Menu

Łapówki za fałszywe dyplomy studiów? W aktach sprawy Lewandowski i Milik

Łapówki za fałszywe dyplomy studiów? W aktach sprawy Lewandowski i Milik
W "aferze dyplomowej" padają nazwiska czołowych polskich piłkarzy, w tym Roberta Lewandowskiego. (Fot. Getty Images)
Prokuratura w Gdańsku prowadzi śledztwo ws. handlu podrabianymi dyplomami studiów, a główny podejrzany - naukowiec Zbigniew D. - przyznał się do winy. W jego telefonie odnaleziono zdjęcia dyplomów, wystawionych na nazwiska czołowych polskich piłkarzy - poinformował dzisiaj portal Onet.pl.
Reklama
Reklama

Jak donosi Onet.pl, związany ze światem sportu naukowiec dr hab. Zbigniew D. wpadł przez przypadek. "Sprzedał fałszywy dyplom kobiecie, która nie była studentką uczelni kontrolowanej przez jego rodzinę. D. przyznał się do winy" - napisano.

Portal przekazał, że Zbigniew D. był kanclerzem prywatnej Uczelni Nauk Społecznych w Łodzi. Z tą szkołą są także związani najbliżsi podejrzanego. "Rektorem uczelni jest jego żona Urszula, zaś w szkole pracują także jego dwaj synowie - Piotr jest kanclerzem, a Karol, w przeszłości bramkarz piłkarski, pracuje w uczelnianej administracji" - podkreślono.

Zaznaczono, że Zbigniew D. jest człowiekiem znanym w Łodzi i zapalonym kibicem piłkarskim. "W przeszłości był dyrektorem Łódzkiego Klubu Sportowego (ŁKS), klubu z wieloletnimi tradycjami" - poinformował Onet.pl.

Portal podkreślił, że Zbigniew D. został przyłapany na gorącym uczynku. Policja wraz z absolwentką uczelni, która miała otrzymać od doktora propozycję otrzymania dyplomu bez konieczności uczęszczania na zajęcia lub zdawania egzaminu, zorganizowała zasadzkę na podejrzanego.

Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, "mężczyzna został zatrzymany bezpośrednio po przyjęciu pieniędzy w zamian za przekazanie podrobionego świadectwa ukończenia studiów podyplomowych osobie, która w nich nie uczestniczyła".

Prokuratura postawiła Zbigniewowi D. zarzut wzięcia łapówki w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Może mu za to grozić do 8 lat więzienia.

Onet.pl zaznaczył, że policja przeszukując telefon Zbigniewa D., znalazła korespondencję doktora ze znanymi sportowcami i ich rodzinami o wszelkiego rodzaju dyplomach wystawianiu fałszywych świadectw i dyplomów.

"Z materiałów zabezpieczonych przez śledczych wynika, że D. miał przygotowany dyplom magisterski z 2018 r. dla Roberta Lewandowskiego z pieczątką Uczelni Nauk Społecznych oraz podpisem żony doktora D. Proponował także piłkarzowi i jego żonie uzyskanie dyplomu MBA bez uczestnictwa w zajęciach" - napisał portal.

Menadżerka Lewandowskich Monika Bondarowicz przekazała Onetowi, że "ani Robert Lewandowski, ani Anna Lewandowska nie mają żadnej wiedzy na temat postępowania prokuratorskiego". "Nie zostali o takim postępowaniu powiadomieni, a tym bardziej nie składali żadnych wyjaśnień. Nie mają także możliwości potwierdzenia, czy takie postępowanie w rzeczywistości ma miejsce. Trudno się w tej sytuacji odnosić do sprawy" - napisała Bondarowicz.

"W materiałach śledztwa są zdjęcia świadectwa maturalnego dla napastnika reprezentacji narodowej Arkadiusza Milika, rozmowy o dyplomach dla rodziny byłego reprezentanta Polski Piotra Świerczewskiego oraz kopia licencjatu dla pomocnika reprezentacji Jacka Góralskiego, który w dniu meczu polskiej kadry miał bronić dyplom z teologii adwentystycznej" - przekazano.

Onet.pl ustalił, że w materiałach znalezionych u Zbigniewa D. jest również jego korespondencja z dziennikarzem sportowym Mateuszem Borkiem.

Portal informuje, że "ani policja, ani prokuratura nie przesłuchały dotąd nikogo z piłkarzy ani żadnej znanej postaci spośród osób przewijających się w korespondencji doktora D."

Śledztwo gdańskiej prokuratury i tamtejszej Komendy Wojewódzkiej Policji zostało niedawno przedłużone do końca października br.

Czytaj więcej:

Liga Mistrzów: Lewandowski w 23-osobowej drużynie sezonu UEFA

Lewandowski piłkarzem sezonu w plebiscycie "Kickera"

Hiszpańskie media po porażce Polski: "Lewandowski to samotna wyspa"

"Kicker": Lewandowski piłkarzem roku. Polak zdeklasował rywali

    Komentarze
    • Olek
      28 lipca, 18:47

      to kiedy niby mial studiowac i uczestniczyc w zajeciach ? na meczach?

    • Celestyn76
      29 lipca, 00:24

      Robia z siebie posmiewisko z dyplomacji wyzszy has szkol gotowania na gazie jakos Ronaldinho messi czy inne gwiazdy nie potrzeba ja smieszna her dyplomow zebyscie dowartosciowac

    • Ano
      29 lipca, 12:33

      Bo nie ma żadnej weryfikacji dyplomów w Polsce! Powinni zrobić coś takiego i stworzyć bazę!!!! Ilu lekarzy "lewych" nas leczy?

    Dodaj komentarz
    Reklama
    Reklama
    Kurs NBP z dnia 17.09.2021
    GBP 5.3633 złEUR 4.5789 złUSD 3.8882 złCHF 4.1929 zł
    Reklama

    Sport


    Reklama
    Reklama