Brytyjska minister finansów: "Nie będzie powrotu do polityki oszczędności"
Wyjaśniła, że rząd Partii Konserwatywnej rozdysponował między poszczególne ministerstwa 22 miliardy funtów, których nie miał, wobec tego w zaplanowanym na 30 października budżecie będzie musiała przedstawić środki w celu załatania dziury.
"22-miliardowa czarna dziura, która będzie stanowiła ryzyko w nadchodzących latach, jeśli nie uporamy się z nią teraz" - ostrzegła w przemówieniu wygłoszonym podczas trwającej w Liverpoolu dorocznej konferencji Partii Pracy.
My ambition for Britain knows no limits because I can see the prize on offer if we make the right choices now.
— Rachel Reeves (@RachelReevesMP) September 23, 2024
This Labour Government will rebuild Britain and deliver on the promise of change. https://t.co/HezsQgoX7o
Zapewniła jednak, że ten budżet nie będzie podcinał ambicji kraju, lecz tworzył podstawy do jej odbudowy.
"Nie będzie powrotu do oszczędności. Polityka oszczędnościowa konserwatystów była destrukcyjnym wyborem dla naszych usług publicznych, a także dla inwestycji i wzrostu gospodarczego. Musimy poradzić sobie z dziedzictwem torysów, a to oznacza trudne decyzje. Ale nie pozwolimy, by przyćmiło to nasze ambicje dotyczące Wielkiej Brytanii" - mówiła.
Powtórzyła obietnicę wyborczą, że rząd Partii Pracy nie zwiększy obciążeń podatkowych dla pracujących ludzi, czyli nie podniesie stawek podatku dochodowego, składek na ubezpieczenie społeczne oraz stawki VAT. Do końca tej kadencji parlamentu nie podniesie też stawek podatku od przedsiębiorstw.
Two years ago today, Liz Truss’s mini budget crashed the economy and sent your mortgage spiralling.
— The Labour Party (@UKLabour) September 23, 2024
With @RachelReevesMP as Chancellor, Labour will put money back in the pockets of working people.#Lab24 pic.twitter.com/ET8dYS5VWt
"Wiem, że nie wszyscy w tej sali lub w kraju zgodzą się z każdą decyzją, którą podejmę. Nie będę unikać tych decyzji: ani ze względów politycznych, ani dla osobistych korzyści. Nie podjęłam tych decyzji lekko, nigdy nie będę traktować lekko odpowiedzialności za ten urząd" - oznajmiła, co było nawiązaniem do budzącej największe jak do tej pory kontrowersje decyzji podjętej od czasu objęcia przez nią urzędu 5 lipca - odejścia od powszechnych dopłat dla emerytów do ogrzewania zimą i ograniczenia ich do ok. 10 proc. najuboższych.
Reeves, która - podobnie jak premier Keir Starmer - do tej pory przedstawiała sytuację fiskalną kraju w ciemnych barwach, tym razem starała się prezentować ją trochę bardziej optymistycznie. Po części wynika to z zarzutów, że nadmiernie pesymistyczne prognozy jej i Starmera zaczęły same w sobie szkodzić gospodarce, obniżając wskaźniki zaufania konsumentów.
"Więc uwierzcie mi, kiedy mówię: mój optymizm dla Wielkiej Brytanii płonie jaśniej niż kiedykolwiek. Moje ambicje nie znają granic, ponieważ widzę nagrodę, jeśli dokonamy teraz właściwych wyborów" - przekonywała.
Czytaj więcej:
Sky News: Starmer przez 5 lat przyjął prezenty na kwotę 107 tys. funtów
Brytyjska Partia Pracy w opałach po kwartale rządów. Dramatyczny spadek społecznej aprobaty
Szef brytyjskiego MSZ: Czas na "tupet i odwagę" w kwestii zezwolenia Ukrainie na ataki w Rosji





























