Nasza Polityka Prywatnosci oraz Cookies została zaktualizowana.

Wprowadziliśmy kilka istotnych zmian w naszej Polityce Prywatności i Plików Cookies i chcemy, abyś wiedział, co to oznacza dla Ciebie i Twoich danych

Menu

Dwa dochody zero dzieci - po prostu (za) dobrze

Dwa dochody zero dzieci - po prostu (za) dobrze
Posiadanie potomstwa przestało być obowiązkiem, a zaczęło być odpowiedzalną decyzją. (Fot. Thinkstock)
Spontaniczne weekendy za miastem w eleganckich hotelach. Kolacje w drogich restauracjach. Tysiące funtów wydane na kosztowne hobby. I oczywiście regularne wakacje w pięknych zakątkach świata. Takie życie chwalą pary "Dual Income, No Kids" - DINK.
Reklama

„Gdybyśmy byli rodzicami, nigdy nie moglibyśmy sobie pozwolić na takie luksusy. Spontaniczna zabawa była dla nas zawsze bardzo ważna. Cieszymy się przyjemnościami. Przegadaliśmy o tym wiele wieczorów przy lampce wina. Porównywaliśmy nasze życie do znajomych par, które są rodzicami. Pytaliśmy siebie, czy byśmy tego chcieli i oboje stwierdzaliśmy – nie ma takiej opcji. Nigdy nie zmienimy naszej decyzji. Jest nam za dobrze” - twierdzą zgodnie 43-letnia Michelle Hetherington, graficzka komputerowa z Yarm w North Yorkshire i jej mąż, 37-letni Mark, drukarz.

Pary takie jak Mark i Michelle zmieniają oblicze społeczeństwa. Bezdzietność - z wyboru, czy z przyczyn niezależnych - jest coraz bardziej powszechna.

Zjawisko to doczekało się nawet terminu: „Dual Income, No Kids”. Opisuje ono parę z dwoma dochodami, bez dzieci. Określenie powstało w latach 80. ubiegłego stulecia. Odnosi się do grupy pracujących bezdzietnych par, które dysponują większymi środkami na zakupy „lifestylowe”, jak np. surfing, czy bilety na koncerty gwiazd.

Koszt wychowania dziecka w UK wynosi 230 tys. funtów. (Fot. Thinkstock)

Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii koszt wychowania dziecka wynosi 230 tys. funtów. Biorąc pod uwagę, że przeciwieństwem, choć żartobliwym, to jednak boleśnie prawdziwym, jest SITCOM, czyli Single Income, Two Children, Oppressive Mortgage (Jedna Pensja, Dwoje Dzieci Przytłaczająca Hipoteka) – życie tylko we dwoje dla wielu jest kuszące.

W Wielkiej Brytanii dwa razy więcej kobiet w wieku 45 lat nie posiada dzieci niż w poprzedniej generacji. W Holandii obecnie jedna na pięć par nie ma potomstwa. W Polsce, według danych Uniwersytetu Opolskiego żyje w sumie około 30 proc. bezdzietnych małżeństw, blisko 20 proc. z nich ma problemy z płodnością. Szacuje się więc, że tych bezdzietnych z wyboru jest między 6 a 10 proc. Co więcej, z roku na rok, ich liczba rośnie, a szczególnie wśród młodych par.

Comradebillyboy, użytkownik forum Reddit.com z perspektywy czasu uważa, że ponad 30 lat temu podjął wraz z partnerką właściwą decyzję.

„Mam 66 lat, a moja żona 61. Jesteśmy małżeństwem od 37 lat i nie mamy dzieci. Czasami żałuję, ale jeśli miałbym jeszcze raz wybierać – zrobiłbym to samo. Korzyści finansowe są ogromne, poza tym ma się możliwość podróżowania, wprowadzania radykalnych zmian w życiu bez obawy jak się to odbije na dzieciach. Jesteśmy na emeryturach, nie mamy długów, za to oszczędności w banku, dobre ubezpieczenia i całkiem niezłe zdrowie. Samotność wypełnialiśmy sobie przyjmowaniem co najmniej 5 studentów z zagranicy roczne. Jeśli chodzi o minusy – cóż, boję się, że umrę samotnie, bez rodziny dookoła” - przyznaje.

Emily Heising z USA pamięta rozmowę dorosłych, którą podsłuchała jako dziecko. Rodzice dyskutowali o wujostwie, określając ich parą DINKS. Tak wówczas określano samolubne osoby nieznoszące małych dzieci i wydających pieniądze na rejsy statkami i zabytkowe sofy. Dziś 36-letnia Hiesing jest dumna z przynależności do grupy MidAtlantic DINKS. Zrzesza ona około 85 bezdzietnych osób.

„Czekasz, aż zaskoczysz, a to po prostu nigdy się nie dzieje. Cały czas odkładaliśmy to na później. Teraz stwierdziliśmy, że w ogóle nie chcemy dzieci” - wyznaje.

Do klubu należą tylko osoby, które zrezygnowały z rodzicielstwa. Podają całą listę powodów, jak aspiracje zawodowe, umiłowanie wolności, martwienie się przeludnieniem oraz degradacją środowiska, niechęć do dzieci, czy też lubienie ich tak długo, jak są cudze.

W Wielkiej Brytanii, Holandii, Polsce, czy USA posiadanie potomstwa przestało być traktowane jak przeznaczenie, lecz decyzja.

"Ze świadomym rodzicielstwem pojawiły się również pytania, które małżonkowie zaczęli sobie zadawać. Czy mamy stabilną sytuację życiową? Czy nasze finanse to wytrzymają? Czy będziemy wspólnie dzielić się obowiązkami przy dziecku? Czy jesteśmy w stanie poświęcić swój wolny czas, swoją karierę? Są osoby, które z wolności rezygnować nie chcą. Coraz więcej par dochodzi do wniosku, że rodzicielstwo to wybór, a nie obowiązek i nie musi dotyczyć każdego" - pisze Monika Wojtal na portalu Mamadu.pl.

Spontaniczne wakacje - luksus bycia DINK. (Fot. Thinkstock)

Powodem też jest strach przed wystawieniem relacji na ciężką próbę. W 2009 roku "New York Times" zamieścił badania prowadzone przez dwie dekady. Wynika z nich, że zadowolenie z małżeństwa spada w momencie przyjścia na świat dziecka. Wzrost zadowolenia następuje dopiero po opuszczeniu przez dzieci domu. Gdy na świecie pojawia się potomstwo, randki muszą by planowane, opiekunki zorganizowane, rozmowy przy stole schodzą na tematy dziecięce, a na seks brakuje po prostu siły.

Według danych opublikowanych w książce „Na tropie szczęścia” Daniela Gilbera, dzieci podnoszą poziom szczęścia, gdy myśli się o ich posiadaniu. W momencie, w którym pojawiają się na świecie i zaczynają się problemy, ludzie uważają się za mniej zadowolonych.

Eksperci ostrzegają jednak, że wzrost liczby bezdzietnych par ma poważne konsekwencje dla każdego aspektu życia społecznego. Odbija się na podatkach, opiece nad osobami starszymi, opieką medyczną.

Clare McNeil, autorka raportu Instytutu Badań Społecznych zatytułowanego „Nadwyrężone Pokolenie” (Generation Strain) ostrzega, że kolejną generacją zwyczajnie nie będzie miał się kto na starość zajmować.

„Liczba osób w wieku 65 – 74 lat nieposiadających potomków, którzy mogliby o nich dbać na stare lata, niemal się podwoi do końca następnej dekady. Do 2030 ponad milion osób w tej grupie wiekowej nie będzie miała dzieci, w porównaniu z 580 tys. w 2012. Skutki tego zjawiska dla opieki społecznej mogą być fatalne” - wylicza.

Johnatan V. Last, autor kontrowersyjnej książki „What to Expect When No One’s Expecting” („Czego się spodziewać, gdy nikt się nie spodziewa”) uważa z kolei, że to, co nazywa „samolubnością bezdzietności” zagraża przyszłości gospodarczej poprzez zmniejszenie liczby klientów i podatników.

Nie można też zapomnieć o NHS.

„Rosnąca liczba osób starszych bez dzieci odbije się na opiece społecznej i NHS, które zależą od rodzin pomagających starcom” - podkreśla Kirsty Woodard z ruchu Ageing Without Children.

***
Na podstawie:

  • Mamadu.pl „Dziecko to obciążenie, frustracja i zmęczenie. Bezdzietne małżeństwa są szczęśliwsze"
  • Daily Mail: How the rise of childless women could change the face of Britain: Rampant infidelity. A struggling economy. Meltdown for the NHS. And shorter life expectancies

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 4.04 / 22

Komentarze


  • Lola
    9 lutego 2017, 14:45

    Posiadanie potomstwa żeby ktoś się mną zajął na starość jest debile. Ile starszych osób jest samych mimo że mają dzieci? Akurat to jest fatalny argument i do mnie nie przemawia. Lepiej że ktoś jest świadom tego że nie chce być rodzicem, niż jeżeli miał by się mnożyć jak króliki i żyć z dnia na dzień jak pasożyt. Sama jestem mamą i kocham moje dziecko nad życie, ale rozumiem wybór tych którzy nie chcą doświadczyć tej odpowiedzialności ale też i przyjemności bycia rodzicem.

  • Magicm
    9 lutego 2017, 22:05

    Gdyby rodzice tych egoistow mysleli tak samo ,to zadnego z nich nie bylo by na tym swiecie !!

  • Kto chce niech ma
    10 lutego 2017, 13:55

    Mam dzieci bo chciałam mieć ale wcale nie liczę na to trzymanie za rękę w czasie ostatniego tchnienia. Dzieci mieszkają daleko widzimy się 2-3 razy w roku + na skaypie. Przyjemnie i wesolo pojechać razem na wakacje popływać w ciepłym morzu i tyle.

  • Rafal Laskowski
    10 lutego 2017, 14:52

    I bardzo dobrze leserstwo wykończy się samo!! Pozdrawiam wszystkich smart DINKów!

  • Józek
    11 lutego 2017, 18:06

    Czy pobiegnę jak sprinter? nie. Czy skoczę o tyczce 5m? nie. Czy pobniosę 200kg? nie Czy będę ojcem? nie Jeśli czujesz że nie podołasz to nie porywaj się z motyką na Słońce.

Dodaj komentarz


Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 14.12.2018
GBP 4.794 złEUR 4.302 złUSD 3.809 złCHF 3.820 zł

Sport


Reklama