Menu

Czy Oumuamua to statek zwiadowczy kosmitów udający się na Ziemię?

Czy Oumuamua to statek zwiadowczy kosmitów udający się na Ziemię?
Oumuamua - małe ciało niebieskie, obiekt pozasłoneczny, który przelatuje przez Układ Słoneczny. Odkrył go 19 października 2017 roku na hiperbolicznej orbicie Robert Weryk. Na zdj. artystyczna wizja tego tajemniczego obiektu... (Fot. Wikimedia)
Czy "Kosmiczny Wędrowiec" to statek kosmiczny obcych?
Reklama

Ludzkość zawsze marzyła o kosmosie

Ludzie od wieków spoglądali w niebo, wypatrując tam pojazdów kosmicznych z innych odległych planet lub galaktyk. Najczęściej jednak mogli zaobserwować tylko spadające gwiazdy, perseidy lub szczątki rakiet, niestety ziemskiego pochodzenia. Oczywiście, ukazują się co jakiś czas newsy informujące o pojawieniu się UFO lub o pojedynczych kontaktach z istotami pozaziemskimi, ale czy można dać temu wiarę? Ludzie, którzy mieli podobno bezpośredni kontakt z kosmitami zarzekają się, że mówią prawdę i podają bardzo wiele szczegółów dotyczących okoliczności lądowania pojazdu kosmicznego i samego spotkania. Często także relacje wielu osób są bardzo spójne.

Jednak większość naukowców nie pozostawia suchej nitki na świadkach i uczestnikach bliskich spotkań ludzi z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskich oraz precyzyjnie i metodycznie obala tezę, że kosmici nas odwiedzają. Co jest jeszcze dziwniejsze to fakt, że zdecydowana większość naukowców jest bardzo sceptyczna w ocenie wiarygodności informacji o przybyszach z kosmosu, a przecież pochodzą oni z różnych państw, stref kulturowych oraz opcji politycznych i raczej nie ma podstaw, aby posądzać ich o zmowę milczenia oraz dezinformację. Trudno jest więc im nie wierzyć, bo przecież nie ma także namacalnych dowodów na istnienie kosmitów i ich odwiedzin na Ziemi.

Oczywiście, możemy spotkać wiele teorii spiskowych, według których kosmici wielokrotnie wcześniej odwiedzali Ziemię. Są też nawet takie, które stwierdzają, że w dalekiej przeszłości kosmici nie tylko odwiedzali naszą planetę, ale nawet przekazali starożytnym cywilizacjom ludzkim wiedzę techniczną, która pozwoliła im wznosić wielkie budowle, przenosić ogromne bloki skalne, mierzyć odległości, określać terminy zaćmień słońca, przewidywać wylewy Nilu, określać położenie planet lub gwiazd oraz tworzyć bardzo dokładne mapy lądów i oceanów. Niektórzy badacze przeszłości twierdzą nawet, że kosmici wchodzili w związki z ludźmi, płodzili dzieci (np. gigantów) oraz zajmowali się genetyką – krzyżując zarodki ludzkie ze zwierzęcymi (np. człowiek-byk, człowiek-wąż). Dowodem na to mają być starożytne rzeźby, płaskorzeźby i rysunki naskalne. Jednak w dalszym ciągu ludzkość nie dysponuje wiarygodnymi dowodami na potwierdzenie powyższych teorii.

Czy pojazdy kosmitów lądowały kiedyś na Ziemi?

Najgłośniejszym wydarzeniem związanym z rzekomym lądowaniem kosmitów na naszej planecie jest incydent w Roswell w lipcu 1947 roku. Tam właśnie na pustyni uległ rozbiciu niezidentyfikowany obiekt latający, podobno w kształcie spodka. Jak wynika z ostatnio odtajnionego raportu Jesse Marcela, oficera wywiadu Roswell Army Air Field: „znaleziono dziwne kawałki folii, których nie można było przeciąć, spalić ani zgnieść i cienkie belki z dziwnymi symbolami”. Wprawdzie w oficjalnym oświadczeniu przedstawiciela władz USA stwierdzono, że był to jedynie zniszczony balon meteorologiczny, ale inni świadkowie twierdzili zupełnie coś innego.

Wydanie "Roswell Daily Record" z 8 lipca 1947, obwieszczające "przechwycenie latającego spodka". (Fot. Wikimedia)

W roku 2011 światło dzienne ujrzało memorandum agenta FBI o nazwisku Guy Hottel do dyrektora FBI Edgara Hoovera, datowane na dzień 22.03.1950 roku. Dotyczyło ono tak zwanej Strefy „0”. Agent informował dyrektora, że „prowadzący dochodzenie ze strony Sił Powietrznych stwierdził, że w Nowym Meksyku odkryto trzy tak zwane latające spodki. Zostały opisane jako okrągłe w kształcie z podniesioną częścią środkową, mające około 50 stóp średnicy (ok. 15 metrów). W każdym z nich znajdowały się trzy ciała ludzkiego kształtu, ale o wysokości tylko 3 stóp (niecały metr), ubrane w metaliczne ubrania z bardzo cienkiej tkaniny. Każde z ciał było owinięte w sposób, który przypominał kombinezony pilotów testowych”.

Gdyby to była prawda, to mielibyśmy do czynienia z wielkim wydarzeniem dla całej ludzkości, z drugiej zaś strony z wielkim oszustwem tych urzędników administracji amerykańskiej, którzy informowali o katastrofie balonu i zaprzeczali rozbiciu się pojazdów kosmicznych. Co jest jednak prawdą? Może kiedyś, za 50 lat, nasze dzieci lub wnuki dowiedzą się tej prawdy, ale wydaje mi się, że wtedy nie będzie to już miało wielkiego znaczenia. Do dzisiaj jednak ta katastrofa rozpala umysły wielu ludzi oraz poszukiwaczy pozaziemskich cywilizacji na całym świecie, podobnie jak i wiele innych przypadków zaobserwowania UFO oraz bezpośrednich kontaktów z obcymi istotami z kosmosu.

Czy ta kometa jest dziełem kosmitów?

„Oumuamua to dowód, że kosmici odwiedzili nas w 2017 roku” - stwierdził potem profesor Avi Loeb
z Uniwersytetu Harvarda. Według niego jest to jedyne logiczne wytłumaczenie na dziwną budowę
i zachowanie się obiektu, który „jest kawałkiem zaawansowanej technologii stworzonej przez odległą cywilizację.” Bezspornym jest fakt, że Oumuamua jest pierwszą planetoidą spoza Układu Słonecznego, która została zaobserwowana na Ziemi tak dokładnie, ale czy można twierdzić, że jest to dowód na istnienie inteligentnego życia w kosmosie?

Skąd taka dziwna nazwa tego obiektu? Oumuamua oznacza w języku Hawajczyków „pierwszego posłańca” i potwierdza fakt, że jest to pierwszy przypadek, tak bliskiego kontaktu z obiektem spoza naszego układu planetarnego. Kometa ta ma wyraźny kształt cygara o nietypowej dla asteroid kształcie, wyjątkową jasność oraz szczególną zdolność do przyspieszania prędkości poruszania się. Przybyła do Układu Słonecznego z kierunku Wegi, odległej od Ziemi o 25 lat świetlnych, najjaśniejszej gwiazdy w gwiazdozbiorze Lutni. W dniu 06.09.2017 roku uchwyciła płaszczyznę orbity Układu Słonecznego, a zbliżyła się do Słońca w dniu 09.09.2017 roku. Następnie pod koniec września odnotowano jej przelot obok Wenus, zaś 7.10.2017 roku zbliżyła się do naszej planety. Dalej udała się w kierunku Konstelacji Pegaza.

Co jest, według profesora Loeba, takie dziwne w tym obiekcie kosmicznym? Mianowicie to, że asteroida, po minięciu Słońca nadal przyspieszała, co uznał on za dowód na istnienie „dodatkowej siły”, która wywierała wpływ na szybkość ruchu obiektu. Sugeruje on więc, że Oumuamua musi posiadać jakąś formę systemu napędowego, który umożliwia jej zmianę prędkości lotu w przestrzeni kosmicznej. To też miało go skłonić do stwierdzenia, że ta właśnie dziwna „kometa” może być „wyprodukowana przez obcą cywilizację”. Trzeba odnotować fakt, że wielu naukowców poparło prof. Loeba w jego przypuszczeniach, że przelot Oumuamuy był dowodem na wizytę obcych w Układzie Słonecznym.

Racjonaliści mówią NIE

Wielu jednak naukowców i badaczy kosmosu nie zgadza się z powyższymi tezami i twierdzi, że ten obiekt to nic innego jak tylko kawałek rozerwanej planetoidy, która za bardzo zbliżyła się do swojej macierzystej gwiazdy i została przez nią po prostu wyrzucona z układu planetarnego. Potwierdzać się to wydaje teza naukowców z Uniwersytetu Stanu Arizona, którzy poinformowali, że Oumuamua jest „odłamkiem, który kiedyś stanowił fragment planety podobnej do Plutona, krążącej wokół innej gwiazdy”. Niestety, komety nie udało się dokładniej zbadać z powodu jej zbyt późnego odkrycia, które nastąpiło w momencie, kiedy uciekała ona już z prędkością około 315000 km/h z naszego Układu Słonecznego.

Do ciekawych wniosków doszli także: astrofizyk Steven Desch oraz Alan Jackson z Arizona State University. Stwierdzili oni, że „najpewniej jakieś pół miliarda lat temu oderwało go (Oumuamua) z jakiejś egzoplanety uderzenie innego obiektu i wyrzuciło z rodzimego układu gwiezdnego. Oumuamua nie zaczynała podróży jako taki podłużny gładki obiekt, tylko wytopiła się do takiego kształtu mijając Słońce, tracąc szacunkowo 95 proc. swojej masy”. Według nich, kształt oraz kilka nietypowych cech „pozwoliło wielu ludziom na puszczenie wody fantazji odnośnie jego natury” oraz twierdzenie, iż ten obiekt kosmiczny to nic innego jak statek obcych. Jednak, według tych samych astrofizyków, nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością, a takich obiektów jak Oumuamua przylatuje corocznie do Układu Słonecznego około siedmiu.

Źródła:

  • https://www.focus.pl/artykul/co-wydarzylo-sie-w-roswell-ujawniono-tajny-dziennik-oficera-ktory-badal-katastrofe
  • https://pl.wikipedia.org/wiki/Incydent_w_Roswell
  • https://www.focus.pl/artykul/profesor-z-harvardu-twierdzi-ze-kosmici-odwiedzili-nas-w-2017-roku-jedyne-mozliwe-wytlumaczenie
  • https://spidersweb.pl/2021/03/oumuamua-to-fragment-egzoplanety.html
  • https://www.national-geographic.pl/artykul/juz-wiadomo-co-wpadlo-do-ukladu-slonecznego-w-2017-roku

Twoja ocena:

Już zagłosowałeś!

Aktualna ocena: 5.68 / 26

Komentarze
  • Lol
    28 lipca, 16:14

    Ciekawe czy kosmici na prawdę istnieją?

  • Jerzy Joniec
    28 lipca, 20:49

    Ja osobiście wierzę w istnienie życia poza naszą planetą, ponieważ na niektórych planetach istnieją pierwiastki lub związki, które w perspektywie mogą umożliwić powstanie pewnych form życia. Ale czy to będą ufoludki, pajęczaki, koniki morskie, czy meduzy - tego nikt na Ziemi nie potrafi jeszcze określić. Co do obcych, którzy mieliby odwiedzić naszą planetę w przeszłości, to mam pewne wątpliwości.

  • Gosc
    28 lipca, 21:22

    Do Lol; Ciekawe czy masz slownik...

  • Daro
    29 lipca, 17:18

    Ciekawe czy człowiek istnieje? Może to my jesteśmy obcy na tej planecie 🤔

Dodaj komentarz
Reklama
Reklama

Waluty


Kurs NBP z dnia 21.09.2021
GBP 5.3827 złEUR 4.6154 złUSD 3.9337 złCHF 4.2489 zł
Reklama

Sport


Reklama
Reklama