Menu

US Open: Dominic Thiem z wymarzonym wielkoszlemowym tytułem

US Open: Dominic Thiem z wymarzonym wielkoszlemowym tytułem
Thiem jest pierwszym w historii Austriakiem, który triumfował w grze pojedynczej w Nowym Jorku. (Fot. Getty Images)
Rozstawiony z 'dwójką' Dominic Thiem wygrał z Niemcem Alexandrem Zverevem (5.) 2:6, 4:6, 6:4, 6:3, 7:6 (8-6) w finale turnieju US Open, który rozgrywany był na kortach twardych w Nowym Jorku. To pierwszy w karierze tytuł wielkoszlemowy 27-letniego austriackiego tenisisty.
Reklama

Faworytem wczorajszego pojedynku wydawał się Austriak. Nie tylko jest wyżej notowany, ale też miał już za sobą trzy wcześniejsze występy w spotkaniu o taką stawkę. Dotarł do finału dwóch poprzednich edycji French Open, a na początku bieżącego roku zameldował się w meczu o tytuł w Australian Open. Dodatkowo rozstrzygnął na swoją korzyść siedem z dziewięciu wcześniejszych konfrontacji ze Zverevem, w tym trzy poprzednie. Ostatnią z nich był półfinał wielkoszlemowych zawodów w Melbourne.

Młodszy o cztery lata Niemiec nie tylko nigdy wcześniej nie wygrał imprezy tej rangi, ale też aż do teraz czekał na pierwszy występ w jej finale. W przeszłości nieraz błyszczał w zawodach ATP, ale przez długi czas nie potrafił tego przełożyć na grę w Wielkim Szlemie.

Będący siódmą rakietą świata tenisista jednak pierwszego seta rozegrał popisowo. Bardzo dobrze serwował, czego efektem były cztery asy i wygranie aż 67 procent akcji po jego drugim podaniu. Trzeci w tym zestawieniu Thiem z kolei zaczął bardzo niepewnie i w tej części meczu zaliczył trzy podwójne błędy, a po swoim drugim serwisie wygrał jedynie 29 proc. akcji. W trwającej niewiele ponad pół godziny partii Zverev robił użytek ze swojego forhendu i zanotował 16 uderzeń wygrywających (przy czterech u Austriaka). Dwukrotnie zaliczył przełamanie i wyszedł na prowadzenie w tym spotkaniu. Był to dopiero drugi stracony set w tegorocznej edycji nowojorskiego turnieju przez Thiema.

W kolejnym początkowo 23-letni zawodnik wciąż był na fali i zbierał komplementy - pochwalono go m.in na oficjalnym koncie na Twitterze US Open. Po objęciu prowadzenia 5:1 nie był jednak w stanie utrzymać narzuconego przez samego siebie tempa i postawienie kropki nad "i" nie przyszło mu zbyt łatwo. Przegrał trzy gemy z rzędu, marnując łącznie cztery piłki setowe. W kolejnym jednak dopiął już swego i powiększył przewagę w całym meczu.

Od trzeciej partii toczyła się rywalizacja "gem za gem" i dotyczyło to także "breaków". Jako pierwszy popisał się nim przy stanie 1:1 Niemiec, ale wówczas od razu przełamanie powrotne zaliczył jego rywal. Austriak ponownie zapisał na swoim koncie gema serwisowego przeciwnika na koniec tej odsłony. W kolejnym secie pierwsze dwie okazje na przełamanie miał on przy prowadzeniu 3:2, ale Zverev wyszedł wówczas z opresji. Nie udało mu się to już jednak w ósmym gemie. Następnie Thiem bez straty punktu przypieczętował doprowadzenie do remisu w finale.

Piąta odsłona przyniosła wiele emocji, kilka efektownych zagrań i zwroty akcji. Zmęczeni trudami długiego spotkania zawodnicy po trzy razy stracili podanie. Po swoim drugim "breaku" Zverev prowadził 5:3 i w kolejnym gemie dwie piłki dzieliły go on wygrania całego meczu. Przy stanie 6:5 dla wyżej notowanego z tenisistów to on znalazł się w takiej sytuacji. Niemiec wyszedł z opresji i doprowadził do pierwszego w tym pojedynku tie-breaka. W tej części seta po raz ostatni prowadził przy stanie 3-2, a potem to on musiał gonić wynik. Obronił jeszcze dwie piłki meczowej, ale przy kolejnej zaliczył zagranie autowe, które zakończyło czterogodzinne spotkanie. Po ostatniej akcji przeszedł na drugą stronę kortu i uściskał przeciwnika.

Poprzednim finalistą US Open, który sięgnął po trofeum, choć zaczął występ w decydującym meczu od przegrała dwóch pierwszych partii był w 1949 roku Amerykanin Ricardo "Pancho" Gonzales. Ostatni raz zaś w jednej edycji nowojorskiej imprezy w finale kobiet potrzebne były trzy sety, a w męskim pięć miał osiem lat temu.

Thiem jest pierwszym w historii Austriakiem, który triumfował w grze pojedynczej w Nowym Jorku. Poprzednim singlistą z tego kraju, który zwyciężył w wielkoszlemowej rywalizacji, był Thomas Muster, który w 1995 roku był najlepszy we French Open.

Za zwycięstwo w tegorocznej edycji US Open, która ze względu na pandemię koronawirusa toczyła się bez udziału publiczności, Thiem otrzymał czek na 3 miliony dolarów. Drugi z finalistów dostanie połowę tej sumy.

Czytaj więcej:

US Open: Djokovic zdyskwalifikowany. Trafił piłką arbiter liniową

Sensacja na US Open. Serena Williams odpada z rywalizacji

US Open: Thiem finałowym rywalem Zvereva

Naomi Osaka mistrzynią US Open

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel sie opinią
    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 30.09.2020
    GBP 4.956 złEUR 4.527 złUSD 3.866 złCHF 4.188 zł

    Sport


    Sport

    Reklama