Menu

Chelsea rywalem Manchesteru City w finale Ligi Mistrzów

Chelsea rywalem Manchesteru City w finale Ligi Mistrzów
Mamy angielski finał! Chelsea pokonała Real. (Fot. Getty Images)
Piłkarze Chelsea awansowali wczoraj do finału Ligi Mistrzów, w którym zagrają z Manchesterem City. W rewanżowym meczu półfinałowym londyński zespół pokonał u siebie Real Madryt 2:0 (1:0). W ubiegłym tygodniu w stolicy Hiszpanii był remis 1:1.
Reklama
Reklama

Londyńczycy do rewanżowego meczu przystępowali z dość korzystnym wynikiem z pierwszego spotkania, ale to Real - choćby z racji doświadczenia i sukcesów w tych rozgrywkach - wydawał się faworytem. Tymczasem podopieczni trenera Thomasa Tuchela po raz kolejny potwierdzili, że w obecnym sezonie LM radzą sobie znakomicie.

Gospodarze mogli szybko objąć prowadzenie. Groźny z przodu był zwłaszcza Timo Werner, który już na początku spotkania trafił do siatki, ale był na spalonym i sędzia słusznie nie uznał gola.

Co się jednak odwlecze... W 28. minucie gospodarze objęli prowadzenie po "niemieckiej" akcji. Po strzale Kaia Havertza piłka odbiła się od poprzeczki, ale najszybciej dobiegł do niej stojący blisko bramki Werner i bez kłopotu posłał głową do siatki. Agencja Reutera nazwała tego gola "jednym z najłatwiejszych w jego karierze".

"Królewscy" też mieli okazje, głównie za sprawą aktywnego Francuza Karima Benzemy, lecz w bramce londyńczyków świetnie spisywał się Senegalczyk Edouard Mendy.

W drugiej połowie Real starał się atakować, jednak narażał się na groźne kontrataki rywali. Chelsea kilka razy stanęła przed szansą, m.in. Havertz i Francuz N'Golo Kante. Wydawało się, że to właśnie londyńczycy, ze świetnie spisującą się drugą linią, szybciej podwyższą prowadzenie niż Real doprowadzi do remisu. I rzeczywiście, w 85. minucie Chelsea dopięła swego. Po zagraniu z prawej strony Amerykanina Christiana Pulisica do bramki trafił reprezentant Anglii Mason Mount.

Trener Thomas Tuchel po raz drugi z rzędu awansował do finału LM. W poprzednim sezonie, jeszcze jako szkoleniowiec Paris Saint-Germain, uległ Bayernowi Monachium 0:1. W grudniu francuski klub rozstał się z Niemcem.

We wtorek awans wywalczył Manchester City, który po raz drugi pokonał Paris Saint-Germain, tym razem u siebie 2:0. Wcześniej na wyjeździe zwyciężył 2:1.

Finał 29 maja w Stambule będzie spotkaniem "dobrych znajomych". W kwietniu obie drużyny rywalizowały ze sobą w półfinale Pucharu Anglii, Chelsea wygrała wówczas 1:0. Natomiast w sobotę zmierzą się na stadionie w Manchesterze w angielskiej ekstraklasie, w której "The Citizens" są zdecydowanym liderem i już niemal pewnym mistrzem kraju.

Czytaj więcej:

Liga Mistrzów: Pechowa porażka PSG. Manchester City coraz bliżej finału

Manchester City po raz pierwszy w finale Ligi Mistrzów

Znamy daty losowań kwalifikacji do Ligi Mistrzów, Ligi Europy i Ligi Konferencji

Liga Mistrzów: Piłkarze PSG twierdzą, że sędzia ich zwyzywał

    Komentarze
    Nikt jeszcze nie skomentował tego tematu.
    Bądź pierwszy! Podziel się opinią.
    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.06.2021
    GBP 5.2999 złEUR 4.5309 złUSD 3.7931 złCHF 4.1505 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama