SAS odwołuje blisko 1200 lotów z powodu cen paliwa
Według "Dagbladet", paliwo jest obecnie niemal dwukrotnie droższe niż średnio w 2025 r. Gwałtowny wzrost cen ma być związany m.in. z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
W Norwegii najwięcej połączeń stracą podróżni SAS latający z Oslo, Bergen, Stavanger i Trondheim. Przykładowo, na trasie Oslo-Aarhus w maju z rozkładu zniknie 16 z 22 rejsów.
Najwięcej połączeń straci jednak Kopenhaga - główna baza SAS, gdzie przewoźnik planuje ograniczyć częstotliwość lotów łącznie na 54 trasach.
Rzecznik SAS Oeystein Schmidt przekazał "Dagbladet", że większość zmian będzie dotyczyć tras o dużej częstotliwości rejsów, gdzie pasażerów zwykle można przebukować na inny lot tego samego dnia.
(Fot. Getty Images)
"Chodzi o zapewnienie stabilnej działalności i ochronę ważnego ruchu letniego" - powiadomił Schmidt w rozmowie z dziennikiem.
Sytuację SAS ma pogarszać słabsze niż u części konkurentów zabezpieczenie przed skokiem cen paliwa. Na początku maja serwis ekonomiczny E24 donosił, że o ile norweskie linie lotnicze Norwegian zabezpieczyły 45 proc. zapotrzebowania na paliwo do końca roku po ustalonej cenie, o tyle SAS nie posiadał odpowiedniego zabezpieczenia i za paliwo miał płacić bieżącą cenę rynkową.
Norweska Rada Konsumentów przypomniała w komentarzu do doniesień prasowych o prawach podróżnych. Jak zaznaczyła, w przypadku odwołania lotu pasażer ma prawo do jak najszybszej zmiany rezerwacji, także na połączenie innego przewoźnika, jeśli jest to konieczne.
Jeżeli zaś odwołanie wynika z decyzji komercyjnej, spowodowanej wzrostem cen paliwa, podróżni mogą mieć także prawo do odszkodowania wynoszącego do 600 euro.
Czytaj więcej:
Ceny biletów lotniczych rosną z dnia na dzień. A które linie nie wprowadzą podwyżek?
Linie lotnicze na całym świecie odwołują loty i podnoszą opłaty w obliczu kryzysu paliwowego





























