Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Pierwszy pomnik kobiety stanął przed Pałacem Westminsterskim

Pierwszy pomnik kobiety stanął przed Pałacem Westminsterskim
Przed pomnikiem zgromadziły się dziś setki kobiet. (Fot. Getty Images)
Po dwóch latach starań przed Pałacem Westminsterskim odsłonięty został dziś pierwszy pomnik kobiety. Odlana z brązu statua upamiętnia sufrażystkę Millicent Fawcett.
Reklama

Przed pałacem do tej pory znajdowało się 11 pomników wybitnych polityków i działaczy, w tym Winstona Churchilla, Nelsona Mandeli, czy Mahatmy Gandhiego. Dziś odsłonięto statuę 50-letniej sufrażystki, dzierżącej baner z napisem "Courage calls to courage everywhere".

Fawcett jest uważana za jedną z liderek walki o prawa wyborcze kobiet oraz torowanie dróg do ich karier politycznych.

"Patrzącym na posągi mężczyzn na Parliament Square nasuwa się pytanie – czy to znaczy, że w historii nie zapisały się żadne niezwykłe panie? Czy nasz kraj nie został wybudowany dzięki wielkim kobietom?” - pytał w przemówieniu podczas uroczystości odsłonięcia pomnika burmistrz Londynu Sadiq Khan.

W uroczystości odsłonięcia pomnika wzięli udział m.in. brytyjska premier Theresa May oraz burmistrz Londynu Sadiq Khan. (Fot. Getty Images)

Millicent Fawcett urodziła się w 1847 roku w Aldeburgh (Suffolk) jako córka przedsiębiorcy i liberała. W wieku 12 lat została wysłana do szkoły w Londynie, gdzie studiowała literaturę. Jej siostra została zaś pierwszą kobietą lekarzem w Wielkiej Brytanii.

Zdaniem historyków, na poglądy Fawcett miało wpływ przemówienie posła Johna Stuarta Milla, którego wysłuchała w wieku 19 lat. Radykalny polityk wspierał sufrażystki w walce o równe prawa.

Wraz z grupą młodych kobiet Fawcett założyła grupę dyskusyjną Kensington Society. Wspólnie zorganizowały pierwsze zbieranie podpisów pod petycją za zrównaniem praw dla obu płci.

Z czasem aktywistka została wpływową pisarką. Wraz z mężem aktywnie walczyła o prawo kobiet do studiowania na Uniwersytecie Oksfordzkim.

W 1980 roku została przewodniczącą wpływowego National Union of Women’s Suffrage Societies. Fawcett wyznawała metodę nacisku pokojowego, w przeciwieństwie do innego odłamu sufrażystek, które stosowały bardziej agresywne metody – w tym przemoc i strajki głodowe.

"W czasie I wojny światowej obydwa odłamy zaangażowały się jednak wspólnie w podobną działalność, co pomogło w społecznej akceptacji prawa kobiet do głosowania” - pisze „Evening Standard”.

Ostatecznie prawo zostało zmienione w 1918 roku – umożliwiając głosowanie kobietom po 30. roku życia. 10 lat później granicę wieku obniżono do 21 lat.

"Przyjęcie ustawy obserwowała z galerii Izby Gmin 81-letnia Fawcett. Rok później zmarła” - informuje dziennik.

Ku pamięci aktywistki działa dziś Fawcett Society, które kontynuuje jej walkę o równość płci.

 

    Komentarze


    • Greg
      24 kwietnia, 19:43

      To w końcu, jak się ta kobieta nazywała? Garrett czy Fawcett?

    • Lukasz
      25 kwietnia, 09:24

      I 100 lat po nadaniu kobietom prawa do glosu ( oraz mezczyznom bo o tym sie nie mowi ze nie wszyscy mezczyzni mogli wtedy glosowac ) Europa oraz caly zachodni swiat stoi na skraju bankructwa oraz potopu islamskiego ktory w niektorych krajach wyprze rodowitych mieszkancow za 30sci lat.

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.08.2018
    GBP 4.804 złEUR 4.306 złUSD 3.778 złCHF 3.793 zł

    Sport


    Reklama