Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

UK: Biuro premiera przeprasza królową za imprezy w przeddzień pogrzebu jej męża

UK: Biuro premiera przeprasza królową za imprezy w przeddzień pogrzebu jej męża
Na zdj.: królowa, siedząca sama ze względów bezpieczeństwa, podczas uroczystości pogrzebowych księcia Filipa 17 kwietnia ub. roku. (Fot. Yui Mok-WPA Pool/Getty Images)
Biuro brytyjskiego premiera Borisa Johnsona przeprosiło dzisiaj królową Elżbietę II za dwie imprezy, które odbyły się na Downing Street w wieczór przed pogrzebem jej męża, księcia Filipa, w czasie gdy w kraju trwała żałoba narodowa.
Reklama
Reklama

Szefa rządu nie było 16 kwietnia 2021 roku na Downing Street, tym niemniej ujawniona dzisiaj przez dziennik "Daily Telegraph" sprawa jeszcze pogarsza jego sytuację w związku z całą serią nieformalnych przyjęć, spotkań towarzyskich i imprez, które odbywały się na Downing Street w czasie, gdy z powodu restrykcji covidowych były one zabronione.

"Jest głęboko godnym ubolewania, że miało to miejsce w czasie żałoby narodowej i Numer 10 (Downing Street 10, czyli biuro premiera - przyp. red.) przeprosił pałac. Jak słyszeliście od premiera w tym tygodniu, przyznał, że Numer 10 powinien zachowywać najwyższe standardy i wziął odpowiedzialność za rzeczy, których nie udało nam się dobrze" - oświadczył rzecznik Johnsona.

Zapytany, dlaczego to biuro przeprosiło, a nie szef rządu osobiście, rzecznik odpowiedział: "Cóż znowu, premier powiedział, że wcześniej dokonano błędnych osądów i słuszne jest, aby ludzie przeprosili, tak jak premier zrobił to wcześniej w tym tygodniu. Pozostaje faktem, że nie mogę przesądzać o dochodzeniu, które jak wiecie, trwa i prowadzone jest przez Sue Gray, ale zdajemy sobie sprawę ze znaczącego oburzenia opinii publicznej i jest godnym ubolewania, że miało to miejsce w czasie żałoby narodowej".

Wcześniej za opisaną przez "Daily Telegraph" sytuację przeprosił były dyrektor ds. komunikacji James Slack. To właśnie z powodu jego odejścia z pracy na Downing Street i przejścia do dziennika "The Sun" zorganizowana była jedna z dwóch imprez w dniu 16 kwietnia 2021 roku. Oświadczył, że chce "bezwarunkowo przeprosić za gniew i ból tym spowodowany". "To wydarzenie nie powinno było mieć miejsca w czasie, w którym miało miejsce. Jest mi bardzo przykro i biorę pełną odpowiedzialność" - dodał.

"Daily Telegraph" ujawnił, że tego dnia na Downing Street odbyły się dwie imprezy - jedna z powodu odejścia Slacka, druga - pożegnania jednego z fotografów premiera. Początkowo odbywały się oddzielnie - przy czym ta druga w piwnicy budynku, w słabo wentylowanym pomieszczeniu, czyli w warunkach, gdzie koronawirus rozprzestrzenia się najłatwiej - ale około północy obie połączyły się w jedną imprezę w ogrodzie Downing Street. Razem było tam wówczas ok. 30 osób.

Jak opisuje "Daily Telegraph", powołując się na świadków, w tym uczestników tych imprez, w pewnym momencie pojawiła się obawa, że może zabraknąć alkoholu, więc jedna z osób poszła do pobliskiego supermarketu i w walizce przyniosła kilka butelek wina. Z kolei uczestnicy imprezy w piwnicy wyrażali obawy, że w czasie gdy tańczyli, zbyt dużo wina wylało się na dywan. Później, gdy wszyscy przenieśli się do ogrodu, jeden z członków personelu na Downing Street wszedł na dziecięcą huśtawkę nowo narodzonego syna Borisa Johnsona i ją złamał. Impreza miała się zakończyć późno po północy z piątku na sobotę.

Dzisiaj rano jeden z wiceministrów spraw wewnętrznych - Damian Hinds - występując w stacji Sky News przyznał, że był zszokowany czytając te doniesienia.

Czytaj więcej:

Sondaże: Johnson powinien ustąpić w związku z przyjęciami w lockdownie

Boris Johnson przeprasza za spotkanie podczas restrykcji. Nie poda się jednak do dymisji

Mimo przeprosin Johnsona część konserwatystów nadal chce jego rezygnacji

Brytyjskie media: Partyjne głosowanie nad odwołaniem Johnsona kwestią czasu

Brytyjskie media: Było więcej łamiących zakazy imprez na Downing Street

    Komentarze
    • Bronek
      14 stycznia, 17:10

      Swine z 10 Animals Farm sa juz skonczone, ludzie im tego nie wybacza, a Old Major BoJo bedzie slodko kwiczal podczas wyprowadzki ze swiezo wyremontowanego chlewika... Ouiiii... Ouiiiiii....

    • Kowallo32
      14 stycznia, 21:11

      No to see you mr bojo

    • Olek
      14 stycznia, 23:31

      Kłamstwo za kłamstwem. To nawet naszego MM bije na łeb choć tamten nie jest święty.

    • No Boris !
      15 stycznia, 08:10

      No party !

    • Antypis
      15 stycznia, 20:47

      @Olek. Z tą różnicą, że BoJo leci, a pinokio trwa. Taka " drobna " różnica między UK, a pislandem.

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 26.01.2022
    GBP 5.4958 złEUR 4.5920 złUSD 4.0684 złCHF 4.4211 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama