Cookie Consent by Privacy Policies Generator website
Menu

Brytyjski minister obrony: Nasze odstraszanie nuklearne pozostaje niezawodne

Brytyjski minister obrony: Nasze odstraszanie nuklearne pozostaje niezawodne
HMS Vengeance (S31) to brytyjski okręt podwodny z napędem atomowym typu Vanguard. Jednostka przenosi szesnaście pocisków balistycznych typu Trident II D-5 z głowicami jądrowymi. (Fot. POA(Phot) Tam McDonald/Wikimedia)
Brytyjskie odstraszanie nuklearne 'pozostaje skuteczne, niezawodne i potężne' - zapewnił wczoraj minister obrony Grant Shapps, odnosząc się do informacji o nieudanym teście przeznaczonego do przenoszenia głowic jądrowych pocisku Trident II.
Reklama
Reklama

Wczoraj dziennik "Sun" ujawnił, że pocisk Trident II tuż po wystrzeleniu z okrętu HMS Vanguard wpadł do Oceanu Atlantyckiego w odległości kilkuset metrów od tej jednostki, na pokładzie której znajdowali się m.in. Shapps i dowódca Royal Navy admirał Ben Kay.

Do zdarzania doszło 30 stycznia i był to drugi z rzędu nieudany test pocisku Trident II - poprzedni miał miejsce w 2016 roku.

W oświadczeniu złożonym w Izbie Gmin Shapps potwierdził, że "wystąpiła anomalia" podczas testu, ale podkreślił, że było to "specyficzne wydarzenie".

"Nie ma żadnych konsekwencji dla naszej zdolności do wystrzelenia naszej broni nuklearnej, jeśli pojawią się okoliczności, w których będziemy musieli to zrobić. System rakietowy Trident pozostaje najbardziej niezawodnym systemem uzbrojenia na świecie, który pomyślnie przeszedł ponad 190 testów" - zapewnił minister obrony.

Shapps dodał, że rząd ma "absolutne zaufanie" do brytyjskiego odstraszania nuklearnego i zdarzenie to "nie ma żadnych implikacji dla niezawodności całego systemu rakietowego Trident i zapasów".

"Determinacja i zdolność Wielkiej Brytanii do użycia broni nuklearnej, gdybyśmy kiedykolwiek musieli to zrobić, pozostaje poza wszelką wątpliwością" - podkreślił.

Jak podał "Sun", uważa się, że nieudana próba mogła wynikać z faktu, że było to wystrzelenie testowe, a zakończyłaby się ona sukcesem, gdyby pocisk był wyposażony w prawdziwą głowicę nuklearną.

Wielka Brytania posiada cztery okręty podwodne uzbrojone w pociski nuklearne, z których jeden zawsze znajduje się na morzu. Ma to na celu odstraszanie przed ewentualnym atakiem nuklearnym na ten kraj i daje możliwość odpowiedzi w przypadku, gdyby do niego doszło.

Tornado GR4 - samolot RAF, przenoszący taktyczną broń jądrową. (Fot. SAC Scott Ferguson/Wikimedia)

Wielka Brytania 12 razy wystrzeliła pociski Trident II, odkąd broń ta weszła w 1994 roku do służby w Royal Navy. Również poprzedni test zakończył się jednak niepowodzeniem.

W czerwcu 2016 roku Trident II został wystrzelony z HMS Vengeance, a jego rakiety nośne pomyślnie się odpaliły. Chwilę później pocisk zboczył z kursu, podobno w kierunku USA, i automatycznie uległ samozniszczeniu.

Czytaj więcej:

Czy UK jest gotowe na niebezpieczne czasy? Dowódca sił zbrojnych ma wątpliwości

Media: Brytyjska armia obniża wymogi dla rekrutów z zagranicy, by zwiększyć różnorodność

"The Sun": Pocisk balistyczny Trident wpadł do wody zaraz po wystrzeleniu

    Komentarze
    • Koper
      22 lutego, 13:34

      Bla bla bla bla bla and bla bla bla nic poza tym

    • Edi
      22 lutego, 17:25

      1 kindzal uzbrojony w odpowiedznia glowice puszczony pod woda , i nima wyspy

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 26.04.2024
    GBP 5.0414 złEUR 4.3225 złUSD 4.0245 złCHF 4.4145 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama