwszego, od kiedy zamieszkał w West Bromwich. Wyszedł i już nie wrócił" - dodał.

Mężczyzna osierocił trójkę dzieci w wieku 10, 15 i 18 lat. Sytuacja finansowa rodziny znacznie się pogorszyła, w związku z czym potrzebna jest pomoc, aby jego krewni mogli godnie przetrwać ten trudny okres. Wsparcia można dokonywać za pośrednictwem portalu Just Giving.

Rodzina zmarłego, w porozumieniu z lokalną policją, prosi o kontakt wszystkich, którzy posiadają jakiekolwiek informacje w sprawie. Zgłoszenia można przekazywać pod numerem 101 lub anonimowo za pośrednictwem Crimestoppers pod numerem 0800 555 111.

 

    Komentarze


    • Darecki
      10 października, 18:05

      Klimat polski. I wszystko jasne.

    • Gladius
      10 października, 18:41

      Teraz w Anglii Polak wychodzący pić do pub-u ma duże szanse , że już nie wróci .

    • Jake Bart
      10 października, 19:42

      Proszę o natychmiastowe sprostowanie. Daniel nie został pobity.

    • Lincz
      10 października, 22:14

      Dej bo mam horom curke,mi sie nalezy.Postradaliscie rozum?Dej,dej...ma 500+ x2 pewnie mase zasilkow i jeszcze zrzutka z uk?Mial hajs zeby sie nastukac z jakimis frajerami w pubie i dostal w dziup za pyskowanie...wogole,kto chodzi do takich miejsc...a teraz typ w kostnicy a stara z polski "dej dej dej"

    • Benito11
      10 października, 22:52

      Jakie w pobliżu!!! Został wyniesiony na chodnik przez ochronę klubu KLIMAT...mam nadzieję że winni zostaną ukarani!!!

    • Czytelnik anonimowy
      11 października, 06:56

      brak polisy na życie ?

    • Do lincz biednej istoty!
      11 października, 13:42

      Lincz biedna antyspoleczna istoto!
      Empatii to Ty już mieć nie będziesz niestety , przykre to ale cóż,nieźle ci rodzice spieprzyli dzieciństwo. Z serca współczuję ale mam i dobre wieści nad ortografią możesz popracować żebyś nie był posmiewiskiem osób czytających twój żałosny komentarz!
      W ogóle, dziób bo dzioby ...
      To nie jest takie skomplikowane skrzywdzona dziecinko.

    • Smutne
      12 października, 07:20

      To bardzo smutne i tragiczne gdy nagle odchodzi ktoś młody a tymbardziej ojciec i maż ale na litość ludzie ogarnijcie się. 12 lat ieszkam w UK i przez ten cały czas płace ubezpieczenie żeby w razie mojej śmierci żona nie musiała sie martwić o nic. Znam wiele takich przypadków że zdjeć na fejsie milion jak można kożystać beztrosko z życia. Wspaniałe wakacje, wielkie imprezy z kupa żarcia i alkoholu........... tylko w razie takiej tragedii następuje płacz i żebranie o kasę. Muślcie o swoich najbliższych..........

    • Kocur
      12 października, 10:16

      #Lincz a ty taki jesteś święty polski domatorek, że siedzisz na tłacie i różańce klepiesz pod pierzynką? Każdy ma prawo wyjść do pubu, czy na imprezę a po wszystkim powinien móc bezpiecznie wrócić do domu. Nie dziwię sie, że nas nie szanują za granicą, bo sami nie szanujemy naszych rodaków i żadnej nie ma jedności w tym naszym narodzie. Jak mnie drażni takie januszkowanie. Pozdrawiam normalnych i myślących rodaków.

    • THC
      15 października, 18:56

      Polak Polska zawsze okradnie. Hue hue hue

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 11.12.2018
    GBP 4.765 złEUR 4.298 złUSD 3.776 złCHF 3.827 zł

    Sport


    Reklama