Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Liga angielska: Wygrane Arsenalu i Tottenhamu, kontuzja Kane'a

Liga angielska: Wygrane Arsenalu i Tottenhamu, kontuzja Kane'a
Petr Cech znów się spisał i nie wpuścił ani jednej piłki do bramki. (Fot. Getty Images)
Arsenal pokonał wczoraj w Londynie Watford 3:0. Dla bramkarza gospodarzy Petra Cecha był to 200. mecz bez straty bramki w angielskiej ekstraklasie piłkarskiej. Także wczoraj Tottenham wygrał na wyjeździe z AFC Bournemouth 4:1, ale kontuzji doznał Harry Kane.
Reklama

Cech zaliczając 200. mecz w lidze angielskiej z czystym kontem, ustanowił rekord Premier League pod tym względem. Do tego osiągnięcia potrzebował 432 spotkań ligowych w barwach Chelsea i Arsenalu. Drugi w tej klasyfikacji jest David James (169). Z grających bramkarzy drugi jest występujący obecnie w Napoli Pepe Reina (134), a trzeci Joe Hart z West Ham United (122).

"To oczywiście niewiarygodny, osobisty kamień milowy. W pierwszych 18 spotkaniach sezonu zanotowaliśmy dziewięć bez straty gola. Od tego czasu musieliśmy czekać 11 kolejek na mecz z czystym kontem i to było frustrujące" - przyznał Cech.

W ósmej minucie "Kanonierzy" objęli prowadzenie, a strzelcem bramki był Shkodran Mustafi. Kwadrans po przerwie do bramki gości trafił sprowadzony zimą z Borussii Dortmund Pierre-Emerick Aubameyang, a w 77. minucie wynik ustalił inny "zimowy nabytek" Henrich Mchitarjan, który przeniósł się z Manchesteru United.

Na trzecie miejsce w tabeli awansował Tottenham Hotspur po wyjazdowym zwycięstwie nad AFC Bournemouth (Artur Boruc był rezerwowym). W siódmej minucie bramkę dla gospodarzy zdobył Junior Stanislas, ale potem gole zdobywali już tylko goście. W 35. minucie wyrównał Dele Alli, a potem dwie bramki zdobył znajdujący się ostatnio w świetnej formie Heung-Min Son (62, 87). W końcówce wynik ustalił Serge Aurier.

Tottenham z 61 punktami awansował na trzecie miejsce i ma cztery straty do Manchesteru United, a 17 do prowadzącego Manchesteru City. W 34. minucie z kontuzją kostki boisko opuścił najlepszy strzelec Premier League ostatnich lat Kane.

W sobotę natomiast Manchester United pokonał na własnym stadionie Liverpool 2:1 w hicie 30. kolejki. Wygrana przybliżyła "Czerwone Diabły" do wicemistrzostwa.

Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i efektem były dwa gole Marcusa Rashforda. 20-latek na listę strzelców wpisał się w 14. oraz 24. minucie.

Po przerwie optyczną przewagę miał Liverpool, ale niewiele z niej wynikało. Siejący zwykle postrach w ofensywie Sadio Mane i Mohamed Salah tym razem nic wielkiego nie pokazali. Honorowego gola goście zdobyli za sprawą obrońcy "ManU" Erica Bailly'ego, który nieudolnie interweniując pokonał własnego bramkarza.

"Cały czas kontrolowaliśmy sytuację. Przy stałych fragmentach gry, nawet w niebezpiecznych sytuacjach, cały czas mieliśmy kontrolę, więc myślę, że zasłużyliśmy na wygraną" - ocenił trener "Czerwonych Diabłów" Jose Mourinho.

"Nie jestem sfrustrowany brakiem wielu okazji do zdobycia bramek. Kiedy grasz przeciwko tak silnemu rywalowi nie możesz liczyć na to, że będzie ich więcej niż jedna czy dwie. Przede wszystkim powinniśmy byli lepiej zagrać w obronie" - ocenił szkoleniowiec Liverpoolu Juergen Klopp.

Walka o mistrzostwo w Anglii jest już praktycznie przesądzona. Mimo zwycięstwa Manchester United traci do prowadzącego Manchesteru City aż 13 punktów, a w dodatku rywal zza miedzy rozegrał o jeden mecz mniej. Nad Liverpoolem natomiast "ManU" mają teraz pięć punktów przewagi.

Czyste konto w sobotę zachował Łukasz Fabiański, a jego broniąca się przed spadkiem Swansea City bezbramkowo zremisowała na wyjeździe z Huddersfield Town. "Łabędzie" szybko zaczęły skupiać się na obronie, bo już od 10. minuty grały w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartką został ukarany Jordan Ayew.

Blisko degradacji jest West Bromwich Albion Grzegorza Krychowiaka. Polak na boisku przebywał do 59. minuty, a jego zespół uległ na własnym stadionie Leicester City 1:4. WBA zamyka tabelę, do miejsca dającego utrzymanie traci już osiem punktów.

30. kolejka zakończy się dzisiaj spotkaniem Stoke City - Manchester City. Podopieczni trenera Josepa Guardioli potrzebują czterech zwycięstw w dziewięciu meczach, by cieszyć się z mistrzostwa. 

 

    Komentarze


    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią

    Dodaj komentarz


    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.08.2018
    GBP 4.804 złEUR 4.306 złUSD 3.778 złCHF 3.793 zł

    Sport


    Reklama