Menu

Supermarkety w UK ponawiają apel o rozwagę przy zakupach

Supermarkety w UK ponawiają apel o rozwagę przy zakupach
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii znów robią zapasy... (Fot. Getty Images)
Największe sieci supermarketów w Wielkiej Brytanii ponownie w ostatnich dniach zaapelowały do klientów, aby dokładnie przemyśleć swoje zakupy i nie kupować więcej niż potrzeba. Apel wystosowano po tym, gdy w niektórych regionach i sklepach zauważono już oznaki tzw. panic buying.
Reklama

Większość sklepów w Wielkiej Brytanii poinformowała, że przygotowuje się do możliwej zmiany nawyków zakupowych klientów, a nawet na potencjalny drugi lockdown w kraju.

Sieć Asda przekazała, że zatrudniła dodatkowych tysiąc pracowników, których celem będzie nadzorowanie bezpieczeństwa w sklepach - w tym sprawdzanie, czy klienci nie wykupują zapasów najbardziej potrzebnych produktów.

Również sieć Iceland zaapelowała o rozwagę po tym, gdy w niektórych sklepach wprowadzono limit jednej sztuki na osobę przy zakupie ręczników papierowych.

Obecnie niemal połowa wszystkich zakupów spożywczych w UK odbywa się przez internet. (Fot. Getty Images)

Oznaki tzw. panic buying odnotował szef sieci sklepów Tesco. Dave Lewis nazwał tego rodzaju zachowanie "niepotrzebnym" i podkreślił, że nie ma zagrożenia dla łańcuchów dostaw.

Także szef Aldiego - Giles Hurley - zwrócił uwagę, że "nie ma potrzeby kupowania więcej niż zazwyczaj". "Proszę was o odpowiedzialne zakupy" - zaapelował do klientów niemieckiego dyskontu.

Apel do klientów wcześniej wystosowało zrzeszenie British Retail Consortium, do którego należą wszystkie duże sieci sklepów. Przedstawiciel ugrupowania informował, że znacząco wzrosła liczba zamówień online do poziomu, w którym potrzebujący klienci utracili możliwość rezerwacji nowych slotów na dostawy.

Czytaj więcej:

Kolejne supermarkety w UK chcą zatrudnić tysiące osób

Supermarkety w UK alarmują: Mieszkańcy znów robią zapasy

Najnowsze zasady obowiązujące w supermarketach w UK

    Komentarze
    • Alicja
      25 września, 09:10

      Po pierwszym lockdown, kiedy handel wrocil do normalnosci, kubel na smieci a takze wokol kubla, bylo pelno workow z jedzeniem. Nikt z moich "wspanialych, bogatych" sasiadow nie wpadl na pomysl, aby nie zuzyte a jeszcze dobre jedzenie, oddac do placowek dokarmiajacych bezdomnych. Panowie odbierajcy smieci, powybierali sobie, puszki z zupami, pomidorami czy innymi produktami, makarony i inne artykuly.
      Podejrzewam, ze teraz bedzie podobnie.

    • Kasia
      25 września, 09:20

      po raz drugi supermarkety krzycza ze nie bedzie brakow i ze nic nie zakloci dostaw i tym razem wiemy ze klamia. Bo braki byly i wielu rzeczy nie mozna bylo kupic tygodniami. Czy oni mysla ze ludzie maja pamiec kury??

    • Al
      25 września, 10:27

      Problemem jest to, że ludzie kupują dla tego że inni im wykupią. I tak nakręca się spirala idiotycznych zakupów.
      Braki towarów są przez kilku idiotów, potem już jak domino. To samo było w RRL.

    • Hahahaha
      25 września, 20:14

      Brytole boja sie bardziej braku srajtasmy niz koronaswirusa. Ale schizofrenia. Do tego masowa. Hahahha

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama

    Najnowsze wiadomości

    Kurs NBP z dnia 23.10.2020
    GBP 5.061 złEUR 4.577 złUSD 3.866 złCHF 4.273 zł

    Sport


    Sport

    Reklama